mateusz572
05.03.13, 21:52
wyborcza.biz/biznes/1,100896,13504089,W_Szwajcarii_koniec_odpraw_dla_prezesow__Nastepne.html#BoxBizTxt
"Skromny przedsiębiorca zaparł się i przeforsował przycięcie wynagrodzeń menedżerów w Szwajcarii. Za jego przykładem chcą pójść Niemcy.
To, co udało się Szwajcarom, marzy się od lat Niemcom. Gdy w 2009 r., pierwszym roku światowego kryzysu, okazało się, że ówczesny szef Deutsche Banku skasował w sumie niemal 10 mln euro wynagrodzenia, przez kraj przeszły pomruki wściekłości. Menedżerów poddano takiemu ostracyzmowi, że zaczęli się porównywać do... prześladowanych przez nazistów Żydów. Ale mimo wezwania do ustawowego ograniczenia ich wynagrodzeń propozycje pozostały jedynie na papierze. Tymczasem w Szwajcarii...
Thomas Minder, właściciel małej firmy Trybol produkującej kosmetyki, dokładnie pamięta, kiedy postanowił walczyć z zachłannością prezesów wielkich koncernów. W 2001 r. podpisał wielki kontrakt na dostawę kosmetyków dla szwajcarskich linii lotniczych Swiss Air. Przedsiębiorstwo uważane za najbardziej stabilne finansowo linie lotnicze świata w tym samym roku splajtowało. Minder sam o mały włos nie podzielił tego samego losu. Jednak szef Swiss Air Mario Cort dostał 12,5 mln franków odprawy. W świecie wielkiego biznesu taka praktyka nie była niczym niezwykłym, ale Minder się wściekł. - Jak to jest, że linie płacą miliony człowiekowi, który doprowadził je do ruiny, a dostawcy są wystawiani do wiatru? - pytał. Szybko okazało się, że pięciu z 20 najlepiej opłacanych prezesów to szefowie koncernów ze Szwajcarii. A szwajcarskie koncerny z reguły hojniej opłacają swoich prezesów niż koncerny w Unii Europejskiej."
Zadecydowało referendum jak w prawdziwej demokracji. Zdecydowali obywatele kraju.
Jak jest w Polsce ?
Pamiętacie prezesa Orlenu Wróbla, który za dwa tygodnie prezesowania zgarnął 6 mln złotych.
A prezes LOT-u ?
A prezesi PKP ?