31anna
16.10.09, 11:31
jestem mamą 3 latki i 7 tygodniowego dziecka. często chodzimy na plac zabaw
koło urzedu miasta/ poczty polskiej. I zastanawia mnie czy to plac zabaw dla
dzieci czy zdemoralizowanej młodzieży. Zbliża sie godzina 17 - 18.00 i na
tenze plac schodza sie tabuny 14 - 15 latków palących papierosy, spozywających
alkohol o wulgaryzmach nie wspomne, niszczą sprzęt. Na wszelkie uwagi ci
młodzi ludzie reagują smiechem i jeszcze gorszymi epitetami. Raz na moje
zgłoszenie telefoniczne pojawiła sie straż miejska, niestety, młodzież
uciekła. Straznicy obiecali wzmożenie patroli, ale niestety w praktyce nic z
tego nie wyszło (obserwacje własne).
I zastanawiam się gdzie są słuzby miejskie (m.in. straż miejska, która de
facto do tego miejsca ma zaledwie kilka kroków), zeby faktycznie ten plac
zabaw był placem zabaw a nie imprez podwórkowych?
Drodzy funkcjonariusze publiczni zareagujcie wreszcie...