optio11
28.05.14, 08:30
Dlaczego nowy mit na prawicy dotyczący fałszerstwa wyborczego nie ma związku z rzeczywistością
Wyjaśnienie całej sprawy jest banalnie proste: punkt drugi z obwieszczenia nie uwzględnia głosowania korespondencyjnego (w punkcie piątym wyliczono, ile do urn wrzucono kopert z kartami, a w punkcie szóstym - ile ich wyciągnięto) i dotyczy tylko kart wydanych osobiście w komisjach wyborczych. Łącznie wydano osobiście 7 295 481 kart, a z urn wyjęto łącznie 7 298 064, z uwzględnieniem 4 583 głosów korespondencyjnych. Dodatkowo, drobny ułamek wyborców (2 tysiące w tych wyborach) zabrało i/lub zniszczyło karty wydane im osobiście (jak powiedziano mi w PKW), stąd różnica w ostatecznym rachunku.
wybory.gazeta.pl/ParlamentEuropejski2014/1,136695,15615984,Wybory_do_Parlamentu_Europejskiego__LIVEBLOG_,,,919634.html#BoxWiadTxt