Gość: xx IP: *.icis.pcz.pl 31.01.05, 15:35 Bylem tylko na poczatku - nie moglem dluzej i bardzo zaluje, bo mam wrazenie ze to bylo cos naprawde wyjatkowego. Moze ktos podzieli sie wrazeniami ? Pozdrawiam, Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: yy Re: Jak Pogodno ? IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 31.01.05, 15:50 za www.czestochowiak.pl: W niedzielę Pogodno zagrało w Utopii świetny, aż trzygodzinny koncert, udowadniając, że należy do czołówki polskich kapel klubowych. Od początku istnienia zespół raz po raz udowadnia, że stworzony jest do grania w małych i ciasnych klubowych salach, gdzie za każdym razem dzieli i rządzi. W przeciągu kilku lat funkcjonowania na polskiej scenie niezależnej grupa na dobre wyszła z garażu i przemieniła się w wielką awangardową orkiestrę, surrealistyczny sen szalonego naukowca, huragan niszczący gramatykę języka polskiego i młot walący w tępą skorupę rodzimego rynku muzycznego. Już samo spojrzenie na ubranego w koszulę, lichy krawat i wysłużone szelki „Budynia” zapowiadało moc niezapomnianych wrażeń estetycznych, których niekwestionowaną gwiazdą stała się Ania Brachaczek – najnowszy nabytek grupy. I nawet Hrabia Fochmann, ostatni arystokrata na Śląsku nie był w stanie przyćmić blasku wokalistki, która na częstochowskim koncercie zdobyła serca męskiej części widowni. Rozpoczęli mocno – na pierwszy ogień poszły nowe kompozycje z płyty „Pielgrzymka psów”. Tytułowy utwór dał początek lawinie piosenek, które posypały się jakby żywcem z tracklisty ostatniego albumu: „Poganie”, „Człowiek doskonały”, „Prezydent”, „Komunie”, „Goździki” i przebojowy „Uśmiech się”. Później ostatnie dokonania Pogodna skonfrontowane zostały ze starszymi utworami, których „garażowość” i mocno rockowe oblicze na dobre rozbudziły pląsające masy. Nie oszczędzono nawet Ani Dąbrowskiej, której to przebój bezlitośnie sprofanował niejaki Szymkiewicz Jacek. Reggae też było. Tymczasem reszta zespołu dopiero co się rozkręciwszy, pokazała swoje prawdziwe „szatańskie oblicze”. Rozpoczął się koncert życzeń – na warsztat poszły największe przeboje grupy z okresu płyt „Hajle Silesia” i „Tequila”. Żywiołowy „Spie..cz”, wymagający stalowej kondycji „Jak ty się czujesz”, „Elvis”, „Rozstaje” i „Narkotyki” oraz klasyczna „Orkiestra” w wersji quasi-psychodelicznej sprawiły, że zespół nie dostał przyzwolenia na opuszczenie sceny. Widocznie pobudzoną publikę nieco uspokoiło solo Ani i „Pani w obuwniczym”, ale to wciąż było za mało; nikt się nie rozszedł. „Budyń” posłał po posiłki i na scenie pojawił się Kuba Stankiewicz z nowofalowych Bratów z Rakemna. Wielkim szacunkiem dla publiczności (mało który wykonawca zdobywa się na zagranie trzygodzinnego koncertu), ogromną radością z grania i świetnym warsztatem popisali się muzycy Pogodna w Częstochowie. Oby więcej tak pogodnych koncertów. Łukasz Rybak Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xx Re: Jak Pogodno ? IP: *.icis.pcz.pl 31.01.05, 15:53 Ale ja to juz wiem :)) Prosilem o wlasne, osobiste odczucia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aga Re: Jak Pogodno ? IP: *.metrocafe.pl 31.01.05, 16:26 Jeżeli chodzi o osobiste refleksje to dla mnie było bomba!!!! Chłopaki (i nie tylko) po raz kolejny pokazali, że są barrrrdzo nieszablonowo muzykalni. Oj, długo będę pamiętać ten koncert! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xx Re: Jak Pogodno ? IP: *.icis.pcz.pl 31.01.05, 16:36 Dzieki za opinie - na podstawie tych paru kawalkow, ktore slyszalem, tez poczulem ze sa wrogami szablonow i baaaarrrrdzo lubia zaskakiwac, a przy tym naprawde potrafia grac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacekplacek Re: Jak Pogodno ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 22:08 mega koncercik :} Odpowiedz Link Zgłoś