Dodaj do ulubionych

nospa w ciąży

28.05.07, 22:52
Biorę no-spę ponieważ lekarz mi tak zalecił, miałam za wcześnie skurcze i mam
się oszczędzać. Zastanawia mnie tylko to czy są jakieś skutki uboczne
zażywania nospy w ciąży, podejrzewam że pewnie są one znikome, skoro
ginekolodzy zalecają te tabletki rozkurczowo. Ale czy zawierają coś, co
mogłoby się przyczynić do jakiegokolwiek uszczerbku na zdrowiu maleństwa?
Obserwuj wątek
    • miacasa Re: nospa w ciąży 28.05.07, 23:20
      myślę, że największym uszczerbkiem byłby poród przedwczesny, a no-spa jest
      jednym z "łagodniejszych" dla dziecka środków rozkurczowych jakie ciężarne
      przyjmują, nie powinna w żaden sposób wpłynąć na rozwój maluszka
    • ewa_janiuk Re: nospa w ciąży 29.05.07, 18:34
      Z tego właśnie względu jest stosowana przeciwskurczowo w czasie ciąży, że
      uznawana jest za środwk bezpieczny.
    • ana9937 Re: nospa w ciąży 30.05.07, 15:25

    • asiakg Re: nospa w ciąży 12.06.07, 16:48
      Nie ma nic bardziej mylnego niż przekonanie, że jeśli lekarze coś zalecają, to
      na pewno jest to bezpieczne:( Przyjmowanie nospy w czasie ciąży MOŻE mieć
      skutki uboczne, a świat nauki wie już, że najczęściej MA. Zażywanie nospy
      podczas ciąży bardzo często skutkuje zaburzeniami napięcia mięśniowego u
      dzieci, co niekoniecznie może zauważyć mama malucha, ale zaczyna to
      przeszkadzać w życiu przedszkolaka, a zwłaszcza starszego dziecka w wieku
      szkolnym. Obniżone napięcie mięśniowe ma zaś szereg reperkusji w rozwoju
      ruchowym, rozwoju koordynacji, a później zaburza nabywanie umiejętności
      szkolnych. Jestem terapeutką integracji sensorycznej, pracuję z dziećmi, które
      mają trudności w rozwoju i ilekroć słyszę, że nospa nie szkodzi, mam ochotę
      zrobić krzywdę tym, którzy wprowadzają matki w błąd!!!
      • edzia.79 Re: nospa w ciąży 13.06.07, 00:05
        Prawie cala poprzednia ciaze bralam nospe,syn nie m zadnych klopotow ani z napieciem,ani teraz w rozwoju (jest przedszkolakiem).Slyszalam tez i takie opinie ze nospa zabuza mowe-syn zaczal mowic majac 15 mies.
        Widocznie sa wyjatki od reguly.
        Teraz biore nospe od poczatku i dzieki temu ciaza jest donoszona

        Zaufajmy lekarza,oni najlepiej wiedza co jest dobre dla pacjentki i jesli lekarz kaze bra nospe to nad czym sie zastanawiac???
        • jonkka Re: nospa w ciąży 13.06.07, 15:25
          Jeśli trzeba brac nospę bo sie ma skurcze- to chyba trzeba.Ja tez brałam nospę-
          moje dziecko bylo rehabilitowane z powodu wiotkości, ale ta była spowodowana
          niedotlenieniem podczas porodu.
          Może i dzieci z ciaży z nospa moga mieć jakies zaburzenia z zakresu SI, ale nie
          muszą.
          a jesli urodzisz wczesniaka i ten będzie mial porażenie mózgowe to co?
          Czasem wybiera sie mniejsze zło.
      • jackie71 Cieszę się, że przeczytałam tak rozsądny post! 25.06.07, 14:16
        To wszystko prawda. W Polsce lekarze potrafią zapisywac nospę nawet na skórcze
        przepowiadajace, o których kazda ciężarna w Anglii jest informowana jako o
        czymś oczywistym ( występują chyba od 5-6 mies.). W Anglii nospa jest
        zabroniona własnie ze względów, o jakich pisze asiakg. I tam odsetek dzieci
        rodzących się z zaburzeniami napięcia mieśniowego jest wydatnie mniejszy,
        czytałam o tym artykuł. W ogóle w Polsce panuje mania pakowania w cieżarne
        progesteronu na poczatku ciąży( choc jak mówi mój bardzo dobry lekarz, zadna
        dawka nie uratuje ciąży skazanej na obumarcie) i całej gamy różnych preparatów,
        o jakich moje angielskie koleżanki nie słyszały, bo im sie mówi, ze mają sie
        ruszać dla zdrowia i dobrze odżywiać. W Polsce- USG za USG, najlepiej co
        tydzień :-(, tony leków i wszytsko w przekonaniu, ze to dla dobra dziecka.
        Oczywisćie są skrajne przyapdki ( jak np. prawdziwie zagrożone ciąże czy ciaże
        po in vitro, które sa ciążami wyższego ryzyka), ale generalnie w Polsce
        przywiazuje sie wielką wagę do utrzymania ciązy za wszelka cenę szkodząc tak
        naprawdę dzieciom i stresując maksymalnie ich matki, za to o sam poród nikt nie
        dba- rzeźnia to odpowiednie określenie na to, co reprezentuje co najmniej
        połowa oddziałów położniczych, nawet te, co zdobywaja jakieś-tam bzdurne
        odznaczenia. Zupełnie odwrotnie, niz w Anglii czy Szwecji- tam mam znajome i
        wiem z ich relacji, jak to wygląda. I zazdroszczę im oczywiscie :-(...
        • katharina_29 Re: Cieszę się, że przeczytałam tak rozsądny post 25.06.07, 17:36
          W pełni popieram.Dziewczyny łykają no-spę jak dropsy mimo,że na ulotce tego
          leku pisze,że może być ona stosowana w ciąży jedynie w przypadku zdecydowanej
          konieczności.Więc nie do końca jest taka bezpieczna.Moja gin ani razu nie
          wspomniała o tym specyfiku,stwierdziła,że zdrowsze będzie wypicie małej lampki
          czerwonego wytrawnego wina(dla rozluźnienia mięśni) niż szprycowanie siebie i
          dziecka lekami.Nawet z witaminami nie kazała przesadzać(kazała się
          dobrze,zdrowo odżywiać).Nie brałam ich do 7 miesiąca(teraz tylko falwit co
          drugi dzień),a mój synek jest duży i silny.Ogólnie w Polsce panuje moda na
          branie wszelkiego rodzaju farmaceutycznych specyfików.Nie bez powodu powstaje
          coraz to więcej aptek,a w telewizji reklamowane są na każdym kroku cudowne
          medykamenty na wszystko.Niestety ludzie nie zastanawiają się nad skutkami
          ubocznymi jakie te leki wywołują.To,że coś można kupić bez recepty nie
          gwarantuje,że jest bezpieczne i można to brać bez opamiętania.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka