Dodaj do ulubionych

Postanowiłam napisać...

23.05.08, 14:13
Postanowiłam napisać do p.Kasi i do Was dziewczyny.
Moj termin porodu minął 3 dni temu.Od przedwczoraj powoli odchodzi mi czop,ale
bez niteczek krwi,dopiero dziś pojawiła się minimalna ilość.Od wczoraj
wieczora mam dosyć silne bóle kręgosłupa.W nocy spałam bardzo żle przez ten
ból.Dziś rano doszły do tego skurcze,ale bardzo nieregularne,ale równie
mocne,jak te bóle z krzyża.
Tak się męczę od rana,nic się nie rozwija,skurcze nie narastają,ból pleców,też
taki sam.
Mam pytanie ile to może jeszcze potrwać?oczywiście pytam tak
orientacyjnie,ponieważ nie ma reguły.
Mimo bólu ucieszyłam się,że to już,ale chyba jeszcze nie...:-(
Byłam 2 dni temu na ktg.wszystko było dobrze i jak nie urodzę do jutra,to rano
znowu jadę na to badanie.
Obserwuj wątek
    • miacasa Re: Postanowiłam napisać... 23.05.08, 15:02
      no to chyba już :) akcja pewnie rozkręci się późnym wieczorem/nocą i ktg rano
      nie będzie potrzebne, trochę się prześpij, weź kąpiel, umyj włosy by dzidziuś
      zobaczył ładną mamę, powodzenia
      • katarzynaoles Re: Postanowiłam napisać... 23.05.08, 16:25
        To bardzo prawdopodobne, że wszystko zacznie się wieczorem, albo
        nocą. Proszę posłuchać mojej rady (choć wiem, że jest ona trudna do
        realizacji) i postawić przede wszystkim na odpoczynek. Nawet, kiedy
        są już skurcze. Poród i tak w którymś momencie nie pozwoli zająć się
        niczym innym - więc, póki się da, trzeba oszczędzać siły. Z opisnej
        sytuacji wnioskuję, że wszystko może nabrać tempa niedługo - ale nie
        wiemy kiedy. Więc warto zadbać o to, żeby - kiedy przyjdzie godzina
        zero - być wspaną i wypoczętą. Pozdrawiam serdecznie i trzymam
        kciuki:)
    • marzenka31xxx Re: Postanowiłam napisać... 23.05.08, 21:11
      Jeżeli jesteś na forum to napisz czy masz jakieś postępy!
      Ja mam termin na dzisiaj. U mnie zaczęło się ponad 2 tygodnie temu-lekarz po
      badaniu dał mi 2-3 dni,że urodzę-szyjka przepuszczała na 1-2 palce,po dwóch
      dniach odszedł mi czop-dokładnie 2 tyg. temu. I tak czekam do dzisiaj(jednego
      dnia mam skurcze,następnego już nie). Jutro mam się zgłosić na ktg.i wtedy
      zdecydują co dalej.
      Życzę Ci oby to było to-przyjemniej jest znieść to w domu i rodzić naturalnie
      niż leżeć w szpitalu i mieć wywoływany poród-tak miałam przy pierwszym dziecku i
      teraz chyba znowu mnie to czeka. Powodzenia!!
      • kati792 Re: Postanowiłam napisać... 23.05.08, 21:40
        Jestem jeszcze w domu i już nie daję rady!!!a gdzie tam do końca!I nie chodzi mi
        tu o fizyczne cierpienia,bo wiem,że to co teraz przeżywam,to nic w porównaniu do
        tego,co będzie póżniej.Chodzi mi o te nieszczęsne skurcze!!!Już było ich kilka
        pod rząd,co 10 min.potem cisza przez 20 min.i znowu.A teraz po ciepłym prysznicu
        mam wrażenie,że są rzadziej.Dlaczego to nie idzie szybciej???Nie wiem,co
        robić,położyć się i próbować zasnąć,czy jechać do szpitala...
        • marzenka31xxx Re: Postanowiłam napisać... 23.05.08, 22:19
          Kati proponuję odczekać i liczyć czy są regularne i jak będą co 5-7 min. jechać
          do szpitala. Być może są to przepowiadające ale jeżeli są regularne-to znaczy,że
          to już teraz. Proponuję połóż się i staraj się usnąć- jeżeli to są te właściwe
          to napewno ich nie przegapisz. Powodzenia!!!!
        • reninka72 jestes tam jeszcze? 23.05.08, 23:47
          U mnie skurcze az do samego porodu byly nieregularne. W szpitalu podano
          oksytocyne, skurcze sie uregulowaly, oksytocyne odlaczono, skurcze znowu
          nieregularne. I to wszystko juz po tym jak odeszly mi wody. Moja rada: kiedy
          boli bardzo mocno i nie dajesz juz rady, jedz do szpitala bez wzgledu na to jak
          wygladaja skurcze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka