Dodaj do ulubionych

Jak wybudować ulice i wiadukt, nie zaciągając k...

12.12.11, 15:50
Ciekawe jaka jest cena takiego wiaduktu, jaki (choć to wątpliwe) kiedyś powstanie. Pewnie jakieś 150 mln. zł.
Obserwuj wątek
    • Gość: cacy Re: Jak wybudować ulice i wiadukt, nie zaciągając IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.11, 17:00
      ... jest temat, jest gadka i karmienie iluzji - ot, polityka wizerunkowa, jacyśmy żarliwie kreatywni... zamiast skutecznego i efektywnego gospodarzenia bez specjalnego rozgłosu...
      ileż można pitolić operując ogólnikami na temat mocno kontrowersyjnej formuły finansowania inwestycji w infrastrukturę dróg gminnych czy powiatowych? To może być co najwyżej jakieś przedsięwzięcie pilotażowe - jeśli znajdzie się chętny, a znajdzie się gdy budżet miasta zapłaci wysoką cenę za przyjęcie ryzyka przedsięwzięcia przez partnera prywatnego...a budżet zapłaci jak "lobby pomysłu", mając w odbycie inwestycje długoterminowe, takie na 20 30 lat, i ewentualne profity od koncesjonariusza (dla wybranych...), da przyzwolenie na taką inwestycję.
      Póki się publicznie nie "przedyskutuje" konkretów i nie dowiedzie, że realizacja miejskich inwestycji drogowych i ich eksploatacji, metodami formuły partnerstwa publiczno-prywatnego jest tańsza (w rachunku wieloletnim) od tradycyjnych metod zaciągania kredytu inwestycyjnego (bywa dostępnego dla samorządów gminnych na preferencyjnych warunkach) nie wolno w takie g... wchodzić...
      W obecnych warunkach prawnych i ekonomicznych - interpretacja i liczenie zadłużenia (Eurostat, GUS), szacunek ryzyk - podejmowanie decyzji obarczone jest nadmiernym ryzykiem, a miasto można takim kosztownym przedsięwzięciem udupić na kilkadziesiąt latek...
      Ale czy to obchodzi chłoptasiów, którzy dzisiaj są tu, a jutro partia rzuci ich na inny "odcinek" ...

      Trzeba żyć oszczędnie, rozumnie gospodarować groszem i odkładać na grubsze inwestycje...
      • Gość: wnuczek emeryta Re: Jak wybudować ulice i wiadukt, nie zaciągając IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.12.11, 17:42
        Nie ma jak dobra księgowośc kreatywna.Przelewanie z pustego w próżne .
    • Gość: a-lfa Re: Jak wybudować ulice i wiadukt, nie zaciągając IP: *.net.stream.pl 12.12.11, 18:14
      Cóż. Łatwiej powedzeć trudniej zrobić a i fima sporo ryzykuje wchodzac w ten uklad. Bo co bedzie jak miasto przestanie płacić? Wiaduktu czy ulicy nie da się zabrać.
      • Gość: czestochowakrakow Re: Jak wybudować ulice i wiadukt, nie zaciągając IP: *.citypartner.pl 12.12.11, 20:07
        uważam że oddanie w dzierżawe przystanków jest świetnym pomysłem najlepiej wymienić wszystkie na jeden styl - widział ktoś jaki wyglądają przystanki w Krakowie? czyste zadbane podświetlone z rozkładem jazdy i informacjami za szybą - fajna sprawa ;)
        • Gość: a-lfa Re: Jak wybudować ulice i wiadukt, nie zaciągając IP: *.net.stream.pl 12.12.11, 21:08
          Tyle że Czestochowa to nie Kraków a Karaków to nie Czestochowa. I to tyle w tym temacie.
          • Gość: luk Re: Jak wybudować ulice i wiadukt, nie zaciągając IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.11, 01:43
            Gość portalu: a-lfa napisał(a):
            > Tyle że Czestochowa to nie Kraków a Karaków to nie Czestochowa. I to tyle w tym
            > temacie.

            Częstochowa to nie Dubaj klimatyzowanych wiat nie potrzebuje, a co takiego super wyjątkowego ma być w Krakowskich?
    • Gość: dozo Re: Jak wybudować ulice i wiadukt, nie zaciągając IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.11, 22:11
      ... sprytny pomysł jak ukryć dalsze zadłużanie miasta, a w uproszczeniu wygląda to tak:

      - teraz miasto chcąc inwestować, a nie mając własnej kasy pod dostatkiem, zaciąga kredyt, przy dobrym ratingu Fitcha, na relatywnie niskie oprocentowanie np. tak jak teraz w Europejskim Banku Inwestycyjnym i spłaca zaciągnięte zobowiązania - wg planu na koniec roku 2012 sięgające ok. 420 mln zł (długi Wrony, Kurpiosa, a w latach 2010, 2011 i 2012 (plan) Matyjaszczyka);
      - w planowanej "metodzie" to inwestor prywatny inwestujący w infrastrukturę miejską np. drogową zaciąga kredyt w banku komercyjnym i spłaca zobowiązania na które dostaje z budżetu miasta, rok w rok - np. przez 20 lat - określoną umową kwotę stanowiącą swoistą refundację poniesionych kosztów plus godziwy zysk inwestora/koncesjonariusza...
      - i jak przepisy w tej materii zostaną ostatecznie sprecyzowane (interpretacje UE i polskie ustawodawstwo w sprawie kwalifikacji długu publicznego...), to takie pośrednie zadłużenie miasta nie będzie zaliczane do wskaźników jego zadłużenia... i na papierze wygląda nieźle...
      - problem w tym ile będzie kosztowało budżet miasta "tradycyjne " zaciąganie kredytów na realizacje inwestycji, a ile zażąda za taką inwestycję koncesjonariusz - dochodzą dodatkowe koszty niebagatelne - obsługa prawna przygotowania i realizacji umów, kosztowne studia wykonalności z analizami ryzyk etc.? no i bagatela, kto na tym zarobi jeszcze po drodze?
    • Gość: m Buhahaha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.11, 23:13
      OOO genialne... Magistrat jako pierwszy na świecie odkrył PPP. Za chwilę odkryje kolejną prawdę ... PPP nie działa :)
      Co innego budować wiaty, które kosztują stosunkowo niewiele i mogą przynosić inwestorowi prywatnemu dochody przez okres zapisany umową [reklamy, infomaty, automaty z biletami, napojami, gazetami itp], co innego budowac drogi gminne, które z punktu widzenia prywatnego inwestora sa inwestycja ryzykowna. Oczywiscie mozna zabezpieczyc inwestora prywatnego dzialkami itp... Ale tego chyba prezydent z dyrektorem nie obiecali :) Oczywiscie zawsze mozna wprowadzic odplatnosc za przejazd, przekazywac inwestorowi prywatnemu kase z parkowania itp. itd... ale czy nie prosciej MZD przeksztalcic w spolke, pozwalniac nieudacznikow i realizowac tego typu projekty indywidualnie ?
      • Gość: luk Re: Buhahaha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.11, 01:38
        A dlaczego PPP miałoby nie działać. Sądzę, że to raczej kwestia odpowiednio zbudowanej umowy. Dla firmy instytucja publiczna to chyba jednak w miarę stabilny i bezpieczny twór, a dla miasta wygodniej spłacać coś przez 20 lat i na bieżąco korzystać niż ciągle odkładać na święte nigdy. Spółka miejska to kiepski pomysł bo nieudacznicy i tak się w niej ostaną i jeszcze sobie porobią po dziesięć departamentów, a taki prywaciarz to sobie choćby na kładzenie byle nawierzchni nie pozwoli, przy założeniu, że będzie odpowiadał za odpowiedni standard nawierzchni, a za łatanie dziur nic nie dostaje ekstra.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka