dyziek_o
04.05.10, 00:18
Gaude Mater.
Nudne jak flaki z olejem.
Jednak tym razem się wybiorę. A to z powodu obecności Mistrza
Pendereckiego. Jednak to nie Mistrz jest magnesem dla mnie by zaszczycić
swoją obecnością salę koncertową.
Ponieważ nie bardzo rozróżniam na koncertach Pendereckiego to,
czy orkiestra już gra, czy może jeszcze ćwiczy, ale za to doskonałą
zabawę mam - obserwując miny tych, którzy dali się na nazwisko
Mistrza załapać.
90% słuchaczy bowiem nic z tej muzyki nie rozumie ale strojone przez
nich miny mające zaświadczyć o muzycznym obyciu jednego z drugim - jest
naprawdę przednią zabawą.
Polecam,
Dyzio.