Dodaj do ulubionych

Szkolna szara strefa: "korki" bierze 73 proc. u...

28.05.12, 13:11
jednak korepetycje przydałyby się: "pod kontem" znaczy co innego niż "pod kątem"
troche wstyd akurat w takim artykule błąd ortograficzny!!
Obserwuj wątek
    • Gość: werw haha - Strzał Stefaniaka we własną nogę - daczego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.12, 14:16
      Panie Stefaniak, te 70 czy 80% to będzie NIEWIELE ZNACZĄCA LICZBA w porównaniu z wynikiem ankiety, jaką przeprowadzi pewnie już pana następca w roku 2015, kiedy to dzieci uczące się zgodnie z nową podstawą programową skończą licea.

      Pytam się Pana. Czy chce Pan mięć tanią edukację? Czy dobrą? Te 2 rzeczy się wzajemnie wykluczają i wie to każdy normalny człowiek zajmujący się tym tematem.

      Pan chce mieć - jak wszyscy na tym forum wiem - edukację TANIĄ. (no i wielu osobom się to bardzo podoba - ciekawe czy tak samo będzie im się podobało jak ich dzieci wejdą do tego chorego już systemu)

      Łączy Pan szkoły, powoduje zmniejszenie ilości klas w liceach, tym samym klasy będą liczniejsze. Dziwne, że Pan Sobkowski nie pisze w żadnym artykule o Pana zarządzeniach dotyczących arkuszy pracy szkoły na rok 2015. Dlaczego nie pisze o Pana pomysłach łączenia grup w liceach z języków (z czego na szczęście się Pan wycofał), ale nie wycofał się Pan z łączenia grup na lekcjach WFu (tak, tak rodzice przyszłych licealnych pierwszoklasistów - Pan Stefaniak chce aby na lekcjach WFu chłopcy ćwiczyli razem z dziewczynami!), nie wycofał się Pan też z pomysłu łączenia grup na przedmiotach typu fizyka, chemia, biologia, itd. CZY NIE TAK JEST? Jeśli jest inaczej, to proszę napisać - JAK JEST!

      Jeśli tak właśnie będzie, to gwarantuję Panu, że każdy normalny rodzic, którego będzie stać na korki, pośle na te korki swoje dziecko! Pana pomysły łączenia, zwalniania, redukowania, likwidowania, spowodują to, że zamiast 70 - 80% liczby te znacząco wzrosną - kto wie, czy nie do 100%.

      Jak bowiem będzie można nauczyć się chemii w grupie 30-osobowej, gdzie (mimo wspaniałych pracowni jakie posiada np. Traugutt - sam widziałem!), nie będzie można przeprowadzić nawet najdrobniejszego doświadczenia - ze względu na przepisy BHP związane z liczebnością osób podczas zajęć doświadczalnych! (przykłady można mnożyć)

      Ocknij się Pan.

      Chce Pan mniejszej liczby uczniów na korkach? Proszę bardzo - odpowiedź jest prosta - zrobić więcej klas, o mniejszej liczebności, gdzie poziom frustracji nauczyciela będzie dużo niższy, bo będzie mógł spokojnie osiągnąć lepsze wyniki. Tym samym będziemy mieli zadowolone dzieci, które nie będą chodzić na korki, szczęśliwych nauczycieli mogących dotrzeć do każdego indywidualnie. Zamiast korzystać z tego, że mamy niż demograficzny i możemy lepiej wykształcić młodzież, Pa chce zachować więcej pieniędzy dla budżetu miasta (na co konkretnie?) Może czasem warto zacisnąć pasa w innym miejscu! Nie na edukacji - zwłaszcza gdy jest szansa na poprawienie jej stanu!

      TYLKO REASUMUJĄC TO WSZYSTKO - BIORĄC SIĘ ZA EDUKACJĘ TRZEBA TO ROZUMIEĆ! ZGADZA SIĘ?

      I jeszcze jedno - procent ilości dzieci uczęszczających na korepetycje jest wprost proporcjonalny do zamożności rodziców. A może jest inaczej?
      • Gość: 3d Re: haha - Strzał Stefaniaka we własną nogę - dac IP: *.Netcominternet.pl 28.05.12, 14:24
        Jakich doswiadczen? Przez cala edukacje zadnego na lekcji nie widzialem? Mowimy na pewno o Trauguccie? U mnie bylo ok 95% na korkach.
    • angrusz1 Lenistwo uczniów 28.05.12, 14:33
      jest głównym powodem takiej popularności korepetycji .
      A także - to w gimnazjach i szkołach podstawowych - kiepska dyscyplina uczniów i przez to bardzo zakłócony tok lekcji .

      W dobrych liceach uczniowie biorą korepetycje, aby dobrze wypaść w pewnych przedmiotach maturalnych - tych , które się liczą przy przyjmowaniu na studia .

      Nauka np angielskiego w klasie - nawet połowa - to tak jak sport ( piłka nożna ) na wf a tu trzeba mieć formę i umiejętności jak w pierwszej lidze .
      Biegaczka na nartach Kowalczyk nawet latem biegała na rolkach ciągnąć za sobą oponę na linie . I tak długie kilometry .
      Uczeń raz przeczyta tekst i twierdzi, że już umie płynnie czytać . A o powtarzaniu wkoło i na głos słówek lub tzw phrasali to nawet nie ma mowy .

      Taki to ich poziom motywacji do ... pracy . Z nich będą także tacy sami pracownicy - tak samo leniwy jak teraz , kiedy są uczniami .

      Autor artykułu pisze :

      " Najmniejsze zainteresowanie korepetycjami wykazali uczniowie techników ok. 20-30 proc. W technikum Zespołu Szkół Gastronomicznych zaledwie co piąty uczeń przyznał się do korzystania z dodatkowej pomocy w nauce. W innych szkołach technicznych podobnie. Za to młodzież z techników dużo częściej uczęszczają na zajęcia dodatkowe w szkole. "

      Ano te procenty wskazują - najprawdopodobniej - ilu uczniów po technikum wybiera się na studia .
      Taki to poziom techników .
      • Gość: do w/w Re: Lenistwo uczniów IP: *.adsl.inetia.pl 28.05.12, 15:52
        pajacu, a może chec dodatkowego zrodla zarobu (nieopodatkowanego) ze strony pseudo pedagogow a nie lenistwo buraku.
      • Gość: markoni 51 Re: Lenistwo uczniów IP: *.xdsl.centertel.pl 28.05.12, 21:30
        W temacie podejścia młodzieży do nauki zgadzam się z angruszem całkowicie , są coraz to większymi leniami...brak mu jednak odwagi aby uczciwe powiedzieć , że większość nauczycieli podchodzi do tematu nauczania komercyjnie -nauczając byle jak można zarobić na korkach (wzorując się na naszych lekarzach -lecząc byle jak w przychodni zarobię na prywatnej praktyce)
        Narzeka tu ktoś na ,,przepełnione'' klasy , a w jakich my uczyliśmy się ? A może porównamy poziom dawnego absolwenta podstawówki a obecnego gimnazjum ?
        Angrusz będąc w temacie może uczciwie powie ile w ciągu roku szkolnego spędza uczeń i nauczyciel czasu , nie bardzo chce mi się wymieniać dni bez nauki , a więc kiedy uczeń ma posiąść wiedzę ? O programach nauczania to już szkoda pisać ale to już nie wina ,,belfrów'' lecz naszych mądrych reformatorów.
        • angrusz1 Re: Lenistwo uczniów .Do Markoni 51 29.05.12, 07:04
          Markoni 51 pisze :"...brak mu jednak odwagi aby uczciwe powiedzieć , że większość nauczycieli podchodzi do tematu nauczania komercyjnie -nauczając byle jak... "

          Nie , nie brak mi odwagi . Ja nie piszę o nauczycielach w swoich postach na tym wątku .
          Ale skoro trzeba pisać i o nauczycielach , to ... masz rację .Przyznaję ci częściową rację .
          Częściowo , bo ja nie wiem czy to większość , czy mniejszość nauczycieli olewa swoją pracę .
          Ale , po tym co widzę i słyszę ( uczeń nie zawsze może być wiarygodny ) o tym co się dzieje na lekcjach , mogę wnioskować , że część nauczycieli i to nie marginalna część , zaniedbuje swoje obowiązki .

          Ale ... ale nawet jeśli , to solidnie pracujący uczeń nadrobi to swoją własną pracą . Jest tyle różnych źródeł wiedzy - bezpłatnych źródeł - że chcący uczeń nadrobi te niedostatki w jakości pracy szkoły .
          No ale trzeba chcieć a nie ręce założyć i oczekiwać, że ktoś - nawet korepetytor - wtłoczy wiedzę do głowy , bez wysiłku i bez woli ucznia .


          Dalej autor postu pisze :

          " ... Angrusz będąc w temacie może uczciwie powie ile w ciągu roku szkolnego spędza uczeń i nauczyciel czasu , nie bardzo chce mi się wymieniać dni bez nauki , a więc kiedy uczeń ma posiąść wiedzę ? "

          Taak, przychodzi wiosna a tu kilka dni wolnego - tak praktycznie jest - bo to egzamin gimnazjalny ( nauczyciele zajęci pilnowaniem ) a w szkołach średnich - matury . Plus wcześniej Święta Wielkanocne i wcześniej rekolekcje ( nie jestem im przeciwny ) .

          Potem okres poprawiania się zagrożonych .
          No i zaraz rada pedagogiczna decydująca o stopniach i koniec roku .

          Ale zawsze i wszędzie - jak uczeń chce , to może się uczyć , sam siebie nauczać .
          Ale sporej grupie uczniów nie chce się .
          Ci uczniowie potem będą się żalić, że nie ma dla nich pracy , że zasiłki dla bezrobotnych za niskie , że pomoc socjalna z MOPS-u nijaka .
          I ciągle będą żądać więcej .
          Takie to będą perspektywy naszego kraju - greckie perspektywy .
          • Gość: hihih Re: Lenistwo uczniów .Do Markoni 51 IP: *.adsl.inetia.pl 29.05.12, 10:05
            hihihi
            I kto to mówi Angrusz który naciągnął państwo na bezpłatne studia na poltechnice
            I jest tak leniwy ,że woli obijać się w szkole ,dorabiać na korkach ,niż procować
            ku chwale dla dobra ojczyzny .
            Chyba ,że wzorem swojego guru twierdzi ,że dla ludzi z jego wykształceniem
            /dyplomowany chemik / w tym kraju pracy nie ma !!!
    • Gość: wswr Re: Szkolna szara strefa: "korki" bierze 73 proc. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.12, 15:30
      Czy Pan Stefaniak zareaguje na zmuszanie do koreoetycji przez nauczycieli, kolegów nauczycieli? Takie przypadki sa nagminne i prosze nie pisaćm, że tak nie jest. Znam kilka takich przykładów. Druga sprawą jest to, że istnieją szkoły w naszym mieście, gdzie po tej ankiecie uczniowie byli wzywani i odszukiwani po piśmie, jesli ktoś napisał coś źle w tej ankiecie.
      • Gość: kolo Re: Szkolna szara strefa: "korki" bierze 73 proc. IP: *.96.234.51.tvksmp.pl 28.05.12, 16:28
        Pan, kolega nauczyciel Stefaniak (z tytułem doktora warto dodać) nie rozumie, że swoimi genialnymi pomysłami na oszczędności w oświacie doprowadzi do tego że 100% !! będzie na korkach.
        Co do techników sprawa jest prosta - to takie utrudnione liceum (4 lata i przedm. zawodowe). Idą tam Ci którzy nie dostali się do liceów i się ślizgają :)) Gdzieś mają naukę. No Panie Naczelniku, proszę działać - proszę wykazać się znajomością mechanizmów rządzących częstochowską oświatą - czas najwyższy !!!!
        • Gość: Zawiedziony uczeń Re: Szkolna szara strefa: "korki" bierze 73 proc. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.12, 18:46
          Moda wsród uczniów.... no padłem jak to przeczytałem, jakbym nie musiał chodzić na korki to bym nie chodził. Obecnie chodzę na angielski, fizykę, polski i matematykę... Jedynie angielski to lekcje dodatkowe które pobieram dla samego siebie nie dlatego, że rodzi mi 1 czy 2 na koniec roku lub na semestr. Pozostałem 3 przedmioty to przedmioty na które muszę chodzić bo bez nich nie byłbym w stanie (jak i 3/4 mojej klasy) zdać matury na poziomie podstawowym. Tak zenujący jest poziom nauki w dwóch w.w szkołach. Wielu profesorów zamiast zdyscyplinować swoich uczniów woli opowiadać swoje historie z życia wzięte. A w szkole mam się uczyć, jak tego nie robię to nie widzę sensu szkolnictwa państwowego ponieważ gdzyby nie było ono obowiązkowe to 70% uczniów i studentów wybrałoby kształcenie we własnym zakresie. Przykro mi to swierdzić ale gdy wybierałem szkołę kierowałem się wynikami matur i rekrutacji, przeliczyłem się bo teraz wiem że te wyniki to nie efekt poziomu szkolnictwa w liceum ale efekt pracy zupełnie innych ludzi - korepetytorów!
          • Gość: eEla Re: Szkolna szara strefa: "korki" bierze 73 proc. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.12, 19:13
            Moda???? Jeśli modne jest wydawanie 500 - 1500 złotych na dziecko w liceum na korepetycje to widzę, że ten kto tak twierdzi jest mocno dziwny. Mechanizm w najlepszych szkołach działa tak: niewiele uczymy, ale wymagamy. Pomijam nauczycieli, którzy nie mają kompetencji, ale otrzymanie na profilu nauczyciela z przedmiotu z którego trzeba zdać maturę a ten czyta gazetę na lekcji, jest wczorajszy praktycznie co dnia, oznacza że trzeba uciekać na korepetycje. Wielu nauczycieli z najgorszymi kompetencjami to znajomi dyrektorów szkół, bądź ich kochanki, krewni lub po prostu koledzy w robieniu lodów. Oni są chronieni i nic im się nie stanie. Są nauczyciele, którzy swoich uczniów namawiają na korepetycje u siebie. Kto odmówił był dyskryminowany.
            • Gość: asdf Re: Szkolna szara strefa: "korki" bierze 73 proc. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.12, 19:17
              Konkrety prosimy!? Czy może to tylko wylewanie pomyj przez słabego ucznia na wymagających nauczycieli...
          • angrusz1 Do zawiedzionego ucznia 28.05.12, 20:29
            Zawiedziony uczeń pisze :" Wielu profesorów zamiast zdyscyplinować swoich uczniów ... "

            Dyscyplinować to przede wszystkim musi uczeń sam siebie ewentualnie jego rodzice .
            Skoro nie robi tego ani uczeń ani rodzic to nauczyciel tego też nie jest w stanie zrobić i po wielu latach negatywnych doświadczeń , nauczyciele ( np ja ) olewam dyscyplinowanie - zachęcanie - do nauki .
            Jest tyle źródeł wiedzy , że szkoła przestaje być tym głównym źródłem wiedzy . Dlatego nauczyciel i szkoła jest coraz bardziej instytucją egzekwującą tę wiedzę i poświadczającą , że uczeń tę wiedzę w minimalnym stopniu posiada .

            Do wielu tutejszych uczniów to nie dociera .
            Szkoda . Ale to nie mój problem . Życie zweryfikuje takie postawy uczniów .
            Bycie bezrobotnym to dobra nauka dla leni i " niezdyscyplinowanych "
            • kubububu nauczyciel ma NAuczać 28.05.12, 22:10
              angrusz1, nauczyciel ma przede wszystkim NAuczać. Zainteresować ucznia przedmiotem, tak aby "dyscyplinowanie" nie było konieczne. Egzekwować to sobie może...
              później ewentualnie, jednak to czego SAM NAuczył. Jeśli sam OLEWA NAUCZANIE nie może raczej oczekiwać, że uczniowie nie będą olewać jego i jego przedmiotu.

