harry_grabowka
20.05.13, 14:10
on sie sprzeciwial czasem rejestracji samochodow bez wad prawnych, w moim przypadku odrzucil date produkcji z briefu i odeslal mnie z papierami do rzeczoznawcy. zaden rzeczoznawca w cz-wie nie wiedzial jak mi pomoc. skonczylo sie na tym ze musialem oczywiscie odplatnie rozszyfrowac nr VIN w salonie i to juz naczelnikowi wystarczylo. to byla zwykla upierdliwosc z jego stony.
nie popieram przemocy do rozwiazywania takich spraw, ale niech urzednicy sie czasem zastanowia, czy sensem ich pracy jest praca dla spoleczenstwa i pomaganie, czy upierdliwe podkladanie klod pod nogi.