storima
13.12.14, 11:51
Przygotowywałem się sumiennie do dzisiejszego marszu;) prezesa Kaczyńskiego wspieranego brzemiennym głosem honoru z najwyższej ambony wierchuszki polskiego Kościoła katolickiego, ojczyzny, ale Boga w tym wszystkim nie potrafiłem odnaleźć.
I chyba, ja ułomny, nie zbłądziłem na drodze do prawdy bo szefostwo Kościoła zostało z tej gry na ostatnie kości PiSem rzucane odsunięte od łask Ducha Świętego.
Ambasador stolicy apostolskiej przywołał i naszego arcybiskupa Depo do
Porządku Świętego.
Marsz bez błogosławieństwa?
Kościół bez politykierstwa.
Trzeba nam było papieża Franciszka,
aby co cesarskie oddawać Cezarowi.