Gość: lotniarz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.11.05, 09:16 PRZYKRE ALE CORAZ WIECEJ JEST GŁUPCÓW CO NA PROWOZORYCZNYCH "GRUCHOLOTACH"USIŁUJĄ LATAC.TYLKO CORAZ CZEŚCIEJ SĄ TO LOTY DO "NIEBA". Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Krakoo Re: Wyrok po śmiertelnym wypadku lotniczym IP: *.czest.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 03.11.05, 13:51 'Ma też zapłacić matce zmarłego 20 tys. zł w ramach naprawienia szkody.' I co, zostanie ona naprawiona??? Czyzbysmy juz mieli taka technologie, ze za 20 tys. PLN mozna 'zmartwychwstac' czlowieka? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Wyrok po śmiertelnym wypadku lotniczym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.05, 14:39 dokładnie to samo przyszło mi do głowy.Jak mam rozumieć to "naprawienie szkody"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: greedy boy To proste! IP: *.man.czest.pl 03.11.05, 18:26 Pieniądze nie przywrócą życia facetowi, ale sąd może wziąć pod uwagę np. to, czy osoba domagająca się zadośćuczynienia nie doznała znaczącego obniżenia poziomu zycia. Przykład, z którym się spotkałem: w Kielcach sąd przyznał kobiecie mieszkającej z dorosłym synem 250000 złotych odszkodowania od faceta, który zabił samochodem jej syna na przejściu dla pieszych. Rozmawiałem z ławnikiem biorącym udział w tej rozprawie. Sędzina i ławnicy policzyli tak: ofiara wypadku była kawalerem, pracującym we własnej, niewielkiej ale prężnej firmie remontowej. Określono jego miesięczne dochody na 3500 złotych "na rękę". Matka była na "koszmarnie niskiej" rencie inwalidzkiej od wielu lat i potrzebowała drogich lekarstw. Syn w zasadzie utrzymywał matkę i dom, bo wszyscy wiemy, że w Polsce duże renty mają zazwyczaj ci, którzy nie powinni w ogóle być na rencie. Sąd stwierdził, że lekarstwa, których używała owa kobieta kosztują obecnie ok. 350 złotych miesięcznie i na te leki miała pieniądze od syna. Ponieważ miała 65 lat, to określono przybliżoną hipotetyczną długośc życia tej pani na 80 lat. Ławnik, który mi to opowiadał dodał w tym momencie, że konsultowali się z lekarzem - specjalistą od schorzeń takich, jakie miała owa kobieta i to on stwierdził, że z tego typu chorobą ludzie rzadko dożywają 80 lat. W takim razie sąd stwierdził, że jeszcze przez 15 lat syn kupowałby matce lekarstwa. 350zł x 12 miesięcy = 4200zł rocznie x 15 lat = 63000zł. Do tego sąd wziął pod uwagę to, że oprócz lekarstw syn dawał matce na życie 200 złotych co miesiąc, co daje 200zł x 12 miesięcy = 2400zł x 15 lat = 36000zł. Razem 99000zł. Dla równego rachunku załadowali gościowi 100000zł. Nie wiem, czy karę wyegzekwowano... Gdyby jednak tak, to sami widzicie, że pieniądze nie zwrócą życia, ale potrafią pomóc bliskim ofiary przetrwać. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: greedy boy Re: To proste! IP: *.man.czest.pl 03.11.05, 18:29 Mój błąd! Przyznano kobiecie 100000, a nie jak napisałem 250000zł. Pardąsik! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krakoo Re: To proste! IP: *.czest.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.05, 10:04 Chyba jednak te 100 tys. to jednak chyba troszke malo... Przy tak duzej rozpietosci czasowej (15 lat) nalezalo by jeszcze pod uwage wziasc (przynajmniej przyblizona) inflacje. Jesli by przyjac 2% rocznie, to wychodzi 1/3 tego co zasadzil sad, a wiec niemalo. A zycie nie tanieje lecz niestety ciagle drozeje... Odpowiedz Link Zgłoś