Gość: Jacek
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
01.08.05, 19:47
Jako częstochowianin czuję się zawstydzony wracając wieczorami z Konopisk. W
tamtej gminie każda wieś jest bardzo jasno oświetlona, a po minięciu tabliczki
z napisem Częstochowa są tylko jakieś zdezelowane, przestarzałe i rzadko
występujące lampy uliczne. W tamtej gminie rzadkością są niewyasfaltowane
drogi, a wszędzie budują sobie chodniki. Oczywiście krajobraz zmienia się
zaraz po przekroczeniu granicy naszego miasta, bo w mieście chodniki są
oczywiście niepotrzebne. Wypoczywam często nad zbiornikiem Pająk, gdzie
Konopiska zafundowały sobie prawdziwą plażę, ławeczki, plac zabaw dla dzieci.
Gdzie tam do nich częstochowskim akwenom !!! W noc świętojańską odbył się w
Konopiskach pokaz sztucznych ogni, przy którym nawet sylwestrowe pokazy z
placu Biegańskiego są bardzo blade. Nie dziwię się, że wielkie pole golfowe
też jest w Konopiskach. Wieś, a potrafi !!!