              Pozwolę sobie sparafrazować klasyka:
              "Bycie bezrobotnym to dobra nauka dla leni czyli OLEWAJĄCYCH SWOJĄ PRACĘ."

              • angrusz1 Z durniem 29.05.12, 07:24
                nie dyskutuję , kubububu.!
                • Gość: do angrusza Z durniem i tubą! IP: *.adsl.inetia.pl 29.05.12, 09:30
                  może ty większym durniem jesteś tylko boisz się o tym pisać niedzielny pajacu.
                • kubububu angrusz1 30.05.12, 09:29
                  Faktycznie sprowadziłeś Pan dyskusję na poziom dla mnie niedostępny. Strach dzieci do szkoły posyłać! Taką wypowiedź pedagoga pozostaje jedynie uczcić chwilą ciszy...
                  A durni proszę w bliższej rodzinie szukać!

                  "Chciałby nad poziomy człek, a tu ciągle niż. Nie uciągnie pusty łeb ciężkiej dupy wzwyż. "
    • Gość: Rodzic Re: Szkolna szara strefa: "korki" bierze 73 proc. IP: *.dynamic.chello.pl 28.05.12, 18:42
      Jest kilka powodów korepetycji: zbyt obszerne programy /wina ministerstwa/, brak właściwych nauczycieli/czasami - wina dyrekcji/, małe subwencje /miasto/ oraz niechęć PO do uporządkowania spraw oświaty i brnięcie w nieżyciowe programy!
      • Gość: 1970matura Re: Szkolna szara strefa: "korki" bierze 73 proc. IP: *.adsl.alicedsl.de 28.05.12, 21:55
        po wypowiedzi Angrusza ju powinien stac w kolejce dla bezrobotnych
        Potwierdzil, ze on sam i jego kumple(pelki) sa do niczego.

        W moich czasach w klasach w srednich szkolach bylo nas po 30-35 UCZNIOW CZASAMI.
        Nauczyciele .... tytulowani PROFESORAMI uczyli tak, ze na korki chodzili tylko ci, ktorzy naprawde mieli klopoty z przyswojeniem sobie wiadomosci wskutek choroby, problemow w rodzinie, ewentualnie braku zainteresowania danym przedmiotem.
        teraz rywalizacja miedzy uczniami o korki, a profesorami, ktory ma ich wiecej.

        Jesli 500-1500 zl za korki placa rodzice ....pomnozone to przez ilosc uczniow i podzielone przez ilosc nauczycieli wychodzi ile miesiecznie wiecej NIEOPODATKOWANYCH DOCHODOW PRZYPADA NA NAUCZYCIELA przedmiotow maturalnych.
        CZYSTA KASA........a potem na maturze robi sie tak, ze korkowcy MUSZA ZDAC....a reszta moze ewentualnie NIE

        Nalezy przeprowadzic nastepny sondaz z podaniem nazwisk nauczycieli korkowcow.
        do kazdej ankiety dolaczyc szablon literowy i jednakowe olowki, zeby nie szukano winnych.
        Nastepnie dodac kwote korkow i zmniejszyc wynagrodzenie.

        Za zaoszczedzone pieniadze mozna uruchomic kolka zainteresowan w szkolach.

        ooooooooooooooooooooo
        no dobra dobra........nie musicie juz na mnie sie wsciekac, bo juz na plecach 'CZUJE ODDECH" wzburzonych Agnuszakow, ktorzy beda bronic sie jak lwy .
        J
        JEST ZLE I WCALE NIE ZAPOWIADA SIE NA LEPSZE, NAWET GDYBY NA JEDNEGO NAUCZYCIELA PRZYPADALO 10 UCZNIOW W KLASIE

        A swoja droga za naszych czasow potrafiono na rok przed matura z trzech klas zrobic cztery, mimo protestow i uczniow i rodzicow,
        I dalismy rade.
        • Gość: opik Re: Szkolna szara strefa: "korki" bierze 73 proc. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.12, 22:56
          Jak ktoś chce odzyskiwać kasę z szarej strefy, to proponuję zabrać się za lekarzy a nie nauczycieli... tam dopiero są nieopodatkowane majątki. Nawet jak nauczyciel bierze za to 45 - 60 minut korków od 20 do, niech będzie 50, może 70 PLN (ktoś poda taki przykład? to byłby kosmos), to jak to się ma do pracy lekarza, który często za 15 minut pogaduchy bierze 100 albo 200, albo i lepiej... no jak to się ma...

          i nie widzę tu artykułów Sobkowskiego czy jego kolegów / koleżanek, którzy by o tym problemie napisali choć słówko!
          • Gość: żurek Re: Szkolna szara strefa: "korki" bierze 73 proc. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.12, 21:51
            chodziłam na korki w cenie 100zł/1,5h.
            Gdyby nie to, nie zdałabym tego trudnego przedmiotu na rozszerzeniu, a nie pozwolę na to, żeby słaby nauczyciel w liceum był powodem moich problemów z rekrutacją na elitarne studia...
            Nawiasem mówiąc, teraz szczęsliwie studiuję i sama udzielam korepetycji- nie w tak zawrotnych cenach, ale jednak. Powoli się zwraca.
            • krzywyromb ja tam na ylytarne studia też się dostałem 29.05.12, 23:18
              Ukończyć je było trudniej, ale to powiedzmy z powodów osobisto zdrowotnych.
              Jedno z wymienionych liceów skończyłem i nie chce mi się wierzyć, że przez te kilkanaście tak się pogorszył poziom.
              Korepetycji nie pobierałem, moich rodziców nie stać by było.
        • angrusz1 Do matura 1970 29.05.12, 07:22
          Forumowicz o nicku " matura1970 " pisze :

          ".a potem na maturze robi sie tak, ze korkowcy MUSZA ZDAC....a reszta moze ewentualnie NIE "

          Taaak, zdając maturę w 1970 nie ma się dużo pojęcia o procedurze obecnej matury a zwłaszcza o procedurze sprawdzania i oceniania prac maturalnych .

          Wiele złego można powiedzieć o reformie oświaty dokonanej w ostatnich latach ale wielkim osiągnięciem jest zunifikowanie sposobu oceniania i anonimowość tego procesu .

          Niech do twojej głowy dotrze - maturo1970 - prace pisemne konkretnego maturzysty ( znanego nauczycielowi ze szkoły ) są sprawdzane przez nauczyciela dość odległego do konkretnej szkoły . W Częstochowie są to zwykle matury ze Śląska .
          Nauczyciel egzaminator tylko widzi numer PESEL- u na arkuszu i kod szkoły .
          A wszystkie te arkusze sprawdza w tej samej procedurze i musi tę procedurę zachować .

          ( jeśli będzie robił błędy , to za rok może nie dostać się do zespołu sprawdzającego matury )

          Stąd wiedz, jakie głupoty piszesz , pisząc , że korepetytor może wpłynąć na sposób ocenienia danej pracy maturalnej .

          Nawet na egzaminie ustnym są pewne procedury i nauczyciel oceniający ma tylko niewielkie możliwości na dowolność oceny . Nauczycieli w komisji jest trzech , w tym jeden spoza szkoły i ten "spoza " jest przewodniczącym komisji . O wynikach decyduje średnia z ocen członków komisji .

          To nie czasy z roku 1970 .
      • Gość: żurek Re: Szkolna szara strefa: "korki" bierze 73 proc. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.12, 21:46
        Obszerny program? No chyba się coś Panu pomyliło. Program przedmiotów ścisłych w porówaniu z tym parędziesiąt lat temu został bardzo okrojony, a co zabawniejsze- przedmioty te mają być chyba nawet usuwane, jeśli się nie wybrało profilu z nimi. No i dalsze okrajanie.
    • Gość: Krzysztof Re: Szkolna szara strefa: "korki" bierze 73 proc. IP: *.net.stream.pl 29.05.12, 00:00
      Powiem tak - zgadzam się z angruszem, że OLBRZYMIĄ winę za rozwydrzenie uczniów (tak drodzy rodzice - obecne pokolenie jest tak wychowywane, że to oni są najlepsi, wszystko mogą... oni mają swoje prawa! oni oczekują na coś co ma być im po prostu dane, bo im się należy) ponoszą rodzice (mam 30 lat i trójkę dzieci: 6,4,2 lata, żeby było jasne kto pisze ten post)! Jesteśmy pokoleniem minimalistów, tj. jak najmniejszym nakładam sił osiągnąć konkretny efekt (nie można nazwać tego lenistwem, bo to zbyt wielkie uproszczenie). Już na studiach (UW) rozmawiałem z pewnym dr. hab. i powiedział mi, że obserwuje lawinowy spadek "jakości" studentów. Mówił, że mój rocznik był słaby w porównaniu do roku poprzedniego, ale rocznik, który przyszedł po nas jest jeszcze gorszy. Ogólnie uważam się za człowieka myślącego i kreatywnego (choć przyznaję, że nie jestem typem naukowca, raczej praktyka).
      Po tej krytyce środowiska rodziców przejdę do wyrażenia opinii o nauczycielach. Miałem do czynienia z dwoma nauczycielami "z powołania". Pierwszy nauczyciel tak prowadził zajęcia, że naprawdę nie dało się "nie słuchać". Zajęcia z finansów z liceum wspominam bardzo dobrze i naprawdę bardzo wiele można było wyciągnąć z samych zajęć (patrząc pod kątem metodycznym - było tam bardzo wiele różnych elementów zwrócenia uwagi, np. film, zabawy i gry grupowe, indywidualne). Oczywiście w tym wszystkim była też teoria, która była podawana przed lub po czymś albo też sami dochodziliśmy do pewnych prawidłowości.
      Druga była matematyczka, osoba nieszczególnie emocjonalna powierzchownie. Natomiast doceniała wkładany wysiłek uczniów, którzy chcieli robić coś ponad program (uwielbiałem matematykę stąd wiem jak to wyglądało). Z racji tego że chodziłem do ekonomika, matematyka była znacznie "okrojona" programowo w porównaniu do LO. Ale wystarczyło minimum mojej woli do poszerzania wiedzy i bardzo chętnie sama proponowała różne zadania do rozwiązania, dobre książki czy nawet sama na przerwie po lekcji tłumaczyła mi, gdy czegoś nie mogłem zrozumieć (czasem i tak było niestety ;) ). Nie zbywała mnie proponując korepetycje, ani też nie żądała ode mnie żadnych upominków. Podejrzewam, że po prostu cieszyła się, że ktoś po prostu lubi matematykę. Obydwie osoby zapamiętam do końca życia i jestem im bardzo wdzięczny. Niestety wielu nauczycieli po prostu było, zrobili swoje i już. Wielu nazwisk nawet nie pamiętam. A przepraszam - pamiętam o swojej wychowawczyni w podstawówce, gdy jak nie chcieliśmy jechać do teatru na "Antygonę" powiedziała: "chcecie wojny to będziecie ją mieli". Szczerze to te słowa mocno zapadły mi w pamięci - do tego stopnia, że jako najlepszy uczeń w klasie byłem przeciwny wręczenia kwiatów naszej "wychowaczyni" na ceremonii zakończenia szkoły i nie przemogłem się, bo do tej pory budzi we mnie niechęć. Reasumując: są nauczyciele z powołania. I ci szukają (lub mają już metody) dotarcia do osób zainteresowanych tematyką danego przedmiotu. Nie wszystkich oczywiście musi fascynować literatura, matematyka, geografia czy chemia. Ale najgorszą cechą nauczyciela jest olewanie uczniów i "odbębnienie zajęć". Z korepetycjami przyznaję nigdy się nie spotkałem (nawet wśród słabszych uczniów), więc nie mogę oceniać, czy są potrzebne. Pamiętam jednak taki eksperyment, który był prowadzony w podstawówce, że zdolni uczniowie mieli pomagać słabszym rówieśnikom. Szybko z tego zrezygnowałem - a wiecie dlaczego? bo tych uczniów obchodziło tylko to, żeby zrobić za nich pracę domową :(
      Nie każdy musi być naukowcem. Pracownicy fizyczni też są potrzebni -ważne by szanowali to co robią i ponosili/a przede wszystkim przewidywali konsekwencje swoich działań/decyzji.
      Obecnie mamy sytuację, gdy rodzice uważają, że to szkoła ma zapewnić wszystko dzieciom - oni będą płacić za zajęcia dodatkowe (a niech się dziecko rozwija, a ja przy okazji mam spokój za kilkadziesiąt czy kilkaset zł/m-c w zależności od możliwości finansowych). Tak do niczego nie dojdziemy. Pierwsza i podstawowa (moim zdaniem) zasada jest taka, by poświęcić czas dziecku. Nauczyć go co jest ważne w życiu i wydobyć pasję z dziecka, odkryć jego talenty i motywować go do pracy (tak nad mocnymi jak i słabymi stronami). Oczywiście problemem jest czas (sam przyznaję mam z tym duże problemy - zwłaszcza w ciągu tygodnia, ale staram się). Obecnie świat tak szybko się rozwija, pędzi tak, że już nie wiem kiedy - mój najstarszy ma 6 lat choć niedawno się urodził... :) Drodzy rodzice walczmy o ten czas dla dzieci (bo jest on bezcenny - nawet nie wiem dla kogo jest on ważniejszy: dla mnie czy dla dzieci). Jeśli dam dziecku silny kręgosłup moralny, nie będę musiał bać się o emeryturę lub czy że dziecko sobie nie poradzi w życiu. Oczywiście drodzy rodzice PIERWSZYM I NAJWAŻNIEJSZYM NAUCZYCIELEM DZIECKA JESTEŚMY MY SAMI!
      I dla naszego wspólnego dobra (także mojego) życzę Wam, aby dzieci odkrywały swoje talenty, rozwijały je i pracowały też nad swoimi słabościami. Uczcie dzieci zasady konsekwencji. Zobaczcie - że często my (dorośli) nie pojmujemy tych zasad. Ile osób wierzy, że im się wszystko należy. Najprostszym przykładem nielogicznego oczekiwania jest emerytura. Wiele osób uważa, że skoro pracują całe życie i płacą ZUS to na starość dostaną emeryturę, bo im się po prostu będzie należała. A ja się pytam: a kto ma pracować na te emerytury? obecnie mamy model rodziny 2+1 (to już nieźle) a nawet 2+0, tyle że nawet 2+2 nie odtworzy populacji. Jak myślicie - ile jeden pracujący będzie w stanie "płacić haraczu" na utrzymanie emerytów? 50-60% pensji brutto? kiedy młode społeczeństwo (nie wiem czy to będą moje dzieci, czy pokolenie ich dzieci) nie udźwigną tego i powiedzą "dość" i albo zlikwidują emerytury (albo co już w dużej mierze się dzieje) wyjadą za granicę, by tam "normalnie" żyć, uciekając przed "haraczem" na roszczeniowych staruszków, którym wszystko po prostu się należy?
      • Gość: no tak Re: Szkolna szara strefa: "korki" bierze 73 proc. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.12, 08:55
        managerf.republika.pl/liceum_im_traugutta.shtml
        Temat: Targi edukacyjne w hali Polonia
        Cała moja rodzina kończyła Traugutta, a ja poszedłem do III LO czyli
        Biegańskiego i teraz zgodnie twierdzimy, że jednak w Bieganie panuje zdrowsza
        atmosfera, a w Traugutcie jest za dużo snobistycznych dzieci przemieszanych z
        tymi normalnymi, a nauczyciele też już nie ci co kiedyś. Została tylko renoma
        elitarnego liceum. Tylko renoma bo poziom już nie. Jak chcecie wysłać dziecko
        do Traugutta to szykujcie już grube tysiące na korepetycj

        uwaga.tvn.pl/8892,news,,chcesz_szostke__to_plac,reportaz.html
        to się dzieje w calym szkonictwie
    • angrusz1 Skala korepetycji 29.05.12, 07:55
      ale w angielskim .

      O tej skali świadczy wynik - krzywa rozkładu wyników egzaminu gimnazjalnego .

      Kształt tej krzywej przypomina grzbiet wielbłąda dwugarbnego .

      To coś niezwykłego .

      Bo zwykły kształt takiej krzywej , to kształt dzwonu - czasem lekko w prawo , czy w lewo przekrzywiony . I tak jest w innych przedmiotach .

      O czym świadczy ten kształt - garbu wielbłąda dwugarbnego :

      Pierwszy od prawej garb , to takie maksimum - liczba uczniów osiągających dobre i bardzo dobre wyniki na egzaminie gimnazjalnym - 38 40 pkt .
      Potem jest takie siodło - minimum - liczba uczniów , którzy polegają tylko na pracy w szkole ( uczniowie dość zdolni ale nie korzystający z korków ) - 30 pkt .

      No i drugi garb , lewy , o wiele wyższy niż prawy - to uczniowie nie korzystający z korków , polegający tylko na pracy w szkole , no i mało zdolni i leniwi - dlatego ich wyniki są bardzo słabe - w okolicy 18-21 pkt .

      Inne przedmioty mają normalny rozkład wyników a więc skala korepetycji w tych przedmiotach jest o wiele mniejsza . Na tyle mała, że nie powoduje to zniekształcenia krzywej rozkładu wyników - tzw krzywej Gaussa .
    • rr-ss Re: Szkolna szara strefa: "korki" bierze 73 proc. 29.05.12, 08:17
      racja, ale widać przy znajomościach można daleko zajść nawet bez korepetycji (przykładem autor) a "konta" są najważniejsze
      • Gość: x Re: Szkolna szara strefa: "korki" bierze 73 proc. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.05.12, 09:27
        konczyłem z żoną sienkiewicza ,w naszej klasie 2 osoby miały korepetycje bo poprostu były słabiutkie i dostały sie do liceum przez koneksje,co do ankiety to zredagowana była typowo tak by jej konkluzja wyszła taka jak chciał wydział edukacji i pan stefaniak.taką sama ankiete mozna zrobic o kazdej grupie zawodowej w polsce wyjdzie tak samo.stare ubeckie metody działania ,tak kiedys walczono z kułakami , żydzi też dzieci chrześcijańskie mordowali.starą metodą wydział edukacji pana stefaniaka rzucił na odcinek walki ze stonką nauczycielska,stąd w gazetce czestochowskiej piórem pana sobkowskiego trwa festiwal podjudzania opini publicznej przeciwko nauczycielom.prosty zabieg socjotechniczny.merytoryczne mam pytanie do drogich forumnowiczów-prosze mi przypomniec co za rządów prezydenta matyjaszczyka zmieniło sie w czewie i nie chodzi mi o nowe rabatki w alejach,inwestycje przynoszące dochód miastu,nowe strefy ekonomiczne i w zwiąku z tym miejsca pracy ,uproszczenie spraw obywatelskich itd ,itp.a jeśli o edukacji to co pan stefaniak proponuje pozytywnego dla szkolnictwa w tym miescie znajdzcie jedna informacje o takich inicjatywach,bedzie trudno .jednym słowem nie dajmy sie manipulowac i ogłupiac cwaniakom w garniturach i całej maszynie propagandowej gazetki w czewie
        • Gość: F Re: Szkolna szara strefa: "korki" bierze 73 proc. IP: 82.192.79.* 29.05.12, 11:06
          Niejako na potwierdzenie - w ankiecie nie było pytań np. o to:
          - czy systematycznie uczęszczasz na zajęcia lekcyjne?
          - czy systematycznie przygotowujesz się do lekcji (w tym – samodzielnie odrabiasz prace domowe)?
          - czy systematycznie przygotowujesz się do sprawdzianów, prac klasowych?
          - czy piszesz je samodzielnie?
          - z jakiego powodu uczęszczasz na korepetycje?
          - od jak dawna uczęszczasz na korepetycje?
          - z czyjej inicjatywy uczęszczasz na korepetycje?
          - czy szkoła, w której się uczysz była (jest) szkołą twojego I wyboru?
          - czy klasa, w której się uczysz (a co za tym idzie, przedmioty w rozszerzeniu) jest klasą z I preferencji?
          Zastanawiam się też, skąd uczeń ma wiedzieć, „czy szkoła przygotowała go do studiowania”?, skoro jeszcze jest licealistą i nie ma pojęcia o studiowaniu.
          • Gość: abc Re: Szkolna szara strefa: "korki" bierze 73 proc. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.05.12, 11:47
            - Czy z przedmiotu, na ktory uczeszczasz na korepetycje chcesz zadawac mature, a jest to przedmiot rozszerzony w Twojej klasie?
            To jest elementarne pytanie, bo jesli uczen ukonczyl np. historie, wos, wok, po, biologie, chemie, TI, etc. w klasie II (lub nawet I), a chce zdawac ja na maturze to logika wskazuje, ze bez korepetycji nie da rady. Wiele przedmiotow konczy sie w klasie II, aby uczen przed matura nie mial 16 zajec edukacyjnych (tylko np. 10) i mogl uczyc sie przed wszystkim tego co jest rozszerzone, a wiec jest duza szansa, ze wybierze dany przedmiot na maturze.
            • Gość: yenny. Re: Szkolna szara strefa: "korki" bierze 73 proc. IP: *.adsl.inetia.pl 29.05.12, 16:08
              Jak społeczny rzecznik praw ucznia może powiedzieć,że taka jest moda?! Sama skończyłam w tym roku liceum w Częstochowie i z ręką na sercu mogę powiedzieć, że gdybym naprawdę NIE MUSIAŁA to bym na te korki nie chodziła. Osoby ode mnie z klasy, które nie chodziły na korki ( na ponad 30 osób było to może 5-7 osób) nie były wcale postrzegane jako te gorsze i biedne, a raczej było całkiem na odwrót. Cholernie cała klasa im zazdrościła,że nie muszą na nie chodzić,że radzą sobie jakoś bez nich.

              W pierwszej klasie miałam ogromne trudności z matematyką w szkole, chociaż regularnie chodziłam na każde zajęcia, co powiedziała nauczycielka mojej mamie? że jeśli chcę mieć wyższą ocenę to musi mnie zaprowadzić na korepetycje,bo tam mnie może nauczą. Czy to nie jest przypadkiem rola nauczyciela w szkole?czy przypadkiem nie za to mu właśnie płacą?
              • Gość: kolo Re: Szkolna szara strefa: "korki" bierze 73 proc. IP: *.womczest.edu.pl 29.05.12, 16:54
                Cóż, nie od dziś wiadomo że "renoma" niektórych szkół budowana jest na korkach. Ja się tylko pytam gdzie znikł nasz naczelnik edukacji ?? Przecie tyle miał pomysłów - teraz nic?? Ciemność ??
                • Gość: do kola z WOM'u Re: Szkolna szara strefa: "korki" bierze 73 proc. IP: *.Netcominternet.pl 29.05.12, 21:52
                  a w WOMie zamiast zrobic choc jedno na 5 lat dobre szkolenie dla nauczycieli siedza na forum .... nasze placowki doskonalenia nie oferuja nic co mogloby pomoc w podniesieniu jakosci ksztalcenia. Do wom juz nikt nie chodzi, bo szkolenia sa na zenujaco niskim poziomie - jest to strata czasu. Dlatego takie pustki i fikcyjne podpisy na listach. Dobre szkolenia orgazniuje WOM ale w Katowicach. Warto pojechac, zobaczyc jak to wyglada ... i porozmawiac jak dyrektorzy i organy prowadzace motywuja nauczycieli (m.in. finansowo).

                  Wg. rozmow w mojej klasie na korepetycje uczeszczalo ok. 50% uczniow - ale uczniowie w klasach scislych nie pchaja sie tak na korki, tylko realnie podchodza do swoich mozliwosci i checi pracy. O ile wiem korepetycje to zmora klas humanistycznych kiedy uczniowie w III klasie nagle zmieniaja orientacje maturalna na przedmioty, ktore skonczyli wczesniej w zakresie podstawowym. Nagle marzy im sie rozszerzenie z biologii, chemii, fizyki etc.
              • angrusz1 Yenny " Czy przypadkiem nie za to ... " 29.05.12, 17:32
                " ... mu właśnie płacą " .

                Nie .
                Nauczycielowi płacą za wykładanie przedmiotu , za chęć i gotowość do nauczenia ale ze zrozumiałych względów nie płacą za skutek , za nauczenie .

                Bo nauczenie się zależy w 80 % ( to wg mnie ) od samego ucznia .

                Trudno ,żeby moja pensja zależna była od czyjegoś widzimisię - chęci i zdolności ucznia do nauczenia się .

                Dalej " yenny " pisze :"że jeśli chcę mieć wyższą ocenę to musi mnie zaprowadzić na korepetycje,bo tam mnie może nauczą. "

                Hmm, to tak jakby ktoś powiedział : chcesz być bogaty to obrabuj bank .
                Może i taki - taki nieostrożny - nauczyciel się zdarzył .
                Ja nigdy tak nie mówiłem . zawsze zapewniałem, że jestem gotowy współpracować - w dodatkowym czasie w szkole - po zajęciach , na dużej przerwie , jeśli tylko " pani syn " , " pani córka " zechce i powiadomi mnie o tym .
                Hmm, chętnych prawie nie było . Dlaczego ?
                Zwykłe lenistwo ucznia jest winne .
                " A korepetycje to pani prywatna decyzja i ja nie mogę się wypowiadać na ten temat " .

                Czyżby już tak upadli moralnie ?
                • Gość: częstochowianka Re: Yenny " Czy przypadkiem nie za to ... " IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.12, 19:38
                  Dawniej na ul. Prusa było technikum hutnicze i w tym samym czasie TZN to były lata siedemdziesiąte i osiemdziesiąte. Absolwenci tych szkół w Częstochowie w 100% procentach dostawali się na studia. Nie pamiętam, żeby ktoś chodził na korepetycje. Korepetycje sa dobre dla nauczycieli bo zarabiaja dodatkowe pieniadze i wcale nie male i trudno im to udowodnic


          • Gość: Tete Re: Szkolna szara strefa: "korki" bierze 73 proc. IP: 195.205.171.* 29.05.12, 22:03
            Piękne podsumowanie
            Do tego - czy rodzice oprą się na powyższym i uwierzą w dziecko lub je dopilnują, czy też przez korki zwolnią się z tego obowiązku. W wielu przypadkach to rodzice inwestują kasę w korki zamiast czasu i tak już zostaje od podstawówki lub co najmniej gimnazjum.

            Czemu tylko te dwa licea, czemu nie innych części ankiety, w tym narzuconych odgórnie przyczyn, przydałaby się także taka wśród rodziców. Najwyraźniej władze miasta i gazeta mają jakieś frustracje z powodu tych liceów i stąd te wybiórcze artykuły. Gdzie informacja o realizowanych projektach unijnych, czy np. korkach za darmo? Czyli nie ma potrzeby chodzić na korki tylko tak jest łatwiej jak kogoś stać. Z drugiej strony przeciętniacy, kiedyś nie kończący studiów teraz do czegoś dochodzą zgodnie z zasadą, iż ćwiczenie czyni mistrza.
          • Gość: żurek Re: Szkolna szara strefa: "korki" bierze 73 proc. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.12, 22:17
            A ja już studiuję i mogę powiedzieć bez wahania, że szkoła mnie nie przygotowała prawie wcale. Prawie, bo miałam w liceum jednego dobrego nauczyciela- matematyczkę. Tak więc matura poszła świetnie tylko dzięki lekcjom i pracy własnej. No ale są pewne granice, jeśli nauczyciel przedmiotu ścisłego na lekcji nie realizuje programu, to niby jak miałam się tego nauczyć sama? Jasne, że by się dało z książkami, ale w obliczu 10 matur chyba jednak nie miałam czasu.
            Poszłam do LO ze względu na wyniki matur, ale bardzo szybko zorientowałam się (podobnie jak wszystkie osoby z mojej klasy, którym zależało na wysokich wynikach matur), że albo zatroszczę się sama o swoją edukację, albo się na elitarną uczelnię nie dostanę. Słuszny wniosek, bo się dostałam.


            (norwid)
    • Gość: ja Re: Szkolna szara strefa: "korki" bierze 73 proc. IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 29.05.12, 19:45
      Ja chodzę do I lo w jednej z w.w. szkoł i u mnie w klasie na korki chodzi +/- 7-8 osób, ale są to osoby o ponadprzeciętnym dochodzie rodziców i tacy, którzy wolą spędzić lekcje w bufecie niż w sali, wolą posiedzieć w knajpie ( 5 dni w tygodniu, żeby nie było że ograniczam nam przyjemności :) niż się pouczyć. Na pytanie czemu?, które zadaję koledze, z którym rozmawiam na ten temat, słyszę odpowiedź : Bo nauczyciel na korkach mnie mobilizuje do nauki, przynajmniej tą 1 godzinę w tygodniu się uczę...
      A taka jest prawda, że ja akurat trafiłam na świetnych nauczycieli i przy normalnym wkładzie własnym korków nie potrzebuję! no a już na pewno nie z przedmiotów na rozszerzeniu...

      Ale to są moje doświadczenia i opinie :)
      • Gość: ygh Re: Szkolna szara strefa: "korki" bierze 73 proc. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.12, 20:50
        Ta wypowiedź w dużej mierze potwierdza to co pisze angrusz. Prawda?
      • Gość: no nie Re: Szkolna szara strefa: "korki" bierze 73 proc. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.12, 07:31
        www.wczestochowie.pl/kategoria/edukacja/9354,zatrwazajace-wyniki-badan-w-czestochowskich-szkolach-korepetycje-to-norma
        Wyniki ankiet z wybranych szkół w Częstochowie

        Odpowiedź na pytanie nr 6: „Czy w trakcie nauki korzystałeś tylko z wiedzy przekazywanej na lekcjach?

        Odpowiedź „korzystałem z korepetycji”:

        I LO im. J. Słowackiego - 46%
        II LO im. R. Traugutta - 81%
        IV LO im. H. Sienkiewicza - 55%
        V LO im. A. Mickiewicza - 71%
        VI LO im. J. Dąbrowskiego - 69%
        VII LO im. M. Kopernika - 56%
        VII LO Samorządowe - 58%
        IX LO im. C.K. Norwida - 73%

        Średnia: 63%


        • Gość: Eka Sienkiewicz, Kopernik - nie wierzę IP: 82.192.79.* 30.05.12, 08:24
          Nie wierzę w wyniki podane przez Sienkiewicza i Kopernika. Okazuje się, że np. w Dąbrowskim na korki chodzi aż 14% uczniów więcej niż w Sienkiewiczu, i 13% więcej niż w Koperniku.

          Mam pytanie do maturzystów oraz uczniów IV i VII LO. Czy waszym zdaniem te dane są zgodne z prawdą?
          • Gość: lilka Re: Sienkiewicz, Kopernik - nie wierzę IP: *.dynamic.chello.pl 30.05.12, 08:39
            To chyba normalne gdy chodzi o Dąbrowskiego, bo tam idą ci słabsi . a aspiracje mocno wygórowane ,zwłaszcza niektórych rodziców. Gdyby jednak szkoły bardziej zajęły się edukacją , a mniej wyjazdami, wymianami, imprezami, wszystkim co przeszkadza w nauce , to wyniki będą lepsze.
            • angrusz1 Imprezy 30.05.12, 09:15
              Lilka napisała : nie zajmować się " imprezami " .

              Taak, kiedyś jedna z dyrektorek gimnazjum chciała bardzo pokazać się i zorganizowała " imprezę " .
              Rzeczywiście wyglądało to fajnie . Byli bardzo ważni goście ale mi wtedy przepadło wiele lekcji , bo akurat wtedy - na moich lekcjach - uczniowie mieli próby .

              Potem ta dyrektorka miała taką wpadkę : wykrycie przez OKE ściągania na egzaminie gimnazjalnym .

              I ta dyrektorka po pewnym czasie przestała być dyrektorką gimnazjum ale została dyrektorką szkoły średniej . Awansowała . Wykazywała się .

              Taak , tak to bywa .
        • Gość: alamakota Re: Szkolna szara strefa: "korki" bierze 73 proc. IP: *.xdsl.centertel.pl 30.05.12, 08:35
          Nagonka na nauczycieli trwa. Nie będę się wypowiadać na temat żenująco, tendencyjnie skonstruowanej ankiety. Zachęcam władze oświatowe naszego miasta do przeczytania artykułu z GW "Jaka edukacja? Wkuwanie testy i dyscyplina" pani Ewy Klinger. Po przeczytaniu tego artykułu, proszę się zastanowić, jaki to ma związek z potrzebą korepetycji u uczniów. Oto fragment tego artykułu:

          "Samorządy likwidują szkoły, zwiększają liczebność klas, zwiększają obowiązki nauczycieli (przede wszystkim dorzucając kolejne biurokratyczne obowiązki) oraz dokonują oszczędności, zatrudniając np. stażystów lub początkujących nauczycieli, by zmniejszyć etat lub zwolnić lepiej wykształconych, a więc i lepiej zarabiających. Potrzeby dzieci się przy tym pomija. Tak jakby zmiany dotykające nauczycieli uczniów nie dotyczyły dzieci, jakby to były dwa odrębne światy.

          Nieustannie podkreśla się wagę indywidualnego podejścia do nauczania. Jak ją realizować, jeżeli nauczyciele mają nawet 400 uczniów pod swoją opieką, których widują raz w tygodniu (z programu gimnazjum wynika, że na przykład geografii biologii, chemii i fizyki uczniowie mają po jednej godzinie przez dwa lata i po dwie przez jeden rok)? Jak ją realizować, jeżeli należy sprawdzić 1200 prac (jak potem omówić z każdym indywidualnie jego wyniki: mocne i słabe strony?), jak zrobić doświadczenia z przedmiotów przyrodniczych, jeżeli klasy nie są dzielone, bo nie ma na to pieniędzy? Ktoś, kto proponuje dodać nauczycielowi następne dwie godziny w tygodniu, chyba nie uświadamia sobie, że dodaje nauczycielowi 60 nowych uczniów. Nie wzmocni to na pewno indywidualnej pracy z uczniem."

          Więcej... wyborcza.pl/1,76842,11745857,Jaka_edukacja__Wkuwanie_testy_i_dyscyplina.html#ixzz1wKcIr9IG
        • Gość: fajeczka Re: Szkolna szara strefa: "korki" bierze 73 proc. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.05.12, 09:15
          To co dalej chronimy Bieganskiego? W zadnych zestawieniach media nie ruszaja III LO. Czyzby z powodu relacji dyrektor-UM?
          • Gość: yes Re: Szkolna szara strefa: "korki" bierze 73 proc. IP: *.dynamic.chello.pl 30.05.12, 12:01
            Tak samo dobre relacje z UM ma Żeromski i Dąbrowski.
          • Gość: bąk Re: Szkolna szara strefa: "korki" bierze 73 proc. IP: *.theservernetwork.com 30.05.12, 13:58
            bardziej z powodu dyrektora ds. technicznych z mosiru. Pracownika Biegańskiego będącego na urlopie.
        • Gość: wyborca Re: Szkolna szara strefa: "korki" bierze 73 proc. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.12, 15:07
          Dyrektor szkoły najgorszej w rankingu powinien zostać natychmiast wyrzucony z pracy.
    • vvrotka Re: Szkolna szara strefa: "korki" bierze 73 proc. 30.05.12, 13:16
      Za moich czasów w Norwidzie też były korepetycje, i były to osoby słabe które miały ambicje na lepsze oceny, albo osoby pod kątem studiów. Obecnie korepetycje ewoluowały i to biorą je najczęściej uczniowie można powiedzieć leniwi. Często rozmawiam z rodzicami uczniów i to najczęściej oni widząc oceny sugerują korepetycje, młodzież na różne sposoby tłumaczy swoje lenistwo, a rodzicom desperacko usiłują edukować swoje pociechy. Często w szkole nauczyciele oprócz lekcji mają dodatkową godzinę do zagospodarowania i często siedzą i czekają na uczniów głodnych wiedzy, których brak. Na korepetycjach łatwiej, bo jest presja, bo się płaci, to mobilizuje większość do nauki. Młodzież obecnie oczekuje podania na tacy wszystkiego, tak aby oni nic już nie musieli myśleć tylko "wykuć". Mało tego jak zapowiadasz sprawdzian z danego działu czy zagadnień, oczekują podania prawie pytań, bo co się będą uczyć czegoś czego może nie być. Mało kiedy sami potrafią rozwinąć wiedzę poza to co w najlepszym wypadku, zapisane jest w zeszycie.

      • Gość: utro Re: Szkolna szara strefa: "korki" bierze 73 proc. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.12, 16:44
        Ogromna racja w tym co piszesz. Ale tak ewoluują wszystkie programy nauczania no i co najważniejsze - egzaminy. Właściwie to powinniśmy zapomnieć o nazwach, liceum, gimnazjum, itd. To się powinno nazywać np. "kursy przygotowania do matury". Dzisiaj nie podaje się młodzieży w szkole szerokiego zakresu wiedzy z danej dziedziny nauki, tylko sposoby na zdanie testów. I powie wam to każdy nauczyciel uczący w liceum. Nawet poloniści tęsknią za dłuższymi wypracowaniami, gdzie uczeń mógł pokazać jakiś styl, erudycję, itd. - dziś tylko musi umieć wstrzelić się w schemat.

        Tak, tak - taką edukację jakiś czas temu propagowano w krajach na zachód od naszego, ale jak absolwenci, niestety niedouczeni, zaczęli przychodzić do pracy, i niestety nie dało się ich braku wiedzy "zamieść pod dywan", ktoś poszedł po rozum do głowy, i dzisiaj wraca się do dawnego modelu nauczania.

        Mam wrażenie, że nasza szkoła ma przygotowywać tanią, dość głupkowatą, siłę roboczą dla krajów dawnej UE. Widzą to nauczyciele, ale niestety co mają począć? Skoro władze uważają, że tak jest dobrze...

        Pamiętam wypowiedź poprzedniej pani minister Hall, że "zobaczymy dopiero wspaniałe skutki reform wymyślonych za jej czasów w 2015 roku". No zobaczymy, zobaczymy, ale jakieś 5 lat później, jak ta młodzież skończy studia i nie będzie wiedziała nic o świecie. Tam nawet lekarze będą już tylko i wyłącznie rzemieślnikami umiejącymi dobrze pokroić pacjenta i dążyć do zarabiania jak największej ilość kasy. Braki zajęć humanistycznych w liceum zaowocują kompletnym brakiem empatii, i humanistycznego podejścia do podejścia. Zapomnijcie wtedy o lekarzach pokroju prof. Religi. Takich już nie będzie nigdy!
        • Gość: 12 Re: Szkolna szara strefa: "korki" bierze 73 proc. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.05.12, 17:31
          Religa powiadasz ...... to sobie przeczytaj książkę "Zostać bogiem" Laury de Mento (to pseudo faceta który to napisał) ... jak ją zdołasz jakoś jeszcze załatwić. Tam jest sporo prawdy to tych śląskich bogach medycznych .....
          • Gość: utro Re: Szkolna szara strefa: "korki" bierze 73 proc. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.12, 17:44
            No OK, nie czepiajmy się - to tylko taki przykład. Generalnie pytanie jest proste - czy wolisz człowieka z szerokim horyzontem spojrzenia na świat - w dowolnej dziedzinie, czy to lekarza, architekta, dziennikarza, itd. - czy kogoś kto jest tylko i wyłącznie rzemieślnikiem, i nie interesuje go literatura, sztuka, no nic poza tym...

            Nie zbijaj moje wypowiedzi jednym zdaniem, bo nie o to chodzi! Chodzi o przepisy edukacyjne, na podstawie których to chemia, fizyka, historia, geografia, biologia kończą się po 1 klasie liceum w wymiarze 1 godziny tygodniowo. Potem tylko profile. Czyli ktoś na biol-chemie będzie miał samą biologię i chemię ale już zero fizyki! A ktoś na mat-fizie, kto pójdzie np. na architekturę, będzie miał zero biologii - czy to dobrze? Już nie będzie szansy by go podczas projektowania zainspirowała jakaś przyrodnicza ciekawostka, bo nie będzie miał o niej zielonego pojęcia!
            • Gość: pytanie Re: Szkolna szara strefa: "korki" bierze 73 proc. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.12, 20:58
              gdzie znależć pytnia i odpwoedzi z tej ankiety?
              • Gość: Ankieta Re: Szkolna szara strefa: "korki" bierze 73 proc. IP: 82.192.79.* 31.05.12, 08:39
                1. Płeć:
                 kobieta,
                 mężczyzna.
                2. Miejsce zamieszkania:
                 Częstochowa,
                 spoza Częstochowy.
                3. Czy nauczyciel potrafi zaciekawić Cię swoim przedmiotem?
                 zdecydowanie tak,
                 raczej tak,
                 raczej nie,
                 zdecydowanie nie,
                 nie mam zdania.
                4. W tym roku kończysz szkołę. Co masz zamiar robić po jej zakończeniu?
                 będę studiować w trybie dziennym,
                 będę studiować w trybie zaocznym (wieczorowym),
                 będę uczyć się w szkole pomaturalnej,
                 jeszcze nie wiem.
                5. Czy szkoła przygotowała Cię do podjęcia studiów?
                 tak,
                 raczej tak,
                 nie,
                6. Czy w trakcie nauki w szkole korzystałeś tylko z wiedzy przekazywanej na lekcjach?
                 tylko na lekcjach,
                 na lekcjach i własna praca,
                 korzystałem z korepetycji,
                 pomagali mi rodzice, znajomi,
                 inne (wymień jakie?) ………………………… .
                7. Czy korzystałeś z korepetycji u nauczyciela:
                 uczącego Cię?
                 innego z tej szkoły?
                 innego spoza tej szkoły?
                8. Czy korzystasz z korepetycji nauczyciela, który Cię uczy. Jeżeli tak to z jakiego przedmiotu?
                 język polski,
                 język angielski,
                 język niemiecki,
                 matematyka,
                 fizyka,
                 biologia,
                 geografia,
                 chemia
                 historia,
                 WoS,
                 Inne przedmioty – jakie ………………………………………………
                9. Czy korzystasz z korepetycji nauczyciela spoza szkoły. Jeżeli tak to z jakiego przedmiotu?
                 język polski,
                 język angielski,
                 język niemiecki,
                 matematyka,
                 fizyka,
                 biologia,
                 geografia,
                 chemia
                 historia,
                 WoS,
                 Inne przedmioty – jakie ………………………………………………
                10. Czy korzystasz z korepetycji nauczyciela z tej szkoły, ale Cię nie uczy. Jeżeli tak to z jakiego przedmiotu?
                 język polski,
                 język angielski,
                 język niemiecki,
                 matematyka,
                 fizyka,
                 biologia,
                 geografia,
                 chemia
                 historia,
                 WoS,
                 Inne przedmioty – jakie ………………………………………………
                11. Czy szkoła przygotowała Cię do życia w społeczeństwie?
                 tak,
                 nie.
                12. Jakich zmian dokonałbyś w swojej szkole? …………………………………………………………………………………………………………………………………………………………
                ……………………………………………………………………………
                ……………………………………………………………………………

                • Gość: aswswdwdwdetytr Re: Szkolna szara strefa: "korki" bierze 73 proc. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.12, 09:44
                  A ja zapytam jak techincznie robiono te ankiety, skoro odpowiedzialne za to osoby pracuja w badanych szkoąłch, czyli sa pedagogami? Czy są to obiektywne badania? Śmiem wątpić.
                  • Gość: eruhyebj Re: Szkolna szara strefa: "korki" bierze 73 proc. IP: 82.192.79.* 31.05.12, 11:48
                    16 marca szkoły ponadgimnazjalne otrzymały z WE pismo:

                    Szanowni Państwo,

                    w związku z pojawiającymi się, niepokojącymi sygnałami w zakresie udzielania korepetycji przez nauczycieli uczących danego ucznia oraz w celu uzyskania informacji o jakości kształcenia w szkole polecam przeprowadzenie anonimowej ankiety wśród uczniów III klas liceum i IV klas technikum.
                    Opracowanie statystyczne i merytoryczne ankiet proszę sporządzić dla poszczególnych typów szkół w rozbiciu na klasy i dostarczyć w formie papierowej do pokoju 337, do P. J. Kowalik, do dnia 3. kwietnia br.

                    Ankiety - na miesiąc przed maturą - przeprowadzali pracownicy danej szkoły, oni również opracowali wyniki.
                    Ja także wątpię w "dobre" wyniki kilku szkół.
                    • Gość: wswr Re: Szkolna szara strefa: "korki" bierze 73 proc. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.12, 14:26
                      Wyniki nie mogą być miarodajne, a te najgroźniejsze pewnie nigdy nie ujrzą światła dziennego. Konserwuje się patologie również ta źle przeprowadzonymi ankietami. Jesli czynnik ankietowany i ankietujący został tak ułożone, że uczniów można postarszyć, albo mieć do nich pretensje (w jeden ze szkół nauczuyiele komentowali wyniki ankiety), a ankietę przeprowadza koleżanka lub kolega pedagog TO: wyniki nie mogą być wiarygodne gdyż za nieetyczne zachowanie także odpowiada pedagog: albo wiedział i nie powiedział, albo uczniowie nie mówią, bo powtarza swoim kolegom i dlatego dzieci nie mają zaufania. Ta ankieta tak naprawdę miała nie powiedzieć zbyt wiele, np. tego jak zmusza się do koreoetycji, jak robi się wycieczki w firmach nauczycieli, ile i kto ma koreoetcji. Ukarane zostały dwie szkoły, ale pozostałem prowadziły kreatywną w mojej opinii sondażowanie/

        • Gość: stef Re: Szkolna szara strefa: "korki" bierze 73 proc. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.12, 07:03
          Ciekawe czy wszystkie wyniki zostały przedstawione. Naczelnik Stefaniak powinien opublikować tę ankietę. Z niewygodnymi pytaniami.
        • angrusz1 Poprawki maturalne 2015 22.09.15, 12:21
          Popatrzcie . Tak mało poprawkowiczów zdawało , chociaż mieli na to dwa miesiące i tylko jeden przedmiot . Jak cieńcy oni muszą być . Po prostu durnie .... i lenie .
          • storima Re: Poprawki maturalne 2015 22.09.15, 20:00
            angrusz1 napisał:

            > Popatrzcie . Tak mało poprawkowiczów zdawało , chociaż mieli na to dwa miesiące
            > i tylko jeden przedmiot . Jak cieńcy oni muszą być . Po prostu durnie .... i l
            > enie .

            Jakos trudno to zauważyć natomiast publiczne popisy forumowego lenia i aroganta udającego nauczyciela, można podziwiać choćby tutaj:

            forum.gazeta.pl/forum/w,55,158694904,158761881,Zmanipulowany_belkot.html?wv.x=2
    • Gość: a Re: Szkolna szara strefa: "korki" bierze 73 proc. IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 30.05.12, 17:38
      co byś zmienił w szpitalu? lekarzy
      w sądzie? sędziów
      w sejmie? posłów...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka