Dodaj do ulubionych

Wypadek na Monte Cassino....

14.10.14, 20:41
To już kolejny śmiertelny wypadek na Monte Cassino. Trudno już zliczyć który, na przestrzeni kilku lat! Czy nasze Władze obudzą się z letargu i zaczną reagować na to co się dzieje na częstochowskich ulicach? Czy w końcu my, mieszkańcy Stradomia mamy zablokować to cholerne skrzyżowanie przez które nie da się normalnie - zwyczajnie przejść ???!!! Gdzie do cholery są patrole policyjne, gdzie sygnalizacja, monitoring? Czy naprawdę nikt nie zauważa problemu osób codziennie przechodzących (czyt.starających się przejść) przez przejście dla pieszych? Czy nasza policja nie wie o wariackiej jeździe kierowców po Monte i o codziennym j"zwyczajnym" jeżdżeniu na czerwonym świetle na skrzyżowaniu ul.Monte i Jagiellońskiej? Wiedzą wszyscy! tylko mają nas w d... Przykre.
Obserwuj wątek
    • dyziek_o Re: Wypadek na Monte Cassino.... 14.10.14, 21:51
      A ja ujął bym to tak:
      Oczywiście masz sporo racji jeśli chodzi o kulturę naszych kierowców.
      Jednak sporo za uszami mają również piesi. Albowiem trzeba być skończonym idiotą
      by wchodzić na jezdnię bezpośrednio przed nadjeżdżającym pojazdem. Nawet, jeśli są to pasy mówiące o tym, że masz tu bezwarunkowe pierwszeństwo.
      Przecież nigdy nie wiesz, kto siedzi za kierownicą.
      I czy na pewno jest trzeźwy. Bo nawet, jeśli jest, - może mieć niesprawny hamulec
      o czym dowie się za chwilę, gdy będzie chciał się zatrzymać lub zwolnić.
      Widzisz nadjeżdżający samochód, - stań i go przepuść. Ty masz taką możliwość.
      Czy taką samą ma auto..........nigdy nie wiadomo.
      A w konfrontacji pieszy - samochód, ten pierwszy nie ma szans.
      I co z tego, że kierowca pójdzie siedzieć. Z więzienia się bowiem wychodzi.
      Z grobu..........przynajmniej ja nie słyszałem.
      Dyzio.
      • bryczkarz1 Re: Wypadek na Monte Cassino.... 14.10.14, 22:46
        Mądre słowa, ale wymagasz za dużo myślenia i racjonalności.
      • tomazo72 Re: Wypadek na Monte Cassino.... 16.10.14, 10:36
        Dyzio ma 1000000 % racji . Jestem tego samego zdania .
      • michalsc0 Re: Wypadek na Monte Cassino.... 16.10.14, 21:11
        Dyziek,zazwyczaj pierniczysz głupoty jak potłuczony,ale tym razem trzeba się z tobą zgodzić w 200%.
    • bryczkarz1 Wypadek na Monte Cassino.... 14.10.14, 22:52
      Zastanawia mnie, jak można dać się rozjechać na przejściu dla pieszych. Zachowując szczególną ostrożność oraz zasadę ograniczonego zaufania nie ma możliwości wejścia pod jadący samochód. Co z tego że jeden pojazd się zatrzymał, przechodząc obserwuję pas obok, co się na nim dzieje, wychylam się. Obserwuję również co dzieje się ze pojazdem który się zatrzymał (kolejny może nie wyhamować i wepchnąć go na przejście dla pieszych). Niestety w 95% wypadków na przejściach pieszy może mieć żal do samego siebie. Przechodząc przez jezdnię rozglądam się cały czas na boki a nie przed siebie, z przeciwka nie ma zagrożenia, zagrożenie jest z kierunku prostopadłego.
    • xyz_xyz1 Re: Wypadek na Monte Cassino.... 15.10.14, 09:11
      Inna sprawa iż ul. Boh Monte Cassino zalicza się do dróg 2 jezdniowych i tranzytowych. W takim miejscu piesi powinni przekraczać jezdnię albo na sygnalizacji świetlnej albo tunelem lub kładką. Każde inne rozwiązanie to proszenie się o wypadek. Samochody jeżdżą, jeździły i będą jeździć w takich miejscach szybko. Więc o wypadek nietrudno. A spotkanie pieszego z samochodem jadącym nawet z dozwoloną i zalecaną prędkością w mieście czyli ok. 50 km/h kończy się zazwyczaj smutno. Tyle tylko iż tam ta prędkość jest podniesiona do 70 km/h.
      Rozwiazanie - takie samo jak w al. JPII w rejonach ulicy Partyzantów - Czarnieckiego kładka lub tunel i wygrodzenie jezdni tak aby nie dało się przejść. Wtedy mamy pewności iż do takich tragedii nie będzie dochodziło. Niestety to pieszy musi zrozumieć iż bez względu na wszytko i kwestię winy czy nie winy to on (pieszy) ze spotkania z samochodem wyjdzie mniej lub bardziej poszkodowany o ile się nie skończy bardzo tragicznie. A jak to mawiają cmentarze są pełne tych co mieli pierwszeństwo.
      • dyziek_o Re: Wypadek na Monte Cassino.... 16.10.14, 13:20
        Trudno również nie zgodzić się z xyz_xyz1!
        Na takich drogach faktycznie POWINNY być tunele czy kładki.
        Sygnalizacja świetlna nie rozwiąże problemu a jedynie zwolni ruch.
        Problemem tu jednak są jak zwykle pieniądze.
        I dopóki ich nie będzie piesi - niestety, - muszą UWAŻAĆ !!!
        • pluto37 Re: Wypadek na Monte Cassino.... 16.10.14, 18:40
          Dyźku!
          Masz tylko częściową rację -wiem, że to dość dziwnie brzmi- ale faktem jest bezspornym, ze wielu kierowców płci obojga ma w głębokim przepisy o pasach i dozwolonych prędkościach.
          A piesi? Przecie też starzy mogłą być ślepi, głusi a dzieciaki ogłupiałe itp.
          Moze dobrze byłoby wbijac do głów kierowcom, ze pieszy na pasach to jednak święta krowa I kiedy stoi przy nich to znaczy, że chce przejść. I ma do tego prawo, a obowiązkiem kierowcy jest stanąć.
          Zauważ, że roważamy o specjalnych oznakowanych miejscach.
          Wczoraj widziałem dwóch idiotów przełażacych przez tory I nasyp, choc byli z50 m od wiaduktu na JP II.
          W takiej sytuacji I na drodze pojazd ma prawo przerobić na keczup delikwenta, choc nie obowiązek.
          A skoro już przy ruchu drogowym -smy, to w takich newralgicznych miejscach warto byłoby ustawić fotoradary, albo stałe posterunki drogówki.

    • ramzes1960 Re: Wypadek na Monte Cassino.... 15.10.14, 09:47
      PRZYKRE ALE DZIAŁAĆ TRZEBA I PIĘTNOWAĆ NIEPRAWIDŁOWOŚCI W CZĘSTOCHOWIE
      wgospodarce.pl/informacje/16694-uokik-wzial-sie-za-podejrzane-klauzule-w-polisolokatach-oferowanych-przez-firmy-nalezace-do-czarneckiego-klienci-mieli-sie-zrzec-wszystkich-praw-i-roszczen?c=30681#last-comment
      RÓWNIEŻ OSZUSTWA GETIN BANKU I OPEN FINANCE W CZĘSTOCHOWIE

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka