Dodaj do ulubionych

266 dni :)

16.07.09, 09:53
Pani Kasiu, mam takie pytanie. Kończę dziś 39 tc, co samo w sobie
jest zaskakujące (poprzednie dzieci tyle nie wytrzymały :)), i jak
większość kobiet na tym etapie, chciałabym już urodzić. Termin wg OM
przypada za tydzień, ale tak się składa, że wiem dokładnie, kiedy
dziecko zostało poczęte - i po dodaniu tych 266 dni wychodzi, że
dzień 0 już pojutrze! W poniedziałek mam wizytę u mojego lekarza
(której nawet nie umówił, bo nie dawał mi szans na dotrwanie) - czy
mogę nalegać na zakończenie ciąży w oparciu o moją pewność co do
właściwego terminu? Czop odszedł 2,5 tyg temu, szyjka częściowo
skrócona, rozwarcie 2 cm.
Słyszałam, że te 266 dni to właśnie norma - plus minus 3 dni. A co
jeśli rzecz się przeciągnie? Wczoraj rozmawiałam z dziewczyną,
której wywołano poród dopiero w 43 tc - w moim szpitalu... :/
Obserwuj wątek
    • katarzynaoles Re: 266 dni :) 16.07.09, 17:39
      No to mnie Pani zastrzeliła! Jakoś tak z poprzednich postów miałam
      wrażenie, że raczej nie jest Pani zwolenniczka podobnych pomysłów, a
      tu proszę! Rozumiem, że lato, gorąco, że nastawiała się Pani na
      wcześniejszy poród - no, ale maluch jakoś ma inne zdanie :). Fakt,
      że te 266+/-3 dni to dość pewny termin dla kobiet miesiączkujących
      regularnie co 28 dni. Jeśli jest to np.32 dni, to trzeba te 4 dodać
      i analogicznie odjąć, jeśli przerwy są krótsze. Poza tym z opisu
      wygląda, że to naprawdę lada dzień, więc po co od razu na początku
      wyskakiwać z jakąś ingerencją? W ten sposób rośnie ryzyko
      komplikacji przy porodzie. Ja radziłabym wszystkie te naturalne i
      jakże miłe metody, o których już nieraz pisałayśmy - proszę
      ponalegać trochę na męża :) No, ewentualnie zrobić intensywny masaż
      brodawek :). Jak dobrze pójdzie to w poniedziałek nie będzie się
      Pani musiała stawiać na wizycie, czego serdecznie życzę :)
      • szampanna Re: 266 dni :) 16.07.09, 18:14
        Dziękuję serdecznie za odpowiedź. No jestem jak najbardziej
        naturalna, tylko już nie mogę się doczekać - po dwóch ciążach
        zakończonych wcześniej ta mi się dłuży niemożliwie i zaczyna mi
        odbijać :)
        Liczę na to, że faktycznie będą te 266 dni z marginesem, bo akurat
        mój cykl ma na ogół 28 dni. A w kwestii naturalnych metod, to męża
        użytkuję intensywnie, tylko jakoś bez skutku ;) To mnie Pani trochę
        pocieszyła, przyznaję. Bo jest jeszcze drugi powód, dla którego
        chciałabym już urodzić - całe otoczenie zamęcza mnie codziennie
        pytaniami "kiedy wreszcie?". I słowo daję, niedługo zacznę
        strzelać ;)
        • katarzynaoles Re: 266 dni :) 16.07.09, 20:36
          Dziewczyny w Pani sytuacji częśto nagrywają na sekretarkę komunikat
          w stylu "jeszcze jesteśmy w pakiecie, jeśli dzwonisz, żeby spytać
          czy już po porodzie to zadzwoń za dwa miesiące", niech mąż odbiera
          telefony i stanowi pierwszą linię walki. Najbliższym powiedzieć
          wprost, że jak jeszcze raz będzie mowa na ten temat to Pani skoczy
          do gardła. Zawsze można potem powiedzieć, że pod koniec ciąży to już
          Pani była kompletnie rozchwiana emocjonalnie, no taka biedna
          kobietka zmagająca się z losem - przepraszamy, przepraszamy.
          Przyjdźcie za dwa miesiące zobaczyć jakiego pięknego mamy
          dzidziusia :).
          Da Pani radę! Trzymam kciuki :)
          • szampanna Re: 266 dni :) 16.07.09, 20:42
            Dzięki :) Jest Pani przesympatyczną osobą - mam nadzieję, że uda mi
            się urodzić w towarzystwie podobnej położnej. Pozdrawiam :)
            • katarzynaoles Re: 266 dni :) 16.07.09, 21:05
              Dzięki. Po prostu ma dobry humor przed wyjazdem. Podobno na
              Kaszubach już rosną grzyby :))
    • eli-mama Re: 266 dni :) 16.07.09, 22:54
      Kochana z Twoim doświadczeniem powinnaś być ostoją spokoju:) I tego Ci życzę na tej męczącej końcówce! Dla pocieszenia moje dzieci też wszystkie wybierały 40 tydzień na wyjście:)
      Życzę dobrego porodu, nie mam wątpliwości że taki właśnie będzie:)

      A dla Pani Kasi informacja:
      Grzybki rzeczywiście rosną - sporo ostatnio padało i jest dosyć ciepło, więc grzybkom w to graj:)
      A Kaszuby piękne jak zawsze:)
      Pozdrawiam i życzę miłego wypoczynku.
      • szampanna Re: 266 dni :) 16.07.09, 23:25
        No proszę, jakie wsparcie :) Doświadczenie to nie wszystko - ja z
        natury niecierpliwa jestem, jak sobie coś ubzduram, to od razu
        realizuję, a z porodem tak się nie da i tu jest pies pogrzebany ;)
        A z grzybami prawda - widziałam wczoraj na zdjęciach z wakacji :)
    • noel_la Re: 266 dni :) 17.07.09, 09:50
      Chce tylko potwierdzic te 266 dni na moim przykladzie. Doskonale
      znam swoje cialo i znalam tez dzien poczecia dziecka (dzien
      owulacji) dodalam sobie 266 dni i urodzilam w moim terminie :)
      Oczywiscie lekarze nie chcieli nawet sluchac o tym, ze mam 33 dniowe
      cykle, ze znam dzien poczecia itd. i trzymali sie swojego terminu.
      Wg nich bylam przeterminowana :)
      Teraz spodziewam sie drugiego dziecka, tez znam swoj termin, ale
      rowniez spotykam sie z niedowierzaniem lekarzy, ze znam swoje cialo,
      ze znam sie na fizjologii i czesto slysze pytanie o ostatnia
      miesiaczke i lekcewazenie dlugosci cykli. Nie chca nic sluchac.
      Zdenerwowalo mnie to do tego stopnia, ze sklamalam z terminem
      ostatniej miesiaczki, zeby miec w ksiazeczce sluszny termin :)
      Jestem ciekawa czy i przy drugim dziecku 266 dni sie spelni :)
    • kaamilka Szampanna, ja Cię zastrzelę! :) 19.07.09, 12:55
      Ja zamierzam urodzić 16 sierpnia, no... najdalej 22! A termin mam na 29 - i to
      jest właśnie dokładnie to ów 266 dni!!! Ratunku!!!!! :D
      • sophie2202 Re: Szampanna, ja Cię zastrzelę! :) 19.07.09, 14:02
        Ja właśnie obliczyłam , bo dokładnie wiem kiedy doszło do
        zapłodnienia, ze te 266 dni to bedzie 2 tygodnie po terminie z usg.
        Mam nadzieję,że dziecko jednak nie bedzie czekało do tych swoich 266
        dni.
    • norgaen na ile jest to sprawdzona metoda obliczania ?? 19.07.09, 17:00

      na ile jest to sprawdzona metoda obliczania ??
      według tych obliczeń mam 251 dzień - od prawie 2 tyg czuję coraz mocniejsze
      skurcze przepowiadające, a mój maluch w ostatnich dniach zrobił się jakiś
      niespokojny i troszkę bardziej niż zwykle się wierci ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka