mmaly
25.08.04, 13:13
Kilkanaście lat temu ekipa Pana Wrony, wówczas prezydenta, podobnie jak i teraz, zachwycała się perspektywą ruchu pasażerskiego w Rudnikach.
Pamiętam, że wtedy toczyła się ostra dyskusja. Podnosiły sie głosy, że przecież blisko do Pyrzowic, że do Balic wcale niewiele dalej.
Ale Pan Wrona wtedy ostro tłumaczył, że są możliwości, jest zainteresowanie, że jest kwestia tak zwanych tanich linii lotniczych, o których wtedy nikt nie słyszał.
I tak sobie myślę, co z tego zostało?
Dzisiaj na forum krakowskim spotyka się głosy, że Balice nie mają szans przy Pyrzowicach, tak czy inaczej i jedno, i drugie lotnisko kombinuje, jak tu przyciągnąć tanich przewoźników (Balicom o tyle trudniej, że to nadal teren wojskowy). A co z tym częstochowskim pomysłem?
Bo powiem tak: ja się nie znam na tym. Ba, ja uważam, że w Częstochowie lotnisko niepotrzebne, tylko obwodnica i A1, a zarazem dojazd do Pyrzowic w 20 minut.
Tylko że jak sobie przypominam tamte plany i górnolotne - moim zdaniem nie przystające do rzeczywistości - zapewnienia ówczesnego prezydenta, to myślę sobie, że pewnie cała ta dyskusja o III Alei to taki sam chwyt propagandowy i pic na wodę.
I nie dlatego to piszę, żeby komuś dołożyć, tylko dlatego, że naprawdę bym chciał, żeby coś się działo w tym mieście, a nie żeby po raz kolejny wydawać krocie na gadaninę i pusty poklask.