jacek_wu
10.12.10, 19:16
Gwoli sprostowania i zadośćuczynienia prawdzie... Nie istnieje zjawisko potocznie nazywane "prohibicja na Dekabrystów" !!! Sankcje sprokurowane przez Wronę w 2003 roku, po sknoconych przez magistrat juwenaliach / brak zabezpieczenia ustawowego dla imprezy masowej jaką był koncert pod akademikami/, w kontekście realizowanej przez niego wizji miasta jedynie jako monstrualnego deptaka wakacyjno-pielgrzymkowego, tak naprawdę dotyczą tylko Pawilonów oraz kilku nieruchomości prywatnych na przestrzeni od Armii Krajowej do Kilińskiego/. Wtedy też w wywiadzie dla Wyborczej użył Wrona sformułowania "biedni, zapijaczeni studenci", jakoby w trosce o morale braci akademickiej. Należy zaznaczyć, że obiekty oświatowe do jakich należą uczelnie i akademiki objęte są ustawowym zakazem sprzedaży i podawania tam alkoholu.
Kuriozalna uchwała Rady Miasta z 2003 roku dotyczy zatem tylko kilku obiektów na wysokości akademików i jest tym samym czym kiedyś stolik dla niepalących w restauracji,czyli czystą hipokryzją i fikcją. Obejmuje równocześnie szczególną ochroną, łamiąc prawo do działalności gospodarczej, konkurencji i równości wobec prawa, w sposób niespotykany w żadnym polskim mieście mieszkańców trzech bloków, leżących nawiasem mówiąc przy ul.Nałkowskiej. .Zresztą przy tejże i tuż przy blokach funkcjonuje od dawna lokal /kiedyś Lux, obecnie Telepizza/ którego sankcje nie objęły,bo leży przy Nałkowskiej. No i nieopodal. już za skrzyżowaniem z ul. Kilińskiego mamy lokale, detal z alkoholem, podobnie jak w drugą stronę czyli za linią tramwajową. Jeżeli ktoś nie widzi tu dziwoląga i knota prawnego co najmniej, to się dziwię. Tak oto wygląda "prohibicja na Dekabrystów"- jeden ostatnich synonimów "wronizmu", przykład manipulacji prawem,hipokryzji i zwyczajnego woluntaryzmu.