Dodaj do ulubionych

PKO w Sezamie

30.12.11, 19:45
Przy okazji załatwiania różnych spraw bywam czasem w placówce PKO w Sezamie. Od dłuższego już czasu niezmienny podziw budzi we mnie pracująca tam Pani Zofia Morawska. Nie znam drugiej takiej osoby, która potrafi wolniej obsługiwać klientów. Sądzę, że specjaliści od "włoskich strajków" mieliby szansę wynieść ze znajomości z tą Panią wiele nauk. Jakiś rok temu obserwowałem, jak przekłada z jednego końca biurka na drugi zrolowane monety.
Rozumiem, że cudze pieniądze i satysfakcja klientów powinna być dla pracownika banku sprawą priorytetową. Tym samym należy i pieniądzom i klientom poświęcić całą swoją uwagę oraz szmat czasu, ale... No, właśnie... Życzę PKO BP, aby w nowym roku placówka w Sezamie okazywała swoim klientom nieco więcej szacunku.
Obserwuj wątek
    • Gość: wzburzony Re: PKO w Sezamie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.04.12, 23:35
      W Sezamie są wiecznie kolejki, a panie obsługujące zawsze mają czas na pogaduszki i śmichy-hihy ze sobą nawzajem, prywatnymi znajomymi, którzy do nich wydzwaniają w czasie pracy na numery Oddziału, tudzież wybranymi klientami, nie zważając, na tłoczący się tłum poddenerwowanych oczekujących. Zawsze trzeba tam odczekać bitą godzinę! W dobie takiej konkurencji i walki o klienta one tak rażąco mają wszystkich gdzieś! Zaś najmłodsza z owych pracownic, zajmująca stanowisko nr 3 do tego stopnia potrafi zaniedbać swe obowiązki, że klient zamiast czekać na nową kartę do bankomatu maksymalnie 2 tygodnie, czeka 8, a to i tak dzięki temu, że po 6 tygodniach bezowocnego oczekiwania (i zastanawiania się, czy aby przypadkiem gdzieś karta nie zaginęła; zresztą aż dziw bierze, że wysyłane normalną pocztą piny do kart nie giną) składa wizytę w owym Oddziale; i to wizytę okraszoną czekaniem, beztroskim tonem i wiecznym uśmiechem na ustach oraz komentarzem, że ta pracownica też przyzwyczaiła się do płatności kartą w sklepach i nie wyobraża sobie zakupów bez karty, czy też możliwości wypłaty w bankomacie! No szlag człowieka trafia! Nic to, że wierny Bankowi od 10 lat klient musi kombinować jak tylko może by wypłacić pieniądze ze swego konta, czyli ma do wyboru albo odstać swoje w Sezamie albo zaiwaniać do innego Oddziału, gdzie co prawda ma dalej (co tam czas i pieniądze!), ale chociaż obsłużony jest profesjonalnie i szybko (nawet przy większej liczbie oczekujących). Oczywiście o wypłacie w Agencji (gdzie jest najszybciej) można zapomnieć, gdyż do tego niezbędna jest karta do bankomatu, a tej przecież nie posiada, bo starą oddał, a nowej nie raczyli przysłać. Ewentualnie pozostaje mu przelanie pieniędzy na konto kogoś innego i wypłacenie ich w bankomacie;/. Liczy się inwencja, a co!
    • Gość: a Re: PKO w Sezamie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.12, 10:38
      Do @ardo - jeśli wymieniasz kogoś z imienia i nazwiska to miej sama/sam odwagę podpisać się prawdziwym imieniem i i nazwiskiem, a nie skrywać pod nickiem. Nie znam osoby o której jest mowa, ale dla mnie - w takiej postaci - to zwykłe pomówienie.
      Do @wzburzonego
      Osobiście - z racji wykonywanej pracy - mam stały kontakt z wszekiego rodzaju "obsługą klienta". Banki i wszelkiej maści urzędy.
      Trzeba odróżnić zwyczajną niechęć czy złośliwość pracownika danej placówki (rzeczywiście takie osoby się jeszcze spotyka - najczęściej magistrat lub I U.S.) od normalnych zachowań. Nikt nie jest maszyną. Wyobraź sobie siebie na czyimś miejscu. Min. 8 godzin pod stałą inwigilacją petentów, często niegrzecznych, pełnych flustracji. Odmawiasz komuś w pracy uśmiechu, chwili rozmowy?

    • Gość: wzburzony Re: PKO w Sezamie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.04.12, 17:02
      Realisto, kartę do bankomatu wymienia się nie tylko wtedy, gdy upływa jej termin ważności (wtedy i owszem, bank robi to automatycznie i bez zarzutu), ale także np. wtedy, gdy zmieniają się dane jej posiadacza, wybiera się inny wariant konta etc., i właśnie taki przypadek opisałem, więc nie wszystko jest takie proste. Adres prawidłowy, listonosz pierwsza klasa;), a koleżanka owej pani sama przyznała się dlaczego tyle to trwa, co przyszło jej o tyle łatwo, iż był to błąd koleżanki, ale słowa "przepraszam" już nikt nie wypowiedział;/. W Sezamie na pewno już nic więcej nie będę załatwiać; "wyruszenie w świat" sprawiło, że odkryłem Oddział przy Al. Pokoju i jestem bardzo zadowolony;). Do "a": zazwyczaj to właśnie tych najmniej sfRustrowanych klientów dopada "zaszczyt" pogawędki z miłą panią "z okienka";)
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka