Gość: gość
IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.realestate.net.pl
11.06.04, 00:22
Nikt nie zauważa, że jedynym wyjściem z tej sytuacji jest kastracja i
sterylizacja bezdomnych zwierząt? Jest to na pewno lepsze niz wywożenie ich
do schronisk, gdzie umierają bądz są usypiane. Nie wszystkie karmicielki
dzikich kotów stać na podawanie im tabletek antykoncepcyjnych. Powinna być
przeprowadzona akcja w całym mieście. Jest to rozwiązanie o wiele tańsze niż
utrzymywanie setek zwierząt w schronisku. I nie ma co sie bać, że w ten
sposób za jakiś czas nie bedzie w ogóle dzikich kotów. Zawsze znajdzie sie
jakiś kretyn, który rozmnaża swoją kotkę bądź psicę bo "tak trzeba" a maluchy
wyrzuca na ulicę.