Dodaj do ulubionych

nowe oblicze Pragi

IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.08.02, 11:32
Prawa strona Wisły jest ostatnio tą częścią Warszawy, o której mówi się i
pisze ze znacznie większą sympatią niż o coraz bogatszym w nowoczesne
biurowce i supermarkety Śródmieściu. Ulic Ząbkowska, Brzeska i Targowa stają
się, wbrew powojennej tradycji, dobrymi adresami.

Do świeżo odrestaurowanych starych kamienic zaczynają się wprowadzać
intelektualiści, artyści, ludzie sztuki, w poszukiwaniu niepowtarzalnej
atmosfery starej Warszawy, sprzyjającej ich twórczości. W opuszczonych
pofabrycznych obiektach z wielkimi, umieszczonymi wysoko oknami, dającymi
wspaniałe, rozproszone światło, powstają pracownie malarskie i galerie
sztuki.

Ta atmosfera, pełna ożywienia i otwierających się przed dzielnicą nowych
perspektyw, sprzyja dobrym pomysłom i prywatnym przedsięwzięciom.

Czas dla inwestorów

Jednym z ciekawych projektów jest budujące się od roku Centrum Artystyczne
Fabryka Trzciny. Ta intrygująca nazwa pochodzi od nazwiska pomysłodawcy i
inwestora, Wojciecha Trzcińskiego, kompozytora muzyki rozrywkowej, filmowej i
teatralnej. W lipcu ub.r. jego firma wydawnicza TRZ podpisała
dziesięcioletnią umowę najmu ze spółką Gastropol, która jest właścicielem
pofabrycznego obiektu przy ulicy Otwockiej 14. W latach międzywojennych
funkcjonowały tu rzeźnia, wytwórnia marmolady i fabryka konserw. Znajdowały
się tam również zakłady przemysłu gumowego. Zanim inwestycja się rozpoczęła,
firma Konsbart przeprowadziła ekspertyzy stanu zawilgocenia starych murów i
tynków. Były one na tyle zadowalające, że nowy najemca zdecydował się na
podpisanie umowy najmu i niemal natychmiast przystąpił do inwentaryzacji
pomieszczeń oraz przygotowywania projektu przyszłego centrum artystycznego.
Zadania tego podjęła się pracownia Kulczyński-Architekt. Autorami projektu
modernizacji i wnętrz starej fabryki są Bogdan i Joanna Kulczyńscy oraz
Agnieszka Chmielewska.

Kilkanaście warstw historii

Do jesieni ub.r. trwały żmudne prace remontowe poprzedzone sprzątaniem
liczącego 1500 mkw. obiektu. Jak opowiada Wojciech Trzciński, polegało ono
przede wszystkim na zdzieraniu kilkunastu warstw farb, tynków i materiałów
izolacyjnych, naniesionych przez kilkadziesiąt lat na fabryczne mury.
Najtrudniejsze było usunięcie bardzo przykrego zapachu, który unosił się w
powietrzu. Pochodził on, jak się okazało, z gnijącego na ścianach starego
korka. Przejrzano też kilometry instalacji gazowych, elektrycznych i wodnych.
Tę benedyktyńską pracę wykonała spółka Gastropol z pomocą prywatnej firmy
Henryka Wójcickiego z Czarnolasu. Po zakończeniu tych robót spółka podjęła
się przeprowadzenia na własny koszt prac dekarskich i remontu dachu. Dokonano
też wymiany instalacji centralnego ogrzewania oraz zainstalowano nowoczesną
wentylację firmy VTS Clima. Od marca do chwili obecnej trwają prace
instalacyjne, murarskie i tynkarskie. Pomaga w nich i dostarcza materiałów
wykończeniowych firma Atlas. Dla wielu firm zatrudnionych na budowie jest to
całkowicie nowe doświadczenie. Pomieszczenia - zgodnie z pomysłem
architektów - zachowają swój industrialny charakter. Wszelkie instalacje
prowadzi się po wierzchu ścian, odczyszczone posadzki pozostawia w stanie
surowym. Wielkie, robione na zamówienie fabryczne okna dopasowuje się do tych
nielicznych, które pozostały z dawnych czasów. To trudne zadanie budowlane.
Inwestor, Wojciech Trzciński, podkreśla, że to dla niego ogromne wyzwanie,
które sam przed sobą postawił. Obiecuje, że pierwsi goście będą mogli
przekroczyć próg centrum już pod koniec października 2002 roku.

Uczyć się całe życie

W Fabryce Trzciny będzie można zobaczyć m.in. Muzeum Rocka, a w nim
instrumenty muzyczne i stroje sceniczne, należące niegdyś do sław tego nurtu
muzycznego, posłuchać Urszuli Dudziak, która w centrum będzie miała swoje
studio, obejrzeć ubrania projektowane przez właśnie zdobywającego sławę na
świecie młodego, polskiego, projektanta - Arkadiusa. On także postanowił mieć
tu swoją pracownię. W planowanym stałym programie centrum będą koncerty
muzyczne, wernisaże, galeria obrazów i wieczory autorskie. Wojciech Trzciński
marzy też o powołaniu Uniwersytetu Czasu Wolnego, w którym realizowana byłaby
popularna na świecie idea uczenia się przez całe życie. Jego siedzibą stałaby
się stosunkowo najmniej zniszczona część fabryki, licząca 1300 mkw. Jest już
wysprzątana i pomalowana. Trwają rozmowy mające doprowadzić do tego, aby
ponad połowę kosztów tego przedsięwzięcia pokryły fundusze pochodzące z
edukacyjnych programów pomocowych Unii Europejskiej. Szczęście, jak wiadomo,
sprzyja tylko entuzjastom i szaleńcom Bożym. W Warszawie mówi się, że
Wojciech Trzciński ma wszelkie kwalifikacje, aby go tak nazywać. A więc
wszystko musi się udać.

Obserwuj wątek
    • Gość: :-)) Re: nowe oblicze Pragi IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.08.02, 18:58
      Napisz proszę Max, skąd zaczerpnąłeś tę informację:-))
      • Gość: YaroS Re: nowe oblicze Pragi IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.08.02, 21:30
        Ta informacja była umieszczona w poniedzałkowym (12.08.02) dodatku
        Nieruchomości do Rzeczpospolitej. Mieszkam obok tego budynku i widzę, że coś
        się tam od ponad roku, nie jest to co prawda jakaś spektakularna inwestycja
        raczej ciche drobne remonciki króre powoli zmieniają zakład przemysłowy w
        centrum kulturalne ja tylko mogę się z tego cieszyć obok jest jeszcze zakłady
        przemysłowe Awia może one też doczekają się zmian.
        pozdr
        • Gość: :-)) Re: nowe oblicze Pragi IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.08.02, 22:34
          Dzięki:-))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka