upaly a termin porodu

05.03.09, 11:42
witam! mam termin pierwszego porodu na poczatek sierpnia i znajac nasz cudowny klimat spodziewam sie zaru lejacego sie z nieba, opuchnietych nog, oblewania potem i innych atrakcji. zastanawiam sie tez czy upal moze miec wplyw na przyspieszenie porodu sn? czy mam nastawiac sie raczej na druga polowe lipca i wczesniej zaczac sie pakowac? czy sa jakies skuteczne sposoby na upaly poza piciem wody i zimnymi okladami? dziekuje i pozdrawiam.
    • mareszka Re: upaly a termin porodu 05.03.09, 12:44
      Rodziłam w sierpniu 2007, dwa tygodnie po "terminie" Każda pora roku ma swoje
      zalety i wady. Pomyśl z kolei zimą buty, kiedy nie można sięgnąć własnych stóp,
      konieczność kupowania płaszczy, kurtek, transport noworodka w mróz...
      A co do pakowania, ja miałam uszykowane wszystko od końca siódmego miesiąca i
      spisane na kartce dla męża co i jak.
      A co do ulżenia sobie. Pod koniec wysiadywałam ciągle na basenie - fajne
      uczucie, jakby brzuszek znikał ;)
      • oldzinka Re: upaly a termin porodu 05.03.09, 12:53
        Ja pamiętam, że cudownie na mnie działał spacer i moczenie nóg w
        morzu :) Sądzę, że na termin porodu wpływ mają bardziej geny niż
        pora roku.
    • szampanna Re: upaly a termin porodu 05.03.09, 14:06
      Mam na razie 2 dzieci, jedno urodzone w październiku, drugie w
      sierpniu. Lepiej wspominam ciążę zakończoną w sierpniu - nie
      męczyłam się długo w upały, za to został jeszcze niezły kawałek lata
      na miłe spacery z dzieckiem. Rodząc w październiku, musiałam
      przechodzić całe lato z brzuchem, a po urodzeniu był zaraz listopad,
      zimno, szaro, mokro. Nienajlepsza pogoda dla noworodka i
      niezachęcająca dla młodej mamy :)
    • kola2005 Re: upaly a termin porodu 10.03.09, 18:26
      ja pierwsze dziecko rodziłam we wrześniu i końcówka ciąży na lato
      była super, wcale źle się nie czułam, wręcz przeciwnie
      teraz mam termin na lipiec i też się cieszę, że będzie ciepło i nie
      będę musiała się grubo ubierać, będę mogła dużo czasu spędzać na
      dowrze i nie będzie się czas ciągnął w domu
Pełna wersja