dorotaifilip
24.04.07, 16:09
Mam pytanie czysto teoretyczne.
Historia mojego porodu: odejście wód płodowych, po 15 godzinach od tego faktu
i przy minimalnym rozwarciu (na dwa palce) podanie oksytocyny. Po pięciu
godzinach podłączenia do kroplówki, urodzenie dziecka (z nacięciem,
naciskaniem na brzuch przez lekarza, żeby pomóc mi urodzić).
Mam wpisane w książeczkę dziecka - pród siłami natury.
Czy to faktycznie był poród sn?
dorota