kasiakulis
06.01.10, 22:26
Widzę, widzę mam widzenie. Nowy rok, nowe wezwania i nowe tarcia.
Kraj wasz czeka większe bezrobocie, ale to „odłamek” kryzysu. W
budżecie kraju nie ma pieniędzy, a Polacy z Zachodu zaczną wracać do
swojego kraju. Będzie też więcej afer politycznych bo to przecież
rok wyborów. Nie inaczej będzie w Blachowni. Choć ogólnie nie będzie
to zły rok dla poddanych tej Ziemi. Uda się zamknąć rozpoczęte
budowy. Czarna Dama (burmistrz Blachowni) odetchnie z ulgą bo hala
sportowa zostanie oddana w ostatniej chwili przed wyborami. To
będzie dobra okazja by znowu zagrac na uczuciach wyborców i halę
nazwac np. im. poprzedniego burmistrza.
Niestety na nowe inwestycje nie mają co liczyć mieszkańcy. Królowa
zaczyna poważnie szukać oszczędności tylko nie bardzo wiadomo na kim
i czym. Małe obcinki po 10 tysięcy talarów to za mało. Więcej osób
zostanie zatrudnionych na jej dworze co trochę może oburzyć
mieszczan, dlatego Królowa wszelkie roszady na swoim dworze będzie
trzymać w tajemnicy, ale rajcowie bedą węszyć maja swoich dworzan na
dworze. Czarna Dama poważnie myśli o poważnym iście królewskim
kredycie na inwestycje.
Niedługo pojawi się nowy sekretarz gminy. Naiwni ci, którzy starają
się o posadę sekretarza urzędzie w gminie. Podania pisać można, ale
i tak nic nie pomoże. Moja kula wyraźnie wskazuje, że Czarna Dama ma
już swego faworyta na to stanowisko. Nie młody nie stary, wojskowy,
ale już bez munduru. To imć pan Marek Sztabowiec. Dobrze wykonuje
swoje zadania, a że nie bardzo zna się na prawie samorządowym to nic
nie szkodzi. Nie tak doświadczenie samorządowe jak lojalność i pomoc
np. w kampanii wyborczej jest tu potrzebna. A już podobno się
sprawdził. Nowy sekretarz gminy będzie miał dodatkowy plus. Będzie
dobrym "buforem" na jurnych rajców, którzy będą chcieli oczerniać
Czarną Dame np. nie udzielając absolutorium za ubiegłoroczny budżet.
A co u Jacka Pysznego? Widze widze mam widzenie. Jacek Mały jak nie
odpuszczał tak nie odpuszcza. Ci którzy zacierali ręce z radości iż
odwołany przez wojewodę rajca rajców skuli pod siebie ogon i
wyjedzie za wielka rzekę rozczarują się. Jacek Mały nie odpuści.
Przed nim ważniejsza walka o kasę czyli kilka tysięcy talarów. Ponad
30 tysięcy złotych polskich do oddania nie w zbroje dmuchał. Pyszny
będzie odwlekał wszystkie decyzję by tylko skończyła się kadencja i
będzie liczył, że talary zostaną w jego trzosie. A dwór królewski
zastanawia się jak się zachowa Jacek Mały gdy przyjdzie pismo od
wojewody, który odwoła go ostatecznie z funkcji kasztelana rajców.
Odejdzie czy zostanie zastanawia się dwór Czarnej Damy. Jacek Pyszny
juz myśli czy nie wystartować do najbliższych wyborów albo na
burmistrza albo do powiatu.
A Karol Chwalipięta zbiera siły w Ziemi Częstochowskiej bo tam też
gorąco. Moja kula podpowiada mi, że Królowa dozna wiele przykrości
od Karola Wielkiego ale to ją wzmocni jesienią bo juz myśli o
jesiennych wyborach.
Królowa Saba