zaspokojny
04.01.10, 22:40
I mamy problem - krzyżowiec w działaniu.
Marny i nudny żywot, prymat grafomańskich oświadczeń sejmowych i innych
wystąpień nad skutecznością działań politycznych bywa, że prowadzi na manowce
nowych krucjat w obronie rzekomo zagrożonego krzyża.
Boga można mieć w sercu, a krzyżyk na piersi.
Znaczenie krzyżem każdej sali obiektów użyteczności publicznej nie ma nic
wspólnego z życiem religijnym.
To instrumentalizacja symboli religijnych do celów, pożal się boże, politycznych.
Skutkiem takich żałosnych praktyk będzie wzmocnienie postaw buntu wśród
młodych generacji ceniących sobie wolność i autonomię.
Słusznie zauważył Jan Izydor Sz.
Dwulicowy
Pod figurą się modli
Chrystusową
Przed figurą się podli
Urzędową.