mamzdanie
11.01.11, 00:41
Wszyscy tzw pseudo katolicy mają pretensje, że tacy co wypowiadają się negatywnie o księżach i tym co dzieje się w kościele są przeciw Bogu, jednak nie o to chodzi, że ktoś ma coś do kościoła i Jasnej Góry, to święte miejsce, które jest jednak wykorzystywane do rozgrywek politycznych i niegodnie reprezentowane przez niektórych z przedstawicieli samej Jasnej Góry i i kościoła. Ktoś powie, że to nie jest problem tylko tego miejsca i tej instytucji, ale temat jest o tym, nie o innym. Ile inwestycji w Częstochowie zostało zablokowanych przez sprzeciw Jasnej Góry i Tadeusza Wrony? A to wszystko co znajdowało się w jej pobliżu, był szpital (porodówka) i inne, kto to wszystko wykupił i za co? Za pieniądze ludzi. Czy Jasną Górę obchodzi bezrobocie jakie panuje w mieście? Słyszałem tez komentarze, że Jasna Góra daje pracę i musi mieć pieniądze na pensje dla tych ludzi, tylko kto tam pracuje? Na pewno nie ludzie z ogłoszenia( zwykli mieszkańcy Częstochowy). A kto chciał stworzyć mały Watykan i pobierać opłaty? A teraz burzą się o 4zł, od pielgrzymów.
Nie ma ludzi idealnych, ale to są osoby które powinny dawać przykład, a nie sprawiać, że społeczeństwo odwraca się od kościoła. W PRL-u kościół był prześladowany, ludzie którzy do niego chodzili często tracili pracę, byli prześladowani itd, a i tak kto chciał to chodził, teraz w czasach kiedy można, chodzi ludzi coraz mniej, czy to nie daje do myślenia?