mama123123
28.09.11, 01:08
Moja córeczka bardzo lubi bawić się z dziećmi. Po pierwszym dniu w Przedszkolu nr 19 coś się zmieniło. Panicznie nie chciała przychodzić do przedszkola. Na dodatek po trzecim dniu miała gorączke i tydzień została w domu. Dzisiaj ją zaprowadziłam i zostałam z nią przez godzinę żeby się upewnić o co chodzi.
Na początek zauważyłam, że chusteczki dla dzieci są położone za wysoko i moja córeczka ich nie może dostać. Od jutra będzie miała chusteczki w swojej kieszonce. Potem przeraziło mnie zachowanie pewnego chłopca. Podszedł do dziewczynki i uderzył ją. Kiedy Pani przedszkolanka powiedziała: Nie wolno bić dzieci, chłopiec ten rzucił się na dzieci i jedynie szybkie zagrodzenie chłopcu drogi przez Panią okazało się skuteczne.
Dziewczynki chłopiec nie przeprosił. Nie otrzymał żadnej kary za takie zachowanie.
Zapytałam się córki czy boi się chłopca i od razu wszystko było jasne.
Przypominam, że to grupa młodsza czyli dzieci nie mają przymusu przebywania w przedszkolu.
Dzisiaj rano córka zgodziła się przyjść do przedszkola jeśli nie będzie kolegi, który bije dzieci. Niestety zostałam źle potraktowana. Wmawiano mi, że moja córka tego chłopca widziała jeden raz wczoraj i ładnie się z nim bawiła przy Pani przedszkolance. Ja zasugerowałam, że przy Pani moje dziecko może się czuć bezpiecznie jak widzi ,że tylko Pani refleks może uratować dziecko przed nieopanowanymi zachowaniami kolegi.
Zabrałam córkę bo niestety dzieci, które biją mogą pozostawać w tej placówce tyle ile chcą a dzieci które się boją niestety nie mają szans na rozwój społeczny w przedszkolu. Oczywiście rozmawiałam na ten temat z Dyrektorką przedszkola i jak z rozmowy wyszło ten chłopiec nikomu nie da się dotknąć i że z rodzicami jest się trudno skontaktować.