Dodaj do ulubionych

Nieoczekiwana zmiana dyrektora filharmonii

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.05, 21:01
to typowe: zajmowac sie w tekście o pozyskaniu wielkiego artysty sprawami
kuchennymi i żałowac kucharki.
Obserwuj wątek
    • Gość: x Re: Nieoczekiwana zmiana dyrektora filharmonii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.05, 21:04
      i jeszcz jedno: odkad to w Koszycach jest wielka orkiesta której dyrygowanie
      miałoby przynoić plendor Czestochowie?
    • Gość: hutnik Re: Nieoczekiwana zmiana dyrektora filharmonii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.05, 21:53
      Brudna polityka znowu niszczy kulturę - wstyd !!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: gd Re: Nieoczekiwana zmiana dyrektora filharmonii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.05, 00:25
        a co wtym jest politycznego?
        To że prezydentem jest wrona? no tak wybrała go Czestochowa wreszcie cos sie
        zmienia w tym zatechłym postpezetpeerowskim padole
    • Gość: Albercik Re: Nieoczekiwana zmiana dyrektora filharmonii IP: *.man.bydgoszcz.pl 30.06.05, 22:56
      Bez przesady! Salwar był wielki dopóki pił, teraz jest trochę słabszy.
      • yo_soy_rubia Re: Nieoczekiwana zmiana dyrektora filharmonii 30.06.05, 23:02
        Nie, no błagam - tylko nie takie bzdury!!!
        Kto śpiewał pod dyrygenturą obu panów, wie który z nich jest lepszym
        dyrygentem. Ja mam niezbyt dobre doświadczenia z koncertu na ostatnim Gaude
        Mater, kiedy to dyrygował nowy dyrektor artystyczny, za to podczas
        wcześniejszych koncertów pod kierownictwem Swobody było OK.
        Panie prezydencie, przecież tu nie chodzi o politykę, a o sztukę!
        • Gość: meloman a gdzie ty chłopcze widzisz tu politykę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.05, 00:24
          bo ja widze dobra polityke kulturalną:
          zamienił Janosika na artystkę Deszcz
          zamienił... Swobodę na Salwarowskiego.
          chciał jeszce kustosza ze Szwecji ale mu uciekł z powodu pieniedzy
          tak trzymac
        • Gość: zaskoczona Re: Nieoczekiwana zmiana dyrektora filharmonii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.05, 08:29
          Zgadzam sie z Tobą!Przecież w pracu z ludźmi nie chodzi tylko o dyplomy(choć to
          bardzo ważne)lecz o umiejetność pracy z muzykami i chęć współpracy i
          zrozumienia.Swoboda to potrafi, bo umie dotrzeć do ludzi w sposób przyjazny, a
          nie zarozumiały.Wiem, bo też miałam okazję z Nim współpracować i wspominam to
          bardzo miło.Wielka szkoda, że prezydent nie potrafi podejmować ważnych decyzji
          samodzielnie tylko tłumaczy się teraz ,że został zmuszony.Kto w naszym mieście
          w końcu ma coś do powiedzenia???W Częstochowie trzeba kulturę wspierać i
          rozwijać, a nie degradować bo komuś się ktoś nie spodobał!!!
          • Gość: zaskoczona Re: Nieoczekiwana zmiana dyrektora filharmonii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.05, 08:34
            To znaczy zgadzam się z yo_soy_rubia!!!Bo ta nagła zmiana to skandal i brak
            dyplomacji!
          • Gość: I.LEŚNIKOWSKI NAJWYRAŹNIEJ COŚ SIĘ PANI POMYLIŁO IP: *.czestochowa.um.gov.pl / *.um.gov.pl 01.07.05, 12:45
            Najwyraźniej coś się Pani pomyliło: były dyrektor jest skonfliktowany z
            pracownikami filharmonii od początku swojej pracy. Obecnie ten konflikt groził
            paraliżem filharmonii.

            IL

            • Gość: I.LEŚNIKOWSKI BLIŻSZE INFORMACJE NA TEN TEMAT: IP: *.czestochowa.um.gov.pl / 212.87.231.* 01.07.05, 16:10
              W związku z informacją, która ukazała się w dzisiejszej prasie na temat
              odwołania dyrektora Jerzego Swobody ze stanowiska zastępcy dyr. ds.
              artystycznych Filharmonii Częstochowskiej, informuję iż naczelnik Wydziału
              Kultury i Sztuki Ireneusz Kozera poinformował byłego dyrektora o wszczęciu
              procedury odwołującego go ze stanowiska już we wtorek a nie w czwartek.

              Od kilkunastu miesięcy Prezydent informowany był o trwającym w Filharmonii
              Częstochowskiej konflikcie między pracownikami filharmonii a dyrektorem
              artystycznym.
              Zarzuty kierowane pod adresem byłego dyrektora przedstawiane były podczas
              spotkań Prezydenta z Sekcją Kultury Zarządu Regionu NSZZ „Solidarność” w
              Częstochowie oraz przedstawicielami Komisji Zakładowej tego związku działającej
              przy Filharmonii Częstochowskiej, jak również podczas spotkań związkowców z
              Filharmonii z Naczelnikiem Wydziału Kultury i Sztuki. Już w kwietniu 2004 r.
              wpłynęło pismo w tej sprawie kierowane do Prezydenta, przedstawiające zarzuty
              wobec byłego dyrektora.
              Podczas spotkania z Prezydentem 22 kwietnia 2005 związkowcy i przedstawiciele
              muzyków stwierdzili, że sytuacja uległa dalszemu pogorszeniu. Zachodziła
              poważna obawa, że rosnący konflikt uniemożliwi w najbliższym czasie właściwe
              funkcjonowanie Filharmonii Częstochowskiej, a ponadto wpłynie negatywnie na
              atmosferę w całym częstochowskim środowisku kultury.
              Po uzyskaniu z Wydziału Kultury i Sztuki pozytywnej opinii w sprawie odwołania
              Jerzego Swobody z piastowanej funkcji, Prezydent podjął decyzje o powołaniu na
              stanowisko dyrektora ds. artystycznych jednego z najwybitniejszych polskich
              dyrygentów – Jerzego Salwarowskiego. Prezydent podjął tę decyzje dla
              uzdrowienia sytuacji w częstochowskiej filharmonii, w przeświadczeniu, iż
              wpłynie ona korzystnie także na poziom artystyczny tej instytucji.

              Ireneusz Leśnikowski
              • Gość: yo_soy_rubia Re: BLIŻSZE INFORMACJE NA TEN TEMAT: IP: *.prenet.pl 02.07.05, 01:01
                Cóż, skoro tak, to trudno. Ja tylko napisałam, jakie były moje odczucia i
                wrażenia po współpracy z tymi muzykami. Dodam jeszcze, że nie jestem w tej
                opinii odosobniona, to może coś w tym jest...(?)
                A kolega, który nadesłał odpowiedź na mój post chyba nie zauważył, że "rubia"
                to rodz.żeński?
                Pozdrowienia dla środowiska artystycznego i nie tylko.
    • Gość: ratel Re: Nieoczekiwana zmiana dyrektora filharmonii IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 01.07.05, 12:03
      • Gość: jwfj Re: Nieoczekiwana zmiana dyrektora filharmonii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.05, 17:41
        Nasz prezydent do jednego sie nadaje , psuje wszystko. I to mu najlepiej
        wychodzi, !!
        • Gość: xx Re: Nieoczekiwana zmiana dyrektora filharmonii IP: *.icis.pcz.pl 01.07.05, 19:36
          Zmiana Perepeczki na Deszcz w teatrze byla dobrym posunieciem, moze tak tez
          bedzie tym razem ?
          • Gość: gość Re: Nieoczekiwana zmiana dyrektora filharmonii IP: *.kusieta.pl 01.07.05, 22:51
            Pewnie teraz, po tej zmianie w filharmonii będą takie same pustki, jakie są w
            teatrze pod dyrekcją pani Deszcz. T. Wronie tylko pogratulować trafnosci
            wyborów.
            • Gość: xx Re: Nieoczekiwana zmiana dyrektora filharmonii IP: *.icis.pcz.pl 02.07.05, 19:48
              Chodze do Teatru czesto i Ciebie tez zapraszam zebys mogl sam sie przekonac ze
              spektakle, gdy Dyrektorem jest Pani Deszcz, ciesza sie powodzeniem
              publicznosci, pomimo tego ze Taetr nie idzie na latwizne. Nasz Teatr po prostu
              ozyl.
              • Gość: Gość Re: Nieoczekiwana zmiana dyrektora filharmonii IP: *.pl 03.07.05, 07:41
                To pewnie pisze jakiś zaufany pani Deszcz. Bo ja także chodze do teatru i widze
                jaka tam jest bryndza. A dobrego samopoczucia pani dyrektor gratuluję.
                Co do zmiany dyrektora artystycznego w Filharmoni, to nie wiadomo jeszcze jak
                będzie. Jesli pan Salwarowski przestał już nadużywać to może podyryguje u nas
                dłużej niż w Lublinie czy Szczecinie.
                • Gość: teatroman Re: Nieoczekiwana zmiana dyrektora filharmonii IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.05, 12:02
                  Co wy chcecie od tej pani Deszcz? Robi kobita teatr jak umie najlepiej. A ze
                  niewiele umie, to przecież nie jej wina. Ona jest z siebie zadowolona. Podobno
                  większość aktorów ma juz tego dość. My też.
                  • Gość: xx Re: Nieoczekiwana zmiana dyrektora filharmonii IP: *.icis.pcz.pl 03.07.05, 14:27
                    Nie napiszesz nic o konkretnym przedstawieniu, bo Cie to nie interesuje. Tak
                    samo jak o tych inicjatywach z ktorymi wychodzi Teatr do mieszkancow miasta, a
                    ktorych wczesniej nie bylo: spektakle plenerowe, warsztaty teatralne dla
                    mlodziezy, planowany na jesien festiwal teatralny, no i takie proste rzeczy, ze
                    gabloty z informacja o przedstawieniach sa stale aktualizowane, a wczesniej
                    byly "obsrane" muchami i nikt sie nimi nie interesowal - tak samo jak oprawa
                    plastyczna premier i ciekawych rzeczy ktore dzieja sie w Teatrze. Wczesniej o
                    takich elementarnych sprawach nie bylo po prostu mowy, ani o zadnych wlasnych
                    pomyslach.

                    Wolisz stosowac znana metode opluwania.
                    • Gość: teatroman Re: Nieoczekiwana zmiana dyrektora filharmonii IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.05, 16:32
                      No, to spróbijmy konkretnie. "Morze Corteza" - kalpa. "Antygona" - nudna i bez
                      duszy. Jakis odgrzewany, niegdysiejszy sukces z Katowic, z przed wielu
                      lat. "Wspomninie wody" - do kogo cos takiego jest adresowane? Zreszta nie
                      odbyla sie wiekszość zaplanowanych spektakli bo frekwencja "zachorowała".
                      Nagrodszona w dziwny sposób "Iwona.." Gombrowicza, odsłoniła nieumiejętność
                      analizy tekstu przez reżysera. Biedni aktorzy, sztucznie poruszający się po
                      scenie w rachitycznym korowodzie. Pozbawieni życia i wszelkiej radości
                      tworzenia. To aż biło ze sceny. Spektakle plenerowe? Nie odbył się ani jeden w
                      plenerze, itd.... No, to pozostała gablota!!! Brawo Nasz Teatr!!!
                      • Gość: xx Re: Nieoczekiwana zmiana dyrektora filharmonii IP: *.icis.pcz.pl 03.07.05, 16:53
                        Slabo znasz co dzieje sie w Teatrze

                        1. te dwie sztuki, o ktorych piszesz (Morze i Antygona), juz dawno nie sa
                        grane, na ich miejsce mamy nowe premiery.

                        2. Wspomnienie wody - nie ma takiego spektaklu, jest Pamiec Wody - bylem i
                        widzialem duzo widzow na tym ciekawym spektaklu.

                        3. Iwona jest naprawde znakomita i dowodem sa brawa widzow, rowniez mlodych.

                        4. W tym roku byly juz dwa spektakle plenerowe - jeden w czasie festyny na
                        Baltyku, a drugi mial sie odbyc w wieczerniku na Jasnej Gorze, a odbyl sie
                        ostatecznie w Sali Rycerskiej - z powodu deszczu. Wiem ze sa dalsze w planie.

                        5. Dodaj do tego comiesieczne wyjscia Teatru do Utopii, gdzie za darmo mozna
                        zapoznawac sie z nowymi ciekawymi i ambitnymi propozycjami przy przepelnionym
                        za kazdym razem klubie.

                        6. Spektakle w teatrze po prostu sie odbywaja zgodnie z harmonogramem i Twoje
                        zdanie o tym ze wiekszosc zaplanowanych spektakli jest odwolana jest najlepszym
                        dowodem na Twoja ignorancje a chyba raczej po prostu zla wole.
                      • Gość: neutralny Re: Nieoczekiwana zmiana dyrektora filharmonii IP: *.pl 03.07.05, 22:36
                        Ten facet wszystko wie najlepiej o naszym teatrze, ale sam chyba do nego nie
                        chodzi,dlategoi nie wie, ze ten teatr jest rzeczywiście martwy. Dwa razy byłem
                        w róznych odstepach czasu w teatrze i okazało sie, że na widowni(duża sala)
                        było zaledwie kilkanascie osób. Jak jesteś facet taki wszystko więdzacy, to
                        posłuchaj co o naszym teatrze mowią ludzie na mieście. Wtedy może
                        otrzeźwiejesz.
                        • Gość: xx Re: Nieoczekiwana zmiana dyrektora filharmonii IP: *.icis.pcz.pl 04.07.05, 11:19
                          Ja czerpie wiedze o Teatrze z moich czestych wizyt tam - na spektaklach
                          wlasnie, na wielu z nich bylem nawet po 2 razy.

                          Ten Teatr wreszcie zyje i chwala mu za to.

                          Jestem zwyklym widzem - takim jak kazdy.
                      • yo_soy_rubia Re: Nieoczekiwana zmiana dyrektora filharmonii 04.07.05, 02:29
                        Pozwól, że oceniać i nagradzać będą ci, którzy się na tym znają. Zapewniam, że
                        podczas takich festiwali, czy konkursów jury jest rzeczywiście wymagające i
                        wie, co dobre, a co fatalne, bądź choćby przeciętne. Iwona to interpretacja
                        rewelacyjna, scenografia-mistrzowsko-minimalistyczna a ruch na scenie-
                        zaskakująco trafnie zsynchronizowany z treścią, tą głęboką treścią, nie
                        wspominajac o wyrazistych kreacjach aktorskich (dla niewtajemniczonych- nie
                        piszę tu o strojach!) i przemyślanej, dość noiwatorskiej jeszcze w naszych
                        stronach reżyserii, aczkolwiek bardzo "spostrzegawczej", jeśli mozna tak o
                        reżyserii powiedzieć.
                        Powiedzmy sobie otwarcie : nie zrozumiałeś tej sztuki,może nawet wcale nie
                        znasz się na teatrze, albo po prostu masz kompletnie inny niż zwolennicy tego
                        typu teatru gust-dziwny gust, jak na mój gust.
                        Niemniej jednak-pozdrawiam.
                • yo_soy_rubia Re: Nieoczekiwana zmiana dyrektora filharmonii 04.07.05, 02:18
                  O! Bardzo bym sobie życzyła być "zaufaną" Pani dyrektor Deszcz. Niestety nie
                  jestem, ale dzięki temu mogę się obiektywnie wypowiedzieć, co niniejszym
                  czynię.
                  W teatrze nie ma żadnej "bryndzy", i Pani Deszcz ma prawo być z siebie bardzo
                  zadowowlona. Spektakle są na wysokim pod każdym względem poziomie. Zgadzam się
                  ze wszystkim, co napisał xx, toteż nie bedę tu przytaczać wymienionych pochwał.
                  cieszą bardzo wszelkie inicjatywy i innowacje- trafiona, a jakże. Nie jest
                  oczywiście możliwe, aby każdy spektakl miał 100%, czy nawet 90% obłożenia i to
                  czodziennie, a to z tej prostej przyczyny, że społeczeństwo jest wciąż ubogie-
                  a to pusto w portfelu,a to w głowie, i tak to się ładnie uzupełnia. Najlepszym
                  dowodem na to są zapełnione sale na spektaklach, czytaniach czy salonach
                  darmowych, bo to z pewnością równie wartościowe i ciekawe, a zatem przyciąga
                  zwłaszcza tych, których nie zawsze stać na płatną imprezę. Poza tym mogę
                  jeszcze dodać, że nie słyszałam nigdy narzekań aktorów na przedsięwzięcia Pani
                  dyrektor-wręcz przeciwnie. Rozmawiałam osobiście z wiekszością z nich, więc to
                  nie jest żadna plota,jak zdaje się poniżej ktoś napisał, że
                  cośtam,gdzieśtamsłyszał.
                  Conclusion : Ludzie !! Idźcie do teatru, kierujcie się przy tym własnym
                  zdaniem, własną opinią. Nie kształtujcie poglądów na tak istotny temat jakim
                  jest kultura częstochowska na podstawie zdania znajomych tudzież nieznajomych.
                  Poza tym, tak, jak muzyki poważnej należy się nauczyć słuchać- bo to nie każdy
                  potrafi,o nie, tak i nad trudnąsztukątrzeba się zastanowić,spojrzeć w głąb
                  społeczeństwa, historii a może poprostu siebie i odnaleźć odniesienia,
                  analogie, alegorie, metafory (trudne słowa!!). To jest w sztuce dobre, mądre...
                  "Teatr uczy nas żyć..."
                  No dobra, na dzisiaj to tyle. Ale kiedy trzeba będzie bronić naszego Teatru, to
                  stanę do walki jak lwica, uwaga !!
                  Podrawiam wszystkich teatromaniaków, kulturomaniaków i całą resztę forumowiczów.
                  • Gość: zaskoczony Re: Nieoczekiwana zmiana dyrektora filharmonii IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.07.05, 11:10
                    Czytam i oczom nie wierzę. Ktoś w końcu spróbował powiedzić prawdę o naszym
                    teatrze a tam kontra od (może samej pani Deszcz?) za kontrą i to bez zachowania
                    nawet pozorów prawdy. Może ktoś z decydentów to w końcu zauważy. Dorzucę
                    jeszcze jedno spostrzerzenie. Byłem na Kordianie. Papierz,pederaactyczny
                    pedofil uganiał się po scenie za sympatycznym chłopczykiem grającym papugę. Ten
                    spektakl też już nie jest grany. Ale był. Za nasze pieniądze. Spuśćcie kurtynę
                    miłosierdzia na "Iwonę". Pretensjonalny, fatalny spektakl, udający jakąś
                    awangardę. Ogółem - Zgroza.
                    • Gość: xx Re: Nieoczekiwana zmiana dyrektora filharmonii IP: *.icis.pcz.pl 04.07.05, 11:23
                      Ani ja nie mam nic wspolnego z Pania Deszcz, ani moja pzredmowczyni o nicku
                      yo_soy_rubia.

                      Kordian z pewnoscia bedzie grany. A Twoje slowa o Iwonie swiadcza ze kompletnie
                      nie rozumiesz wspolczesnego, nawet nie awangardowego, Teatru.
                    • Gość: I.LEŚNIKOWSKI NAGRODY I WYRÓŻNIENIA.... IP: *.czestochowa.um.gov.pl / 212.87.231.* 04.07.05, 12:35
                      Cztery nagrody 2004-2005

                      Częstochowianie zostali w roku 2005 nagrodzeni w Szczecinie podczas
                      odbywającego się w kwietniu Ogólnopolskiego Przeglądu Teatrów Małych
                      Form „Kontrapunkt”.
                      Nagrodę Marszałka Województwa Zachodniopomorskiego w wysokości 5 tys. złotych
                      przyznano Andrzejowi Sadowskiemu za pomysł, scenariusz, reżyserię, scenografię
                      przedstawienia "Skrzyneczka bez pudła" Teatru im. Adama Mickiewicza z
                      Częstochowy.
                      Wyróżnienie i nagrodę w kwocie 1000 zł otrzymał Adam Hutyra, aktor
                      Teatru im. A. Mickiewicza w Częstochowie, za rolę Adama w
                      spektaklu "Skrzyneczka bez pudła" Teatru im. Adama Mickiewicza w Częstochowie
                      Rok 2004
                      · Teatr otrzymał Nagrodę Honorową IV Festiwalu Dramaturgii Współczesnej w
                      Zabrzu, „Medal im. Stanisława Bieniasza” dla najlepszego spektaklu festiwalu
                      przyznany przez Miesięcznik „Śląsk” za „Skrzyneczkę bez pudła" na podstawie
                      opowiadania Wiesława Dymnego.
                      · Jury III Festiwalu Prapremier, Bydgoszcz 2004 po obejrzeniu trzynastu
                      przedstawień konkursowych postanowiło przyznać nagrodę Polskiego Radia “Pik”
                      (1000 złotych) za wysokiej próby poczucie humoru scenicznego Andrzejowi
                      Sadowskiemu za reżyserię spektaklu Skrzyneczka bez pudła w Teatrze im.
                      Mickiewicza w Częstochowie.
                      · Ten sam spektakl, wystawiany przez częstochowski teatr, otrzymał od
                      jury VIII Międzynarodowego Festiwalu Komedii "Talia" w Tarnowie Grand Prix i
                      statuetkę "Tarnowskiej Talii" za niezwykle dowcipną teatralizację i ekranizację
                      prozy Wiesława Dymnego.

                      Dyrektorka częstochowskiego teatru - Katarzyna Deszcz za reżyserię spektaklu
                      pt. „Iwona księżniczka Burgunda” Witolda Gombrowicza w naszym Teatrze im. A.
                      Mickiewicza w Częstochowie, otrzymała w bytomskiej Operze Śląskiej Złotą Maskę -
                      Nagrodę Artystyczną Marszałka Województwa Śląskiego za rok 2004 ((16 maja).
                      Częstochowskie spektakle nominowane były aż w czterech kategoriach: "Iwona
                      Księżniczka Burgunda" Witolda Gombrowicza za reżyserię oraz w kategorii
                      Spektakl Roku, „Iwona księżniczka Burgunda” za muzykę do spektaklu (Nigel
                      Piper), "Skrzyneczka bez Pudła" za reżyserię spektaklu (Andrzej Sadowski).

                      IL
                    • yo_soy_rubia Re: Nieoczekiwana zmiana dyrektora filharmonii 04.07.05, 17:38
                      Czytam i oczom nie wierzę ! Cóż za zbieg okoliczności !
                      Drogi zaskoczony ! Czyżbyś nie potrafił czytać. Przecież pisałam już, że nie
                      jestem żadną znajomą Pani Deszcz. Cenię ją za to, jaki Teatr tworzy w naszym
                      mieście,lubię ją za sposób pojmowania sztuki, własnie taki
                      bezpretensjonalny,trochę nowatorski-idący do przodu, przemyslany ale nie
                      wydumany. Mogłabym tu wypisać jeszcze mnóstwo argumetów "za", wiele zalet i
                      Pani dyrektor i sztuk realizowanych w teatrze, ale ci,którzy lubią nasz Teatr,
                      obejdą się bez moich opinii,natomiast już od dłuzszego czasu przekonuję się,że
                      tych, co są przeciw, nic i nikt nie "przeciągnie" na stronę odnowionej kultury
                      częstochowskiej.
                      Napiszę jeszcze tylko, że prawdopodobną przyczyną nieporozumień-niezrozumień
                      między widzami a Teatrem jest jego trudność. Bo nie da się ukryć, on ma teraz
                      nowy i trochę trudny charakter. A z teatrem- jak z człowiekiem- im trudniejszy
                      ma charakter, tym ciekawszy, lecz mniej ludzi potrafi go kochać. Ale za to ci,
                      którzy go kochają, kochją go mocno.
                      I ja nasz Teatr kocham bardzo !
                      • Gość: Zaskoczony Re: Nieoczekiwana zmiana dyrektora filharmonii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.05, 19:07
                        Droga So....
                        Nie miej żalu. Masz rację, że różnimy się upodobaniami. Ale to nie jest źle.
                        Szanuję twoją postawę i mam nadzieję, że uszanujesz również moją. Mam naprawdę
                        duży amteriał porównawczy. Widziałem na przestrzeni ostatnich 20 lat wiele
                        spektakli w wielu miastach. I dużych i małych. Taką mam pracę, że często jestem
                        oddelegowywany w różne miejsca na kilka dni, więc chodzę do teatru bo lubię.
                        Rozumiem Twoją dobrą wolę, ale dajesz się nabierać. Jednie "Skrzyneczka" jest
                        spektaklem udanym. Ostatnich dwóch premier nie widziałem, bo nie będę już
                        chodził do naszego tetru dopuki coś się ww nim nie zmieni. Nie będę Cię
                        zanudzał moimi przemyśleniami na ten temat. Uważam, że większość tego co jest
                        teraz na naszej scenie nie zasługuje na oglądanie. A nawet "Skrzyneczka":
                        pamiętam rozmowę z panem Sadowskim drukowaną w Wyborczej tuż przed premierą.
                        Mówił tam, że dokonał adaptacji z opowiadania Dymnego, niewiele zmieniał,
                        zaledwie wyrzucił wulgaryzmy. A teraz popatrz: to już nie adaptacja, a sztuka
                        według Dymnego. Dymny był zaledwie inspiracją. Drobiazg. Ale znaczący. Co
                        do "Iwony..", doprawdy szkoda słów. Masa pomysłów, które widziałem w innych
                        teatrach w innych spektaklach. Za dużo na prosty zbieg okoliczności. Dlatego
                        jest to spektakl nieautentyczny. Poczytaj Gombrowicza. Pewnie już czytałaś, ale
                        jego warto poczytać co parę lat. Mimo wszystko zazdroszczę Ci, że masz jakąś
                        przyjemność z oglądania tego spektaklu. Ja niestety już za dużo widziałem i
                        trudniej mnie nabrać. Czołem.
                        • Gość: xx Re: Nieoczekiwana zmiana dyrektora filharmonii IP: *.icis.pcz.pl 04.07.05, 19:19
                          Ja tez jezdze po roznych miastach i tez ogladam tam rozne spektakle, mam wiec
                          mozliwosc porownania. Na tym tle widze ze mozemy nie miec kompleksow w stosunku
                          do innych. Pow izytach w tamtych teatrach z przyjemnoscia wracam na spektakle
                          naszego Teatru.

                          Oczywiscie odbior Teatru i w ogole sztuki to sprawa indywidualna i co jednemu
                          sie podoba drugiemu moze sie nie podobac.

                          Dla mnie jest wazne ze nasz Teatr zyje i caly czas sie w nim cos nowego dzieje.
                          To jest niezaprzeczalna zmiana na lepsze, gdyz za poprzedniej kadencji Teatr
                          funkcjonowal na zasadzie importu przwaznie malo ambitnych rzeczy rodem z
                          Warszawy. Takich jak to ma teraz miejsce w Filharmonii.

                          • Gość: gość Do pana rzecznika I.L. i do wszystkich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.05, 20:14
                            Teatr - teatrem Janosik już nie wróci chodz i ja uważam że było znacznie
                            więcej, lepiej i przedwszystkim weselej w naszym tetrze a napewno głośniej!.
                            Ale w tym temacie nie chodzi chyba o teatr tylko o Pana Swobode. Zastanawiam
                            się czy rzecznik I.L. był kiedyś na jakimś koncercie na którym Pan Swoboda
                            dyrygował czyli prowadził koncert. Ja kilkakrotnie śpiewałem pod jego
                            dyrygenturą i muszę przyznać że jest to jeden z najlepszych jak nie najlepszy
                            dyrygent w naszym mieście i nie tylko. Spiewałem koncert dla Papieża w Bazylice
                            na Jasnej Górze i pare jeszcze innych. Wypowiedzi wasze a w szczególności
                            rzeczniczka UM są jak zwykle śmieszne i poprostu kolejną walką na tym forum ale
                            nikt nie napisał do tej pory czym ów pan się tak wybija w tym co robi.
                            Wspaniały dyrygent a do tego coraz częściej się zdaża nie jest zboczeńcem tylko
                            prawdziwym dyrygentem z powołania. I może niech Pan rzecznik I.L. wypisze tak
                            jak w przypadku teatru osiągnięcia Pana Swobody i orkiestry Filharmoni
                            Częstochowskiej. I podyskutujmy nad tym co robił będąc Dyrygentem a nie nad
                            pierdołami jakimiś. A tak wogóle co do tych odwołań Prezydent a w szczególności
                            Pan I.L. niech sobie wezmą do serca bardziej takie przysłowie przy kolejnych
                            odwołaniach "KTO MIECZEM WOJUJE, OD MIECZA GINIE!!" Ja rozumię że panu za to
                            płacą żeby pan ludzią mniej inteligentnym od pana wciskał ciemnote ale warto
                            zwrócić uwagę że jest gro ludzi znacznie od pana inteligentniejszych którzy się
                            nie nabierają na hasła propagandy tym bardziej że poparcie dla naszego Pana
                            prezydenta gwałtownie spada a co za tym idzie i pana panie rzeczniku. To jest
                            tak jak rzecznik nie wie gdzie w Częstochowie od zawsze jest Rondo Mickiewicza
                            a wypowiada się na tematy muzyczne! Ps. Patrz cytat wyżej!!
                            • Gość: xx Re: Do pana rzecznika I.L. i do wszystkich IP: *.icis.pcz.pl 04.07.05, 20:27
                              Gdy ktos o sprawach kultury dyskutuje z uzyciem tak niewybrednego slownictwa,
                              sam sie dyskredytuje. Nie chce sie wierzyc ze pisze to artysta - przy tej
                              ilosci rynsztokowych zwrotow i bledach ortograficznych zaczynaja sie juz
                              uzasadnione watpliwosci.

                              Z Dyrektorem-Janosikiem pewnie bylo weselej, dokladnie tak samo jak na tych
                              sztukach-farsach przywozonych do Warszawy i wystawianych w filharmonii - ale
                              wesolosc tez moze sie przejesc jak w przypadku ostatniego przedstawienia w
                              czerwcu, na ktore Czestochowianie nie dali sie juz nabrac i spektakl zostal
                              odwolany.
                            • yo_soy_rubia Re: Do pana rzecznika I.L. i do wszystkich 04.07.05, 20:28
                              No nie, proszę Pana, proszę najpierw popracować nad ortografią, zanim zabierze
                              Pan głos w jakiejkolwiek sprawie, bo mnie jest teraz wstyd, że moją opinię
                              podziela taki "błądzacy" forumowicz. Skąd w ogóle Pan sięznalazł na tym
                              koncercoe dla Papieża w Bazylice ? A poza tym może chodzi Panu o katedrę a nie
                              Bazylikę właśnie? To był przecież koncert pożegnalny od środowisk twórczych, a
                              to równoznaczne, że to środowiska inteligenckie. Też śpiewałam ten koncert i
                              nie kojarzę żadnych dzieciaków, którym ewentualnie pasowałyby takie braki w
                              edukacji:
                              "Janosik już nie wróci !!!chodz!!! i ja uważam że było znacznie
                              więcej, lepiej i przedwszystkim weselej "
                              "poprostu"
                              "zdaża"
                              "wogóle"
                              "rozumię"
                              "ludzią"

                              Aż przykro czytać!! Litości !!!
                              • Gość: gośc Re: Do pana rzecznika I.L. i do wszystkich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.05, 21:00
                                Eh wy ludziska to prawda walłem barę byków ale to wszystko co macie do
                                powiedzenia w tym temacie. Wokalista nie musi mieć IQ 550 :), ma mieć głos
                                najlepiej pare oktaw, słuch muzyczny itp.!! Podejrzewam, że dla ciebie w
                                śpiewaniu najważniejsza jest ortografia świetnie bo jeśli śpiewasz zwracając
                                uwagę na ortografie to nie miałaś prawa widzieć, że Dyryguje tobą Pan Swoboda
                                bo chyba o to chodzi w tym temacie a nie o to że w 150 słowach zrobiłem pare
                                byków. A teraz będę bezczelny jak ty i odejdę od tematu i wypisze pare twoich
                                byków!
                                błądzacy - nie ma takiego słowa w naszym języku, koncercoe również nie znam i
                                wiele innych z wcześniejszych postów! Brawo !!!
                                • Gość: xx Re: Do pana rzecznika I.L. i do wszystkich IP: *.icis.pcz.pl 04.07.05, 21:23
                                  Jak ktos wypowiada sie na tematy zycia kulturalnego i mieni sie byc
                                  inteligentem, to abstrahujac nawet od tego ze obliguje to do minimalnej
                                  poprawnosci jezykowej, nie wyobrazam sobie aby taki "ktos" uzywal slownictwa na
                                  takim poziomie - to juz nie kwestia bledow, takich czy innych, to kwestia
                                  podejscia do zycia i sztuki, w ogole mozliwosci zrozumienia zjawisk z kregu
                                  zycia kulturalnego i sztuki.
                                • yo_soy_rubia Re: Do pana rzecznika I.L. i do wszystkich 04.07.05, 22:54
                                  Oczywiście, że widzę i zawsze wiem, kto dyryguje zespołem, w którym śpiewam.
                                  Jeśli nie zauważyłeś, to wypowiadałam się jak najbardziej za Panem Swobodą.
                                  Moje wytykanie twoich "byków" nie było bezczelnością, zrobiłam dobry uczynek
                                  zwracając ci uwagę.Mam jeszcze prośbę- napisz jakie konkretnie popełniłam
                                  błędy, bo chętnie się poprawię.
                                  Btw. nie "walłem", a "walnąłem" jeśli już musisz uzywać takich mało wyszukanych
                                  określeń.
                                  Za "błądzącego" przepraszam. W takim razie nie pozostaje mi nic innego jak
                                  tylko nazwać cię "błędnym rycerzem" z częstochowskiego forum - choć to w
                                  odniesieniu do ciebie raczej eufemizm - trudne słowo ;-) Znasz takie trudne
                                  słowa?
                                  Za brawa zaś dziękuję. Ogromnie lubię ten moment gdy publiczność nas oklaskuje,
                                  byle nie oznaczało to końca koncertu, bo za tą chwilą nie przepadam.
                                  Takie "zwierze scniczne" jestem ;-) Złosliwe na dodatek ...
                            • Gość: fafik do tępaka "goscia" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.05, 00:26
                              Ty pewnie "gościu" masz jakis kompleks na punkcie Lesnikowskiego, bo on nigdzie
                              nie wypowiada się na tematy muzyczne ani nie recenzuje spektakli. On
                              przedstawia fakty, które najwyraźniej dla ciebie są niewygone bo jestes czymś
                              zainteresowany.
                              Jestes z SLd? Kumplem janosika? kumplem Sdwobody? Bo na pewno jestes
                              niedouczonym tepakiem.
                        • yo_soy_rubia Re: Nieoczekiwana zmiana dyrektora filharmonii 04.07.05, 20:07
                          No proszę,nawet się nie spodziewałam, że można dostać taką miłą
                          odpowiedź "kontra". Faktycznie,raczej czytam duzo i to nie tylko Gombrowicza,
                          niemniej jednak nie zauważyłam w tej adaptacji żadnej nieautentyczności. Ja Ci
                          za to zazdroszczę możliwości częstego oglądania sztuk w róznych teatrach.
                          Staram się być na bieżąco nadrabiając Teatrem TV, ale to nie to samo. Ale mam
                          nadzieję, że nie jestem "nabrana", a jeśli nawet, to proszę nie pozbawiać mnie
                          złudzeń. Ja jestem z takim przekonaniem po prostu szczęśliwa i fajnie by
                          było,gdyby tak zostało. Well, niewiedza bywa błogosławieństwem. Oby to nie była
                          niewiedza ortograficzna drogi Zaskoczony. Przepraszam, że Ci to wypomnę, ale
                          piszemy "dopóki", a nie tak, jak napisałeś. No, chyba tym nie powinieneś być
                          zaskoczony. ;-) Nie gniewaj się za tą drobną uwagę. Czołem również!
                          • yo_soy_rubia Re: Nieoczekiwana zmiana dyrektora filharmonii 04.07.05, 20:10
                            I jeszcze jedno.
                            "Yo soy rubia" to po hiszpansku... albo nie, nie napiszę. Sami zgadujcie. ;-)
                            • Gość: gośc Re: Nieoczekiwana zmiana dyrektora filharmonii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.05, 21:54
                              Szkoda mi was ja pisze, że Pan Swoboda to wspaniały Dyrygent a wy mi tu z
                              tekstami typu ortografia, ton wypowiedzi czy wy wogóle wiecie o czym jest ta
                              rozmowa? Jak nie to proponuje przeczytać wszystko od początku i zapoznać się
                              najpierw z życiorysem i co osiągnął Pan Swoboda i potem się może wypowiadać.
                              Jeśli się kogoś nie zna lub nie widziało na oczy to kultura tego wymaga aby się
                              na jego temat nie wypowiadać! A ja czekam jak Pan rzecznik ogłosi liste zasłóg
                              Pana Swobody i orkiestry pod jego batutą! Tak jak to uczynił w przypadku
                              teatru, z góry dziękuję choć na to nie liczę!!
                              • Gość: xx Re: Nieoczekiwana zmiana dyrektora filharmonii IP: *.icis.pcz.pl 04.07.05, 22:39
                                Niestety kultura zwiazana jest rowniez z kultura jezyka polskiego - te dwie
                                rzeczy sa nierozlaczne - w przypadku dyskusji o sporcie czy polityce byc moze
                                nie jest to az takie wazne, ale w przypadku kultury czy sztuki w gre wchodzi
                                rowniez kwestia minimalnego wyksztalcenia i przygotowania do uczestnictwa w
                                kulturze. Wiaze sie to wiec z kultura jezyka ojczystego i wymaganiami w
                                stosunku do czlowieka, ktory zamierza sie wypowiadac na ten temat, aby nie
                                starszyl innych swoimi "zasłógami".



                                • yo_soy_rubia Re: Nieoczekiwana zmiana dyrektora filharmonii 04.07.05, 22:58
                                  O! To było fajne! Dzięki za "pszysłóge" xx, za to, że mnie wyręczyłeś w tym
                                  bezczelnym wytykaniu błędów. Pozdrawiam.
                              • Gość: fafik Swoboda-Salwarowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.05, 00:28
                                a może chłopczyku chcesz porównać z Salwarowskim? :-))))))))))))))))))
                                no jak? porównać?

                                co? milczysz? no pewnie, jak sie nie ma argumentów to sie milczy.
                              • Gość: Marek M. Czy ty jestes Mariusz K. ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.05, 00:31
                                znam jednego gościa który robi koszmarne błędy ortograficzne, jest arogantem,
                                nie ma krzty kultury i jak juz wszyscy wiedzą, ma kompleksy na punkcie
                                Lesnikowskiego....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka