szifty
24.03.10, 09:55
Marzec, 4ty dzień wiosny. Pogoda zaczyna się poprawiać tak samo jak nasze
humory i nastawienie do życia. Stojąc na przystanku można na chwilę zamknąć
oczy i poczuć promienie słoneczne na twarzy wraz ciepłym wietrzykiem nie
zmuszającym do noszenia szalika. Nawet jadąc autobusem można się doszukać
czegoś dobrego, kobiety które jeszcze miesiąc temu wydawały nam się nam mało
atrakcyjne dziwnie wypiękniały, i sądzę że to ma coś wspólnego z odejściem
marzanny : ). Praca wydaje mi się lżejsza? Eee nie tutaj chyba przesadziłem
hehe : ) albo i nie... bo może to wina tego słowika za oknem? Wracając do domu
idę dłuższą drogą, zajrzę to tu to tam bez większego powodu, tylko po to by
się przejść.
Przeglądając nasze forum, tylko tak pobieżnie ciężko znaleźć coś pozytywnego.
Sądzę, że to był wpływ zimy, bo był prawda? :D
Mam propozycję dla "dobrze nastawionych", jeden dzień beż narzekania. I mam na
myśli wszystko, nawet poranne "O boże ... czy qr..." przy wyłączaniu budzika :
) możesz nawet się do kogoś uśmiechnąć w ten dzień, nie zabraniam!!!
Maruderom mówimy stanowcze NIE!!! ;p