Gość: frytkożerca
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
27.10.05, 09:57
to nie jest zamach na frytkowe zagłębie - to rozsądek ! Jako stałemu klientowi marzy mi się porzadek na ulicy Piłsudskiego i estetyka, bo to co jest teraz to płakac się chce. Lubie frytki, ale kupuje je z obrzydzeniem. Założe się, ze jak teren przejdzie w ręce prywatne to sprzedawcy położą na to WIELKĄ LACHĘ, gdyż będzie ich interesował tylko zysk. U nas zawsze tak jest - wystarczy spojrzeć na Aleje - jaki SYF. A co dopiero mówić o Piłsudskiego. To naprawde piękna ulica i może być reprezentacyjną - jak powstanie zachęta, wstawionoby stylistyczne latarenki, ułozono chodniki na nowo i ZROBIONO PORZADEK Z BUDKAMI (ale nie likwidowano ich działaności). Najlepiej wybudowac mini centrum handlowe (stylistyczne) dla frytkarzy i innych sprzedawców. Tylko oni musza w to zainwestowac, tak jak kiedyś Jagiellończycy czy Promenada (oczywiście nie takich rozmiarów :)). A opłaciło im się to. dodatkowo mógłby się dołączyć bar kac i przenieśc do takiego centrum swoje "usługi", a stary wyburzyć.