Dodaj do ulubionych

Wspomnienie pewnego smakołyka

IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 25.04.02, 16:17
Czy pamiętacie lody Calipso (z wizerunkiem murzynka/murzynki na opakowaniu).
Ich niepowtarzalny smak pamiętam do dzisiaj.Opiszcie swoje wrażenia smakowe.Czy
lody te są jeszcze produkowane? Jeśli tak, to gdzie je można kupić.
POZDRAWIAM
Obserwuj wątek
    • jaarma Re: Wspomnienie pewnego smakołyka 25.04.02, 18:13
      tak, jest coś, co zastąpiło calypso
      te lody nazywają się Śnieżka i są w smaku śmietankowym i czekoladowym, ale są dwa razy większe, mają
      papierek bardziej niebieski niż brązowo-złoty i niestety nie smakują identycznie
      :)
      a co do calypso, to tak samo nazywał się pewien specyfik, dostępny tylko w obiegu szpitalnym; dzisiaj już nie
      słychać o nim

      pozdrawiam Cię :))
      • Gość: Kazik Re: Wspomnienie pewnego smakołyka IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 25.04.02, 19:51
        Dobrze zauważyłaś, że śnieżka nie smakuje tak jak calipso. Tego smaku nie
        czułem od lat, ale dobrze pamiętam, że śnieżka to nie to samo. Dziwi mnie tylko
        czemu zaprzestano produkcji tych lodów. Nie sądze, że skończył się na nie popyt.
        Możnaby pomyśleć nad ponownym wznowieniem produkcji.
        POZDRAWIAM PONOWNIE:)
        • tomi_24 Re: Wspomnienie pewnego smakołyka 25.04.02, 20:52
          Lody Calypso faktycznie zastąpione zostały innym produktem,
          opakowanie się nie zmieniło, jest na nim nawet słynny murzynek.
          Niestety nie pamiętam obecnej nazwy, widziałem te lody w małym
          wiejskim sklepiku, jak sobie przypomnę to dam informację.

          Pozdrawiam
          • piasia Re: Wspomnienie pewnego smakołyka 26.04.02, 05:46
            a kto pamięta "czarną perełkę" w charakterystycznych okrągłych, żłótych
            pudełkach z dziurką?
            • Gość: storima Re: Wspomnienie pewnego smakołyka IP: *.90.43.244.Dial1.SanFrancisco1.Level3.net 26.04.02, 06:20
              Czarna perelka w zoltym okraglym plastykowym pudeleczku. Literki na opakowaniu
              wytlaczane. Byly czekoladowe i mietowe. Mietowe w kolorkach: bialym i zielonym!
              Dziurka byla na obrzezy? Otwieralo sie nia przekrecajac pudeleczko?
              • piasia Re: Wspomnienie pewnego smakołyka 26.04.02, 08:13
                och tak, tak.... były jeszcze owocowe, kolorowe, najtańsze - 3 zł 10 groszy.
                Miętowe kosztowały 3.20. A czarna perełka była droga - 3,90. Ale pyyyyyyszna!!!

                A lody Pingwin, sprzedawane z termosów na ulicy?
                A kwas chlebowy?
                A "gruźliczanka" z "syfilizatora" z dwoma rodzajami soków?
                A obwarzanki sprzedawane z wózka ze specjalną witrynką?
                A najtańsze dropsy "porzeczkowe" po 40 groszy?

                mmmmmm..... żadne snickersy, marsy ani milki nie zastąpią nam tych smaków,
                które odeszły w przeszlość wraz z naszym dzieciństwem
                • Gość: Kazik Re: Wspomnienie pewnego smakołyka IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 26.04.02, 10:54
                  Przyznam się, że nie znam smakołyków opisywanych prze Was. Widocznie nie byłem
                  jeszcze świadkiem czasów tych słodyczy. Pewnie nawet nie byłem w zamysłach
                  kochanych rodziców:). Szkoda, bo z Waszych opisów wynika, że musiałybyć to
                  prawdziwe rarytasy.
                  • piasia Re: Wspomnienie pewnego smakołyka 26.04.02, 11:14
                    Gość portalu: Kazik napisał(a):

                    > Przyznam się, że nie znam smakołyków opisywanych prze Was. Widocznie nie byłem
                    > jeszcze świadkiem czasów tych słodyczy. Pewnie nawet nie byłem w zamysłach
                    > kochanych rodziców:). Szkoda, bo z Waszych opisów wynika, że musiałybyć to
                    > prawdziwe rarytasy.

                    oj tak, to było dawno... ;))) Z dzieciństwa pamiętam jeszcze naprawdę pyszne
                    Prince Polo (tak, tak, ten wafelek ma długą historię) Niestety, obecna wersja
                    Prince Polo tamtej do pięt nie dorasta.
                    TAMTE PP były w mlecznej czekoladzie, nie w gorzkiej, a nadzienie miało delikatny
                    aromat pomarańczowy. Podobna w smaku (tylko bez tego aromatu) jest mleczna
                    Princessa.

                    ech, łza się kręci....
                    Lody Calypso tez pamiętam! I Bambino w czekoladzie....
                    • Gość: Mat Re: Wspomnienie pewnego smakołyka IP: *.sympatico.ca 26.04.02, 15:30
                      Ja rowniez pamietam lody Calipso kosztowaly 2,60zl do
                      loda dostawalo sie drewniany patyczek,byly rowniez lody
                      Cassatte(o ile nie pomylilem pisowni) w formie kuli o
                      trzech smakach serwowane glownie w barze przy wiadukcie
                      niestety nie pamietam nazwy tego baru.
                      • piasia Lody Cassate 29.04.02, 07:14
                        Ten bar przy wiadukcie, to Coctail Bar, zwany popularnie KACEM.

                        Lody Cassatte można było też kupić w sklepach, zawinięte fabrycznie w
                        rozmoknięty pergamin ;)))
    • dziki_pikol Re: Wspomnienie pewnego smakołyka 29.04.02, 16:35
      teraz to sie nazywa Cha Cha, murzynek dalej jest na opakowaniu :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka