Dodaj do ulubionych

Warszawa - Paryz - Powstania

IP: 82.160.8.* 01.08.05, 09:35
"Paryz rozpoczal powstanie 19 sierpnia [1944r]. Mimo niedostatkow wywiadu idea
polegala na przygotowaniu atakow w obrebie miasta, aby w ten sposob
przyspieszyc ostateczne uderzenie Amerykanow. Niektore odlamy francuskiego
Ruchu Oporu wspolpracowaly z dowodztwem amerykanskim, ktore uznawalo ich
zaslugi w bitwach stoczonych od casu desantu w Normandii. Atakowany ze
wszystkich stron garnizon niemiecki zaczal sie wycowywac i w tym momencie
Amerykanie uderzyli. Francuskiej dywizji pancernej dowodzonej przez generala
Leclerca, ktora walczyla pod amerykanskimi rozkazami, przypadl w udziale
zaszczyt wejscia do miasta w czolowce."

"Warszawa rozpoczela powstanie 1 sierpnia - prawie trzy tygodnie wczesniej niz
Paryz. Plan polegal na skoordynowaniu atakow w obrebie miasta, z ostatecznym
uderzeniem ze strony Sowietow.[...]. Wywiad polskiego Ruchu Oporu byl slaby;
zbyt pozno odkryto, ze dowodztwo sowieckie nie ma zamiaru pomoc. Sowieccy
generalowie wykorzystywali polskie podziemie we wszystkich walkach od momentu
przekroczenia polskiej granicy. Ale Stalin nie uznawal niezaleznych sil
zbrojnych; nie mial tez zamiaru pozwolic, aby Polska odzyskala wolnosc.
Atakowany ze wszystkich stron garnizon niemiecki zaczal sie wycofywac.
Ale wtedy Sowieci nagle zatrzymali sie na samej granicy miasta. [...] Dwie
niemieckie dywizje pancerne ruszyly w strone miasta; garnizon uzyskal czas
sprowadzenie licznych posilkow sposrod najbardziej zajadlych formacji
hitlerowskich rezerw.
Polskie wojsko generala Berlinga, ktore walczylo pod sowieckimi rozkazami,
zostalo wycofane z linii frontu za odmowe wykonywania rozkazow i probe
udzielenia pomocy powstaniu.Samego Berlinga zdegradowano.[...]Mimo poswiecenie
250 tysiecy swoich obywateli Warszawa zostala zniewolona."

Tyle o Powstaniu Warszawskim widzianym oczami Normana Daviesa "EUROPA"
ss.1107-1108.


Jan Oldakowski dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego w dzisiejszym wywiadzie
dla TVN 24 o roli Muzeum- "....symbol dla pokolenia akowskiego" (fragment
wywiadu na ktory zwrocilem uwage)

Tadeusz Sobolewski -"Bitwa o Warszawe -Powstanie w 44."[w Gazeta telewizyjna,
29lipca-4 sierpnia 2005, s.3-4]
"W filmie CNN narrator, chcac uzmyslowic amerykanskim widzom rozmiar kleski,
mowil: "przez 63 dni Powstania ginelo codziennie tylu cywilow, ile w ataku na
WTC".(...)
"1 sierpnia Discovery pokaze brytyjsko-polski film dokumentalny "Bitwa o
Warszawe-Powstanie w 44.".(..) "Szkoda,Wielka szkoda"-podsumowuje w filmie
dzieje Powstania osiemdziesiecioparoletnia pani profesor (wowczas mlodziutka
sekretarz Biuletynu Informacyjnego AK). I zaraz dodaje twardo: "Ale duzo
wieksza dzkoda umierac w kajdanach, niz umierac w walce".(...)
"Mowia o ludziach "skazanych na jedna historie" ale niosacych w sobie dziwna
radosc zycia"."


To ze Historia docenila martylologie czlonkow Armii Krajowej to dowod na to ze
istnieje sprawiedliwosc. Zle jednak ze wahadlo pogladow przechyla sie czasem
nadmiernie w druga strone, spychajac w zapomnienie Czwartakow i powstancow
"nie zrzeszonych" oraz ludnosci cywilnej bez ktorej walka partyzancka nie ma
racji bytu.
Bo przeciez wszyscy "skazani jestesmy na jedna historie".
Pozdrawiam
kurz
Obserwuj wątek
    • storima Re: Warszawa - Paryz - Powstania 02.08.05, 00:40
      W maju tego roku oprowadzalem po Warszawie mego kolege z Paryza.
      Zatrzymalismy sie przed tablica. Przetlumaczylem jej tresc: "W tym miejscu
      rostrzelanych zostalo 120 osb..."
      No tak, powiedzial mi moj kolega, w Paryzu tez sa takie tablice, upamietnajace
      smierc paryskich powstancow. Nic nie odpowiedzialem. Lecz kolejno zatrzymywalem
      sie przed nastepnymi tablicami, tlumaczac ich napisy. Na kazdej z nich liczba
      ofiar zamykala sie od 1OO. do ponad 200. rozstrzelanych.
      No, tak odpowiedzial mi po pewnym czasie moj kolega, w Paryzu jest tych tablic
      kilkanascie lecz liczba ofiar to piec, do dwudziestu osob.
      I tak doszlismy do Pomnika Powstania Warszawskiego.
      W czasie tylko tego powstania, mowie paryskiemu koledze, zginelo tyle ludzi ile
      we Francji w czasie calej II wojny swiatowej.


      Pozdrawiam
      • storima Re: Warszawa - Paryz - Powstania 02.08.05, 01:45
        Od 1940 roku do czasow wkroczenia aliantow do Normandii w 1944, 1/3 obszaru
        Francji byla pod panowaniem ws polpracujacego z Hitlerem rzadu Vichy marszalka
        Petain'a. Rzad ten walczyl z francuskim ruchem oporu (glownie zlozonym z
        francuskich komunistow) i przescigal hitlerowcow swa nadgorliwoscia w deportacji
        Zydow.
        Dopiero od niedawna, francuska mlodziez uczy sie o tych historycznych faktach
        z podrecznikow szkolnych.
        Francuzi mojej szczegolnie generacji wynosili z historii wykladanej w szkolach
        zfalszowana wiedze o istnieniu potezneg ruchu oporu spoleczenstwa francuskiego w
        czasie II wojny swiatowej.
    • Gość: Wlodek Re: Warszawa - Paryz - Powstania IP: *.vf.shawcable.net 02.08.05, 07:30
      Gość portalu: kurz napisał(a):

      > "Paryz rozpoczal powstanie 19 sierpnia [1944r]. Mimo niedostatkow wywiadu idea
      > polegala na przygotowaniu atakow w obrebie miasta, aby w ten sposob
      > przyspieszyc ostateczne uderzenie Amerykanow.

      Juz nie pamietam gdzie czytalem, ze owo paryskie "powstanie" spowodowalo
      zatrzymanie frontu sprzymierzonych ze wzgledu na koniecznosc dstarczenia
      zaopatrzenia dla Paryza przez aliantow.
      Tego zaopatrzenia braklo dla oddzialow goniacych cofajacych sie Niemcow.
      Skutek byl taki, ze Niemcy zdazyli ochlonac po ofensywie i podjac bardziej
      skuteczna obrone. W wyniku czego zachodni front spotkal Ruskich na Labie.
      Powstanie powstaniu nierowne.

      Wlodek
      ps A to jak sie maja dzialania wojenne Francuzow do polskich, lepiej nie
      komentowac, bo ... nie ma takiej skali.
      • Gość: kurz Re: Warszawa - Paryz - Powstania IP: 82.160.8.* 02.08.05, 08:29
        Dziekuje Panowie. Wiedzialem, ze mozna na Was liczyc. ;)
        Przez lata karmiono spoleczenstwo "jedynie sluszna" wersja historii o dobrym
        wujku Soso co to oddech na linii Wisly bral, by tym predzej wojne zakonczyc ku
        szczesciu ogolowi. Pozniej w Niepodleglej, na fali odreagowania wieloletniego
        "niebytu" byla lansowana "jedynie sluszna" koncepcja bratniej pomocy z "oazy
        demokracji".
        I gdzies w tych podrecznikowych meandrach znikneli ludzie. Nie politycy i ich
        koncepcje, a zwykli Malinowscy, Kowalscy, Kwiatkowscy, Rosenbergowie, Hryćkowie.
        Paradoksalnie, ataki terrorystyczne kaza pamietac o takich wlasnie szarych
        ludziach , z ktorymi wiekszosc z Nas sie utozsamia. I przez takie wlasnie
        empatyczne odniesienie ucza pojecia terror. Musieli sie tego nauczyc amerykanie,
        ucza sie tego brytyjczycy; my tego nie musimy, wystarczy abysmy pamietali swoje
        narodowe doswiadczenia.
        pozdrawiam
        kurz
        • Gość: bingo Re: Warszawa - Paryz - Powstania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.05, 10:33
          Przeczytalem wasze wpisy i powiem nic dodac nic ujac,
          coraz glosniej w swiecie mowi sie o heroicznej postawie polakow oraz niewinnych
          ofiarach wynikajacych z dzialan podziemia.
          Szkoda tylko,ze Putin dziekuje za postawe antyfaszystowska komunistom wloskim i
          niemiecki i innym a nie oddzialom WP. AK. i Polsce Podziemnej.
          Swiat przeciez wie(tak mi sie wydaje)te ugrupowania sprawialy Hitlerowcom
          wiecej kloptu i strat niz wspomniani przez Putina w jego przemowie z okazji 60
          lecia zakonczenia II WS. komunisci.
          • Gość: ninka Re: Warszawa - Paryz - Powstania IP: *.d4.club-internet.fr 02.08.05, 12:25
            Niestety, SWIAT, jak to nazywasz, NIE WIE. Nasza jest rola pamietac,
            przypominac, prostowac kalki myslowe przez dziesieciolecia nakostniale. Tak to
            przecietny Francuz powie, ze to Francuzi zdobyli Monte Cassino, a Brytyjczyk, ze
            to brytyjski wywiad zlamal kod Enigmy, ze w Polsce mowi sie po rosyjsku, a
            odleglosc z Paryza do Wwy jest wielokrotnie wieksza niz z Wwy do Moskwy

            Podobnie tez "swiat" nie nauczyl sie, ze Powstanie Warszawskie to nie Powstanie
            w getcie (choc tak GW usiluje nam wmowic)

            Wiele jest jeszcze do zrobienia, ale moze tak zaczac od uporzadkowania cmentarza
            na Palmirach?
            • storima Re: Warszawa - Paryz - Powstania 02.08.05, 13:21
              [w latach 1939-41 hitlerowcy rozstrzelali w Palmirach prawie 1800 osób
              przywiezionych z warszawskich więzień - red.].
              serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,2848669.html
            • Gość: Wlodek Re: Warszawa - Paryz - Powstania IP: *.vf.shawcable.net 03.08.05, 04:52

              Gość portalu: ninka napisał(a):

              > Niestety, SWIAT, jak to nazywasz, NIE WIE.

              - Jest w tej dziedzinie duzo lepiej niz bylo.
              Nie wiem dlaczego, ale jest. Moze nasze wsparcie dla iraku tez ma tu jakas
              role. Od kilku lat w USTV i w kanadyjskich kanalach mozna zobaczyc filmy z
              Powstania i kometarze o Powstaniu.
              Sporo polskiemu wysilkowi wojennemu poswiecono przy okazji smierci
              JP II. Ostatnia sprawa przekazania kopii Enigmy przez ksiecia Karola i raportu
              mieszanej komisji d/s archiwow tez byla podana w tut. mediach.
              Mialem przyjemnosc poznac jedna z czlonkin owej komisji kompletujacej materialy
              o polskich dzialaniach wywiadowczych w okupowanej Europie.

              Nasza jest rola pamietac,
              > przypominac, prostowac kalki myslowe przez dziesieciolecia nakostniale.

              Oczywiscie . I nikt nas z tego raczej nie zwolni. Sama doskonale wiesz, ze nic
              nie zastapi bezposredniej rozmowy z zainteresowanym tymi tematami.
              Mam dosc czeste okazje, ze rozjasniam w czaszkach i mlodym Polakom i
              Kanadyjczykom, bo ...."ich nikt nigdy o tym nie uczyl", a materialow
              historycznych na ten temat raczej malo.
              Kanadyjczykow ucza glownie Inwazji. Nawet o lotach nad Warszawe trzeba bylo ich
              uswiadamiac, choc z okazji 11 listopada czcza kanadyjskich weteranow wojennych
              z duza celebra.
              Z tymi Brytyjczykami, to jest roznie. Mamy doskonale kontakty ze ...Szkotami.
              Jako czlonek Stowarzyszenia Polskich Kombatantow [ nie weteran wojenny, zeby
              nie bylo watpliwosci] mam dosyc dobre miejsce do przygladania sie tym sprawom i
              komentowania kiedy zajdzie potrzeba.
              Ale Ninko Mila! Osobiscie mniej martwilbym sie o SWIAT, o wiele wiecej
              idiotyzmow wypisuje sie w tych kwestiach w Polsce. I tu juz nie ma wymowki.

              Jedno trzeba przyznac ostatnio, ze polskie wladze poprzez ambasady i konsulaty
              zdecydowanie wkraczaja w falszowanie naszej historii.
              Czesc z tego wynika ze zwyklej glupoty i nieuctwa, ale jakis procent ze
              zlosliwosci.
              I tez nie ma co ukrywac, ze w jakiejs mierze sprowokowanej przez naszych
              oszolomow.

              Najlepszego
              Wlodek

    • storima Re: Warszawa - Paryz - Powstania 02.08.05, 10:30
      Przypomnialo mi sie jak to kiedys dawno temu w czasie dyskusji na temat
      okrucienstw okupanta niemieckiego w czasie II wojny swiatowej w Polsce
      pewna Amerykanka odparla:
      "Ja to nie rozumiem. Ja to bym takiego gestapowca po prostu nie wpuscila do domu!"
    • storima Re: Warszawa - Paryz - Powstania 03.08.05, 01:52
      W czasie wystawy "Polacy na frontach II wojny swiatowej"
      w dzielnicy paryskiej numer XV
      spotkalem Francuza pod ekspozycja bitwy MONTE CASSINO.

      Powiedzial mi ten Francuz, ze to dzieki Francji,
      heroicznej walce Francuzow
      ten nie dozdobycia szczyt zostal ujazmiony
      wlasnie dzieki Francji.

      Wiec skad ta polska propaganda na tej wystawie???

      (tak mnie zapytal)

      Bo i tak zostal ten Francuz wychowany i tak byl uczony we francuskich szkolach,
      a my Polacy malo dbalismy sami o siebie w Kraju,

      a co tu duzo mowic o reszcie swiata.

    • storima Re: Warszawa - Paryz - Powstania 03.08.05, 03:07
      Kolejny zwiedzajacy byl troszke zaszokowany, gdy na jego pytanie:
      3Dlaczego nie ma tu na wystawie oryginalnych mundorow zolnierskich z Kampanii
      Wrzesniowej?"


      I co jak odpowiedz kochani?


      No taka, jak i jemu Francuzowi udzielilem (odpowiedzi):


      Prosze Pana, to w tam tych to dawnych czasach
      dawnych i tam tych
      bo okupacja niemiecka rowna nie byla
      okupacji we Francji? Holandii, badz okupacji nazistowskiej w samych Niemczech.

      Prosze Pana,
      nie ma Pan tu tego munduru.
      Niecodzienny to moze byc i cenny na gieldach mundurow nabytek.

      Prosze Pana,
      jesli Niemcy znalezliby wczasie okupacji mundur
      Zolnierza Polskiego
      to nie tylko JeGo Rodzina
      lecz
      w dzisiejszych czasach (to mieszkancy Blokowiska)
      szli skazani na smierc.


      Stad i te Tablice Pamieci Ofiar


      (ktos gdzies tutaj pisal, ze w komunie gdy sie nie wychylalo nosa....)


      niestety

      tak w czasach III Rzeszy nie bylo

      jak i w PRL-u

      choc to oczywiscie bardziej jedwabne metody.
      • storima Re: Warszawa - Paryz - Powstania 03.08.05, 04:13
        Spotkalem na wystawie Amerykanina.
        "To bylo tuz po wojnie.
        Znalazlem sie w San Francisco.
        Kalifornijki.
        Piekne kobiety.
        Posrod nich znalazlem wlasnie ja.
        Nie dosc, ze miala swoje wlasne zdanie
        na kazdy temat
        to jeszcze potrafila to potwirdzic swa wlasna,
        lecz jakze logiczna argumentacja.
        W przeciwienstwie do kalifornijkich dziewczat
        ona zawsze miala swoje zdanie
        poparte
        odpowiednim argumentem
        i to na kazdy temat.

        To wlasnie nie kalifornijka
        lecz ta Polka,
        z ktora
        idac na spotkanie z jej
        rodzina
        (miedzy soba mowili po polsku)
        musialem wyjsc dokladnie po 44 . minutach
        to byl dla mnie Amerykanina
        szok
        takie pierwsze me kroki
        w przebywaniu wsrod
        oficerow Polskiego Wojska na Emigracji w Stanach."


        I tu sie zapatrzyl, swa zone przytulil, przed
        wielka fotografia na wystawie ukazujaca Polonie
        i
        USA

        w tamtej odleglej walce,


        gdzie i zdobywca stal sie Amerykanin
        w Kalifornii

        a jego ksiezniczka:
        Pani Polka.
    • storima Re: Warszawa - Paryz - Powstania 03.08.05, 15:00
      "chlopak (z innej kompanii - ktorej ? ) zostal ranny za bania
      do ogloszen stojacej na rogu
      ul. Zielnej i Swietokrzyskiej.
      Cienka blacha go nie ochronila.
      Lezal teraz w dziwnej pozie - z nogami wysoko opartymi
      o banie (widocznie to zmniejszalo jego bol - pewnie dostal w brzuch),
      z glowa na chodniku.
      Jego twarz nawet z tej odleglosci
      byla przerazajaco zoltoblada ...
      Bede go widzial i slyszal zawsze ...."

      Gustaw Gerard Gracki, polonista "Zywa Legenda Traugutta".
      Dotad pamieta swoich uczniow, wie o nich wszystko. Wierzcie mi,
      czlowiek, z ktorego lekcji nie chcialo sie wychodzic,
      nawet jesli szkola proponowala grupowe wyjscie do kina.
      Z ludzi przez wielkie L, wielu zobaczylo takiego czlowieka
      w postaci Keatinga w (filmie) "Stowarzyszenie Mlodych Poetow"
      Joanna Tomczynska-Kokot

      "Wspomnienia z Powstania Warszawskiego"
      Wydawnictwo Barwa i Bron

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka