czestochowa_welcome_to
01.02.11, 14:05
Kłamstwem i nadużyciem jest, że walka z negatywnymi finansami miasta Częstochowy ,musi przebiegać wzdłuż cięć kadrowych w budżetówce.
Nieprawdą, jest,że w budżetówce siedzą ludzie, którzy mają rzekome ciepłe posadki.
Do pracy jednostkach samorządowych naszego miasta, kierowana była co roku rzesza młodych ludzi, najczęściej za pośrednictwem Powiatowego Urzędu Pracy, który to przez pierwszy okres zatrudnienia, refundował wynagrodzenia w ramach staży bądź prac interwencyjnych, zgodnie z ustawą o przeciwdziałaniu bezrobociu.
Następnie, większość z tych osób była zatrudniana, bo jednostkom samorządowym, opłacało się zatrudniać przeszkolone kadry (przypomnijmy,że prezydentowi podlega bezpośrednio ponad 30 tysięcy miejsc pracy).
Na obecną chwilę, nieudolna i zupełnie bierna postawa prezydenta Matyjaszczyka, powoduje, że środki, zarezerwowane rok rocznie w PUP na wprowadzanie programów walki z bezrobociem , są zdecydowanie mniejsze niż w poprzednich latach.
Nie mówiąc już, że poprzez cięcia kadrowe i decyzji o braku możliwości przedłużania umów o pracę na czas określony, pozbawił pracy setki osób ( przy czym pamiętajmy,że każde miejsce pracy to trzy kolejne funkcjonujące obok, bo taka jest prosta zasada ekonomii ).
Kłamstwem i nadużyciem jest twierdzić, że chodzi o cięcia tzw. ciepłych posadek.
Osoby, które takie mają, są odpowiednio zabezpieczone, a każde zwolnienie takich osób, wiązało by się z kosztami sądowymi i odprawami, więc te tzw. ciepłe posadki, zostały po prostu przesunięte.
Matyjaszczyk jest grabarzem częstochowskiego rynku pracy.