Dodaj do ulubionych

przymusowe leczenie aa

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.10.05, 12:45
prosze o pomoc , informacje
jak załatwić przymusowe leczenie ?
chodzi o moją żonę lat 42 mamy 10 letnią córkę
żona codziennie sie upija nie mieszka w domu
juz od 6 miesięcy , jest mi jej żal .
Od czego zacząć , gdzie sie udac w Częstochowie
aby jej i nam pomóc?
Obserwuj wątek
    • monmiz Re: przymusowe leczenie aa 01.10.05, 13:02
      Sam nic nie zrobisz, jesli zona nie zechce podjac leczenia nijak jej do tego nie
      zmusisz, taka terapia nie ma sensu. Nie istnieje takie cos jak przymusowe
      leczenie. Widzisz, z alkoholikami jest tak, że musza upaść na dno i...albo sie z
      niego podniosa albo na nim zostana. Mam doswiadczenie zawodowe w tej kwestii,
      stad moje słowa. Jesli chcesz pogadac o Twoim problemie więcej napisz na poczte.
      Pozdrawiam!
      • utunia Re: przymusowe leczenie aa 01.10.05, 14:53
        napisałam na Twój gazetowy mail.
      • Gość: alkoholik Re: przymusowe leczenie aa IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.10.05, 15:00
        Widzisz zgodzę się jedynie z częścią Twojej wypowiedzi,to znaczy że samemu
        tzrba chcieć to jest fakt jeśli natomiast mowa o drugiej to coś Ci powiem jet
        to model lansowany przez takich jak Ty niedouczonych terapeutów pożal sie boże
        co ty ku..wa możesz wiedzieć o tym bo przecztałaś(eś troszkę książek tak sie
        składa że znam ten problem z autopsji, byłem w parzymiechach i wiesz co jest
        tam jeden terapeuta którego słucha się z otwartymi ustami bo sam był
        alkoholikiem. On wie o czym mówi natomiast reszta terapeutów posiadło troszkę
        wiedzy książkowej i alkoholik kojarzy mu sie jedynie z awanturującym się
        pijaczkiem. To Tyle jeśli o Twoją wypowiedź chodzi
        • Gość: mąż Re: przymusowe leczenie aa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.10.05, 20:39
          dziękuje za odpowiedz.
          Właśnie chciałbym ja oddac do Parzymiech, ale nie wiem
          od czego mam zacząć , jak długo trzeba czekac.
          Czy to sąd kieruje ? Czy nie ma innej drogi .
          • Gość: alkoholik Re: przymusowe leczenie aa IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.10.05, 21:19
            nie wiem jak jest ze skierowaniem przymusowym ja sam chciałem jechać choć po
            miesiącu zrezygnowałem nie podobało mi sie że mi próbowano zrobić wodę z
            mózgu,już nie piję z pół roku biorę anticol + leki wyciszający wiem że jak
            zapije to się przekręce i skutkuje.POwodzenia. Pogadaj z nią może sama sie
            zdecyduje tylko spokojnie nie z wyrzutami.
    • Gość: alkoholik Re: przymusowe leczenie aa IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.10.05, 15:07
      Walcz o nią co prawda rzeczywiście nic nie pomoże żadne przymosowe leczenie ale
      wcale nie musi dotknąć dna,dna dotykają ci którzy nie mają jakiejkolwiek pomocy
      od rodziny ,bliskich itp.Czują się coraz bardziej samotni i tylko gorzała
      poprawia ich nastrój(choć to też nie zawsze)pokaż jej że nie została sama ,że
      ma dziecko które boji się jej choroby lecz chce abyście byli razem,pomórzcie
      jej wszyscy myślę że dziecku 10 latkowi też można wytłumaczyć że mama jest
      bardzo chora i bardzo zagubiona lecz myślę że wasza milość jej pomoże. Mnie
      pomogli rodzice i brat żona położyła lachę(nawet nieraz myślę że chciała by
      abym zapił się na śmierć.Ale dobrze jest wiedzieć że komuś na człowieku zależy
      nie musi wcale dotykać dna) Dno to wciskanie takich głupot człowiekowi pijącemu
      że już jest dnem.
      • Gość: mąż Re: przymusowe leczenie aa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.10.05, 20:34
        dziękuje za Twój post.
        Bardzo budujący a zarazem tajemniczy,
        Powiedz prosze w jaki sposób pomogli ci rodzice, brat
        właśnie proszę o taka informacje , w jaki sposób
        dotrzeć do niej,Chodzę na tą meline z córką.
        Ale żona prosi tylko o pieniądze na alkohol , papierosy
        na denaturat ,Jak przemawiać co robic
        aby została w domu , przestała pić.
        Jak możesz odpisz jeszcze dzis.
        • Gość: alkoholik Re: przymusowe leczenie aa IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.10.05, 21:24
          podejdzż do niej jak będzie już po kilkudniowym przepiciu bliska zatrucia
          alkoholowego wola alkoholika jest wtedy zerowa godzi się na wszystko jak mi
          pomogli może to brutalne ale wzieli mnie krutko za pysk tylko że ja też
          chciałem i chcę sie z tego wyrwać.Wiesz dlaczego chce na alkohol jak jest
          przepita po tygodniowym ciągu, żeby ją nie bolało jak trzeźwieje wszystko ją
          boli nawe co łupio zabrzmi włosy na głowie a wystarczy odrobina alkoholu aby
          przestało lecz żeczywiście jast taki moment że już więcej nie możesz.
    • Gość: Polo Re: przymusowe leczenie aa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.05, 16:38
      Z poradni AA pobierz wniosek na leczenie, trzeba złożyci to do sądu i czekaci
      na rozprawe.
      • Gość: alkoholik Re: przymusowe leczenie aa IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.10.05, 21:27
        s łuchaj jak ją nie przekona aby sama się zgłosiła to nic nie da policja ją
        zawiezie i tak zwieje. Patrzyłem jak przywozili 6-7 sądowych zostawał 1-2
        reszta wiałe nawet jeszcze policja nie zdążyła wyjechać za bramę osirodka. Raz
        nawet wyszli z kratą.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka