Gość: xx
IP: *.icis.pcz.pl
11.11.04, 22:37
Mailem okazje byc troche na obchodach Swieta Niepodleglosci w Czestochowie -
na pl. Bieganskiego i przy Grobie Nieznanego Zolnierza.
W sumie pozytywne wrazenie, na ktore zlozyla sie rowniez pogoda i to ze bylo
sporo uczestnikow. Kopmapania reprzezentacyjna Starzy Miejskiej wypadla
przynajmniej na polu musztry paradnej wrecz wzorowo :)))
Ale najpiekniejsze byly 4 konie - robily wrazenie na wszystkich, a
szczegolnie na mlodziezy - nawet mozna bylo je karmic. Pewien jestem ze dla
wielu dzieciakow takie Swieto z udzialem koni zapadnie w ich pamieci.
W zwiazku z tym nasunela mi sie pewna uwaga na temat obchodow Swieta.
W sumie obchody wypadly pozytywnie, ale wydaje mi sie ze wlasnie historia z
konmi pokazuje w jakim kierunku powinny pojsc te obchody.
To nie powinno byc takie smiertelnie powazne swieto jak dotad. Wydaje mi sie
ze powinny pojawic sie w nim nawet elementy zabawy i rozrywki, cos dla
zwyklych ludzi.
Moze jakies przedstawienie na swiezym powietrzu ? Moze cos innego zwiazanego
ze specyfika Czestochowy.
Ale same przemarsze i uroczyste koncerty w filharmonii nie wystarcza.
Oczywiscie jest problem z pogoda (w tym roku byla super), ale probowac trzeba
cos robic w tym kierunku.
Pozdrawiam,