Gość: Nulka
IP: *.trustnet.pl
07.10.05, 07:34
Lubię czasem na kebaba wpaść choć ostatnio mój apetyt uwarunkowany jest od
jednej pani zza lady.Już nie pierwszy raz staję się mimowolnym świadkiem jej
kąśliwych uwag i plotkarskich docinków dotyczących klientów restauracji.Ja
rozumiem, że pani lubi ponaśmiewać się "z żarłoków, którzy kupują tylko w
promocji bo takie z nich skąpiradła"a do tego "zawsze ich widzi w tym samym
stroju".Tylko dlaczego klienci mają tego słuchać?!A swoją drogą to gratuluję
bogactwa myśli tej "sympatycznej"pani.I zdaje mi się,że stosowne byłoby tu
pouczenie personelu o podstawowych zasadach kultury bo inaczej restauracja
straci wielu klientów.