Dodaj do ulubionych

Kto pomoże Mateuszowi

04.10.05, 01:03
Może każdy po grosiku...to juz będzie coś...proszę...
Rubia trochę wrażliwa
Obserwuj wątek
    • Gość: macas Re: Kto pomoże Mateuszowi IP: *.katowice.agora.pl 04.10.05, 08:49
      mam nadzieję, że znajdzie się jakieś życzliwe biuro podróży i zasponsoruje tę
      wycieczkę Mateuszkowi, dla nich to tak nie wiele, a ile dla niego!
      • Gość: nemo Re: Kto pomoże Mateuszowi IP: *.trustnet.pl 04.10.05, 09:15
        Mam lepszą propozycję: a może by tak Telekomunikacja Polska, która jest
        sponsorem wielu imprez sportowych i innych społecznie użytecznych akcji
        zasponsorowała tę podróż jako marzenie bardzo chorego dziecka?
        Można by to połączyć ze zwiedzeniem ich głównej siedziby - France Telecom w Paryżu.
        Przy tej okazji poprawiłby się wizerunek tej firmy w odbiorze społecznym.
        Co myślicie?
        • Gość: do nemo Re: Kto pomoże Mateuszowi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.05, 09:42
          a moze tak nemo zasponsoruje wycieczke do Sydney??????
          • Gość: Gość Re: Kto pomoże Mateuszowi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.05, 12:43
            W Polsce sponsorzy są głusi i ślepi na spełnianie marzeń.Dzisiaj trzeba mieć chyba znajomości,żeby znaleźć sponsora.Miejmy nadzieję,że ze względu na stan Mateusza,ktoś poświęci kilkaset zł na podróż jego życia.Pozdrawiam i życzę powodzenia.
    • Gość: Karusia Re: Kto pomoże Mateuszowi hehehehehehe IP: *.prenet.pl 04.10.05, 13:33
      Też bym chciała jechać sobie do Paryża ale mnie też nie stać!!! Kto mi
      zafunduje wyjazd? szukam sponsora! Nosze oksy i mam wieczny katar! help! ha ha
      ha ha ha ha ha rozumiem jakby chciał dostać jakąś tam zabawke czy coś ale takie
      marzenie? kochany dzieciaku wiele dzieci zdrowych też nie stać!!!! Ludzie
      opanujcie sie!!!
      • yo_soy_rubia Re: Kto pomoże Mateuszowi hehehehehehe 04.10.05, 15:06
        Chyba nie znasz idei tego stowarzyszenia. Oni spełniaja marzenia,które wydaja
        sie być...niedoścignione. Tym dzieciom sie to nalezy. Za to ty mozesz sama się
        postarac o spełnianie swoich - chcieć to móc. Ja moje spełniam, choć też nie są
        jakies "zwykłe", czy "powszednie". Jeśli bardzo ci na czymśzależy tochyba
        zrobidsz wszystko,żeby to miec? bojatak własnie działam. imam toco sobie
        wymarze. Przede mną kolejne cele. Ach, jak to cudownie tak iść do przodu. To
        jest życie!!!
        Pozdrawiam
        Rubia spełniająca marzenia
      • Gość: mama Mateusza Re: Kto pomoże Mateuszowi hehehehehehe IP: *.kalety.net / *.kalety.net 04.10.05, 17:14
        Myślę,że Karusia nie bardzo wie w czym rzecz. Zanik mięśni jest chorobą
        nieuleczalną i chłopcy z tą chorobą żyją najwyżej 20-22 lata, a około 10-12
        roku życia siadają na wózek inwalidzki. Więc to chyba nie jest takie wygórowane
        marzenie.Zabawki Mateuszowi nie są potrzebne. Dla niego liczy się czas!!!
        • yo_soy_rubia Re: Kto pomoże Mateuszowi hehehehehehe 04.10.05, 17:36
          Oczywiście, to nie jest wygórowane marzenie. Rozumiem, że to poważna sprawa z
          tą chorobą, bo mam to szczęście-nieszczęście , ze otarłam się o śmierć z powodu
          choroby i wiem, że może być tak, że zdarzy mi się to ponownie. Inaczej wtedy
          wartościuje sie życie,inaczej stawia na szali pewne problemy, inaczej ocenia
          wartość marzeń-spełnionych i niespełnionych.
          Dlatego mam pewien pomysł. Na koncert charytatywny. Jeszcze nie wiem kogo uda
          mi się do tego namówić. Więc póki co- cicho sza. Ale bądźmy dobrej mysli.
          Pozdrowienia dla Mateusza, mamy, taty i siostry.
          Rubia,która nie boi się patrzeć śmierci w oczy
      • Gość: iza Re: Kto pomoże Mateuszowi hehehehehehe IP: *.t19.ds.pwr.wroc.pl 04.10.05, 17:47
        Karusia Ty chyba serca nie masz...
        • Gość: Karusia Re: Kto pomoże Mateuszowi hehehehehehe IP: *.prenet.pl 04.10.05, 19:34
          Mam i to duże bo zawsze pomagam ludziom. Nawet niedługo idę z koleżankami jako
          wolontariuszka do domu chorych dzieci. Sama też otarłam się o śmierć w pożarze
          domu.Przeżyłam bo to był cud Boży. Może przesadziłam lekko,ale wydaje mi się że
          takie marzenie tego chłopca to przesada! Naprawdę rozumiem że ....ech... dużo
          czasu nie ma,współczuję mu,ale nie mógłby chcieć spędzić wakcji w Polsce? Sorry
          ale mnie tacy ludzie po prostu śmieszą. Pozdrawiam!
    • Gość: snajper Re: Kto pomoże Mateuszowi IP: *.adm.pcz.czest.pl 04.10.05, 13:40
      Tylko nowi parlamentarzyści w podziękowaniu za wygrane wybory a konto nowych
      poborów. Ciekawe kto pierwszy podejmie ten temat PiS czy PO ? a może SLD i
      Samoobrona ? Na LPR nie liczę.
    • Gość: Kreps Re: Kto pomoże Mateuszowi IP: *.access.as9105.com 04.10.05, 20:02
      Ktos moze mi podac numer tel. do panstwa Ptak ?? Moze moglbym pomoc w realizacji
      marzenia tego chlopczyka, jednak do wszelkich fundacji jestem zle nastawiony.
      Wolalbym kontakt osobisty.

      Pozdrawiam!!!
      Moj mail: kreps@ticali.co.uk
      • Gość: Kreps Re: Kto pomoże Mateuszowi IP: *.access.as9105.com 04.10.05, 20:03
        Pomylka, moj mail: kreps@tiscali.co.uk
    • Gość: Człowiek Wstyd IP: 62.29.160.* 04.10.05, 21:04
      To wstyd dla wszystkich bogatych firm (jakkolwiek rozumieć słowo bogaty) i
      wstyd dla wszystkich bambrów szastających swoimi pieniędzmi!
      A największy problem Karusi to krańcowy debilizm.

      Obudźcie się ludzie!!!
      • Gość: X Re: Wstyd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.05, 21:51
        Tak, wiecie co może jeszcze mu jaguara kupmy albo nie wiem jakież inne cudo.
        Trzeba przede wszystkim leczyć. Kilka osób mówiło już że to niewygórowane
        marzenie. Gbybym ja miał kurcze taką chrapkę na Paryż to wziąłbym moje
        oszczędności i za jakieś 250 - 300 Euro spokojnie mogę Paryż zobaczyć. No chyba
        że się chce nocować w 5-gwiazdkowych hotelach wtedy cena skacze do 2500 - 3000
        Euro. Nie wierzę żeby kurcze rodziców nie było stać na jednorazowy wyjazd.
        Gdybym ja tak chciał podróżować "co łaska" po Europie to bym pewnie do Kłobucka
        nie dojechał. pozdrawiam.
        • Gość: Przemo23 Re: Wstyd IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.05, 21:56
          Pogieło Cie czy co?
          Ta choroba jest niuleczalna! Kazdy ma jakies marzenia, Ty nie?
          Wstyd, wstyd, wstyd!
          Szkoda gadać...
          AVE RACOVIA !!!
        • Gość: nemo Re: Wstyd za X i karusię IP: *.trustnet.pl 04.10.05, 22:08
          Jak czytam takie wypowiedzi to nóż się w kieszeni otwiera. Znieczulica i
          cymbalizm! Gdyby rodziców chłopca było stać na te wycieczkę, to nie zawracali by
          głowy innym i nie narażali się na komentarze debili.
          Trzeba czytać ze zrozumieniem - choroba jest nieuleczalna a czas chłopca mocno
          ograniczony. Żaden cymbał tego nie dostrzega???
          X - ty nie zasługujesz nawet na podróż do Kłobucka. Za duża metropolia dla ciebie.
    • Gość: Karusia Re: Kto pomoże Mateuszowi IP: *.prenet.pl 04.10.05, 22:22
      Sorka ale nie chcialam nikogo urazil i nie jestem debilką!!!!!!!! Uświadamiam
      tylko wszystkich że takie marzenie jest za olbrzymie.Mam prawo mieć swoje
      zdanie. Mnie nie stać na taką wycieczkę.Obecnie jest ciężko.A sama nie wiem jak
      długo pożyję:może mnie przecież nawet na chodniku coś się stać. ech..... (to
      tak jak z Otylią: ukarać czy nie...?)
      • Gość: X Re: Kto pomoże Mateuszowi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.05, 22:26
        Kurde taka droga wycieczka?? Mówię że jak się dobrze pomyśli to się pojedzie i
        za 200 Euro. Ja zjeździłem Europę w ten sposób. Bez żadnych fundacji.
        • Gość: X Re: Kto pomoże Mateuszowi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.05, 22:31
          Też mi się nie przelewa, ale zawsze co roku staram się gdzieś wyjechać, co
          najmniej w 2 miejsca. Nie mam tak że idę do banku, biorę kasę i jadę. Ja żeby
          odłożyc jakieś 500 Euro na wakacje muszę ostro zapieprzać i wymagać od siebie
          wielu wyrzeczeń. Ale wiem po co to robię i nie muszę żebrać po jakichś
          fundacjach tylko po woli idę do celu. Nie wierzę, że rodzice nie mogą
          przeznaczyć dla swojego dziecka 300 Euro. Ale pewnie liczą że fundacja załatwi
          super wyjazd za 6 razy tyle. A za 10 takich wyjazdów jednemu dziecku możnaby
          szpik pzeszczepić. Ale są bardziej wygórwane cele...
        • Gość: Y Re: Kto pomoże Mateuszowi IP: *.kalety.net / *.kalety.net 04.10.05, 22:32
          może wejdź sobie na stronę fundacji, to zobaczysz, ile zrobili dla dzieci:
          www.mammarzenie.org
          a dziecko niepełnosprawne nie będzie nocowało w Paryżu pod chmurką - za 200
          EURO (bo tyle kosztuje autobus do paryża)
          • Gość: Adas Re: Kto pomoże Mateuszowi IP: *.aosk.czest.pl / 195.117.123.* 04.10.05, 22:51
            wpisujmy miasta, ktore lacza sie z papiezem Benedyktem XVI w tych trudnych chwilach
    • yo_soy_rubia Re: Kto pomoże Mateuszowi 07.10.05, 12:11
      Ludzie! Czy to tak trudno zrozumiec, że któs ma mało czasu na przeżycie tego
      wszystkiego na co wy macie wasze całe życie? Że ma o wiele mniej energii niż
      wy, za to wiele wiecej problemów, zmartwień. Brak mu możliwości na zdobycie
      środków potrzebnych do realizacji marzeń - małych i dużych. Karusia, czy jak
      jej tam, X - macie jeszcze sporo czasu przed soba i możliwość odłożenia
      pieniążków na te swoje podróże, czy cokolwiek innego. Mateusz niekoniecznie
      może to zrobić tak jak wy - raczej nie może. Jego jedyna możliwość to zwrócenie
      się z prośbą do silniejszych niż on. Czy wy nigdy nie potrzebowaliście pomocy?
      Ostatnio słyszałam od mądrego człowieka takie słowa - "Dobrze, że na tym
      świecie jest tak różnie. Jedni mają więcej,inni mniej. Dzięki temu ten,który ma
      może dać temu potrzebującemu; ten,komu czegoś brakuje,może prosić o pomoc tych
      bogatszych-w pieniądze, siłę, mądrość, możliwości-bo bogactwo to nie tylko
      finanse przecież. I dzięki takim różnicom i zależnościom jesteśmy sobie
      potrzebni, żyjemy ZE SOBĄ. Gdyby nie to, każdy żyłby sam dla siebie- to byłoby
      bardzo smutne." Cieszmy sie więc z tego, kiedy możemy komuś pomóc. Ja jestem
      strasznie przygnebiona i nie potrafię normalnie funkcjonowac,kiedy czuję się
      niepotrzebna.Więc-paradoksalnie- ci,co potrzebuja czegoś od nas, są nam bardzo
      potrzebni.
      Ja sie z organizowania charytatywnego koncertu nie wycofuję. Jestem w
      trakcie "pytania tu i ówdzie". Chciałabym tylko wiedzieć, czy moge na was,
      drodzy Częstochowianie liczyć. Przyjdziecie? I (ewentualnie) jakiej muzyki
      chcielibyscie posłuchać- komercyjnej, cos z popu, czy może jazzu, albo poezji
      spiewanej? Anyway- zobaczymy, co uda mi sie załatwić.
      Życzcie mi powodzenia w organizowaniu tego waznego eventu,pliiiiiiz.
      Pozdrawiam.
      Rubia,która bardzo chce być potrzebna.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka