Dodaj do ulubionych

oj Renato, Renato

IP: *.imi.pcz.czest.pl 19.04.02, 23:09
Witam,

Jak trudno zyskac zaufanie czytelnikow i jak latwo je stracic.
Ta stara prawda znalazla tym razem potwierdzenie w przypadku mlodej
dziennikarki naszej Gazety, pani Renaty Czeladko.

Wczesniej dala sie poznac jako naprawde dobra i aktywna dziennikarka
zajmujaca sie zaniedbywanymi wczesniej zagadnieniami akademickimi
i szkolnymi. Zasluzyla sobie dzieki temu na uznanie i szacunek.

Ale jak czesto bywa - od sukcesu do kleski krotka droga.

Pierwszym ostrzezeniem powinna byc dla pani Renaty artykul o nauczycielach
ktorzy pozwalali na picie alkoholu pzrez uczniow liceum.
Nie wszystie chwyty zastosowane przez nia byly najwyzszej proby,
a w odpowiedzi na krytyke odnalazlem nutki zbyt duzej pewnosci siebie
i zwyklego zarozumialstwa.

No i efekty takiej "wody sodowej" nie daly dlugo na siebie czekac.
Mysle o artykulach dotyczacych nieprawidlowosci czyli "kantow"
na Politechnice.

Sposob podania materialu i czas jego ukazania sie swiadcza,
jak zywa jest wciaz tradycja pisania na czyjes zamowienie.
W tym przypadku chodzi o zamowienie jednego z kandydatow na rektora
Politechniki Czestochowskiej, ktory weszystkimi mozliwymi sposobami
probuje przewazyc szale zwyciestwa na swoja korzysc.

Droga Pani Renato - jest Pani bardzo mloda i dlatego jeszcze naiwna.
Tylko tym moge tlumaczyc Pani brak doswiadczenia, bo znajac troche Pania
nie chce mi sie wierzyc w inne przyczyny. Ale na przyszlosc prosze na prawde
sie zastanowic czy warto narazac na szwank swoje dobre dziennikarkie imie,
na ktore tak dlugo trzeba pracowac. "Mocodawcy" chetnie potem zapominaja
o wyswiadczonych przyslugach, gdyz generalnie nie lubia swiadkow
popelnionych niegodziwosci.

Naprawde jedyna recepta na sukces dziennikarski jest niezaleznosc, a nie
wystepowanie w imie moznych tego swiata.

Laska panska na pstrym koniu jezdzi.


Pozdrawiam Pania i czytelnikow,
Obserwuj wątek
    • Gość: on Re: oj Renato, Renato IP: *.imi.pcz.czest.pl 21.04.02, 15:41
      Witam,

      Chcialbym pogratulowac pani Renacie Czeladko genialnego wprost wyczucia
      "aktualnego etapu".

      A jesli w poniedzialek, jak cwierkaja wroble na dachu, ukaze sie nastepny
      artykul, akurat na dzien przed wyborami Rektora P.Cz.,
      moj "podziw" jeszcze wzrosnie.

      Tak trzymac Pani Renato, prosze tylko pamietac, ze upadki bywaja rownie szybkie
      jak wzloty, a etapy sie zmieniaja jak w kalejdoskopie.

    • s-kora Re: oj Renato, Renato 22.04.02, 11:51
      Oj, Renato, Renato
      �Ja� czyni Ci zarzut z pisania o skandalu finansowym w takim a nie innym momencie, bo przecież nawet dziecko
      wie, że nie należy w okresie wyborów wyciągać ciemnych sprawek kandydatów. Przecież można im
      zaszkodzić...? �Ja� myśli politycznie, doskonale też zdaje sobe sprawę z roli prasy i dziennikarzy: ocenia tekst tak
      analitycznie, że w swej przydługiej krytyce ni słowem nie odnosi się do żadnego z zarzutów. To jednak
      nieważne, grunt że �Ja� ma patent na rację. A że taką manierę posiedli głownie księża i nauczyciele, niechybnie
      �Ja� jest którymś z nich. Pani Renato! Aż dziw, że �Ja� z rozbiegu nie poprosił Pani o dzienniczek... tfu, indeks, by
      cenę swą ugruntować wpisem (to tak z przyzwyczajenia, rzecz jasna). A że to typ tchórzliwy, pewnie łatwiej
      mu wygłaszać krytykę na forum, niż do Pani zadzwonić, przedstawić się z imienia i nazwiska, i porozmawiać o
      artykule.

      Pozdrawiam
      P.S. A �technika kantów� to świetny tekst. I dobrze, że ludzie go przeczytają, zanim zagłosują.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka