dyziek_o
29.05.10, 06:34
Kler protestuje - dlaczego...?
Z pewnością wiele osób zastanawia się dlaczego kościół jest tak bardzo
przeciwny, aborcji, "in vitro" i eutanazji. Wielu, zwłaszcza wierzących,
uważa, że sprzeciw ten wynika z "troski o dobro, moralność i chrześcijańskie
wartości ludu bożego", podkreślając jednocześnie wspaniałość religii i tych,
którzy ją głoszą... Nic bardziej błędnego.
Przyczyną ostentacyjnego protestu kościelnych hierarchów przeciwko uznaniu i
stosowaniu tych metod przez współczesnych specjalistów nauk medycznych są
bowiem bardzo prozaiczne, wyłącznie finansowe względy...
Otóż kler mając jedynie swój dobrobyt i dostatnie nieróbstwo na uwadze, widzi
w stosowaniu powyższych metod i praktyk zagrożenie zmniejszenia wpływów do
swoich kas.
Uzasadnienie:
- stosowanie pozaustrojowej metody zapładniania popularnie zwanej "in vitro"
to dla sutannowych pasożytów kasa, która trafia do specjalistycznych klinik i
lekarzy stosujących tę metodę, co oczywiście godne jest najwyższego
potępienia... Kościół popiera więc swoje metody (naprotechnologia, gusła,
perswazja i modły) wyłącznie jako gwarancję... swoich przychodów.
- aborcja również się klechom nie kalkuluje, no bo nie dość, że kasa płynie
wyłącznie do kieszeni instytucji dokonującej przerwania ciąży, to jeszcze
przerywa się świeżo "poczęty" strumyczek, a potem rzekę kościelnych dochodów
od narodzin, poprzez chrzest, komunię, bierzmowanie, śluby...aż do samego
pogrzebu. Dodać do tego należy dochody kościoła za religijną indoktrynację od
przedszkola do wyższych uczelni włącznie.
Nawet badania prenatalne, zapobiegające narodzinom kalek też stanowią
przedmiot kościelnego protestu, gdyż wiecznie upośledzony fizycznie i umysłowo
katolik to przecież także źródło kleszych dochodów (chrzest, modlitwy o
zdrowie i życie, przytułki i "ośrodki miłosierdzia" oraz pogrzeb).
Nieuzasadniona rozrodczość w rodzinach patologicznych także nie przeszkadza
kościołowi, gdyż płyną z tego co najmniej dwie korzyści: pierwsza to kasa za
chrzest; i nawet jeśli dziecko jest przez rodziców zatłuczone lub wyrzucone
przez okno, to jest i druga korzyść: kasa za pogrzeb.
- eutanazja to trzecie, "wielkie zagrożenie" i groźba finansowych strat bowiem
na taki zabieg zwykle decydują się ludzie nie wierzący, a więc ci, do których
zasobów finansowych kler nie ma żadnego dostępu.
Jest rzeczą powszechnie wiadomą, że każdy sprzeciw kościelnych hierarchów
ogłaszany rzekomo w imię "szczytnych wartości" ma jedynie finansowe podłoże i
dopóki w Polsce nie nastąpi zdecydowany rozdział kościoła od państwa - wszyscy
cywilizowani będą ten kraj nazywali "Iranem Europy".
PS.
Zaden z prawicowych kandydatów do prezydenckiego fotela w nadchodzących
wyborach nie rokuje, ani nie przejawia chęci zmian i swoją postawą,
działalnością oraz osobowością wręcz gwarantuje watykańskim okupantom niczym
nie skrępowaną, totalitarną władzę.
Ostatnio edytowane przez "obudzone demony" : Dzisiaj o 04:06. Powód: interpunkcja