Dodaj do ulubionych

Zamotani pracodawcy!!!!!!!!

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.06, 15:59
Byłam dziś na rozmowie kwalifikacyjnej i powiem szczerze że ci pracodawcy
kompletnie nie wiedzą czego chcą!!! W ogłoszeniu pisało że potrzebują pania
do recepcji a jako wymagania jedynie:
-wiek do 30 lat
-min. wykształcenie śrenie
-dyspozycyjność
-miła aparycja
-komunikatywnosć
Natomiast na romowie kwalifikacyjnej dowiedziałam się, że ta recepcjonistka
ma się znać na ubezpieczeniach, leasing itp.
Mam wątpliwosći czy nasi "kochani" pracodawcy wiedzą co robią????!!! Skoro
piszą w ogłoszeniu, że wymagają danych kwalifikacji a na miejscu okazuje się
że o zupełnie inne kwalifikacje im chodzi-to chyba coś z nimi jest nie tak!!!
Niech wezmą sobię do serca to, że ten biedny bezrobotny nie ma na tyle kasy
aby wydawać sobie ją na prawo i lewo. Ja musiałam dojechać do częstochowy
zapłacić prawie 10zł za autobus i nikt mi nie zwróci tego, nie biorąc juz pod
uwagę ,że zużyłam kosmetyki aby ładnie wyglądać i czas, który dla mnie
bezrobotnej jest bardzo cenny! Bo w tym czasie mogłam iść sobie w inne
miejsce gdzie może praca byłaby konkretnie określona i może akurat tam bym ją
zdobyła! A na dodatek musiłam czekać 2,5 godziny aż szanowny pan kierownik
mnie przyjmie!Gdy wychodził na korytarz nawet nie przeprosił że tak długo
czekamy ze ma akurat ważnego klienta, tylko spojrzał od tak sobie i poszedł.
Wraz ze mną były jeszcze inne panie, które też czekały. Powiem szczerze że to
poprostu jest zwykłe poniżanie bezrobotnego!Pracodawcy mówią że to
bezrobotnym nie chce sie pracować a to właśnie pracodawcy tak kręcą że sami
nie wiedzą co chcą od bezrobotnych! A jak juz wiedzą czego od nich chcą to
zazwyczaj są to takie wysokie wymogi, że ten bezrobotny do zywkłego
sprzątania musi być alfa i omegą!
Drodzy pracodawcy zanim znów podacie do prasy ogłoszenie w sprawie pracy to
najpierw dobrze je przemyślcie co od kandydatów oczekujecie! Nie narażajcie
go na dodatkowe koszty skoro i tak nie ma ani grosza!!A żyć za coś trzeba! Wy
macie a my bezrobotni niestety nie!!!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: marcin_r Re: Zamotani pracodawcy!!!!!!!! IP: *.21.pl / *.21.pl 20.02.06, 18:57
      Na początku łącze się z Tobą w bólu, bo przechodziłem przez to w poprzednim
      roku. Bywałem w Krakowie, Wrocławiu, całe dni traciłem na rozmowy kwalifikacyjne
      i spotkania z pracodawcami. Powiem Ci, żebyś się nie przejmowała za bardzo
      rozmowami, choć wiem, że tylko to się tak łatwo mówi, trudniej wykonać. Po
      prostu traktuj każdą jako kolejne doświadczenie i wyciągaj wnioski. Jeśli wiele
      rzeczy sobie przemyślisz to niektóre rozmowy będziesz wiedziała, że można sobie
      odpuścić na starcie.
      Musisz też sobie uświadomić, że Polska to prawie Dziki Zachód w dziedzinie pracy
      - o podawaniu pensji, stawki godzinowej w ogłoszeniach można sobie pomarzyć -
      jak jest np. w Anglii, Irlandii. Również kultura wobec potencjalnego pracownika
      kuleje - ile razy mi obiecywano, że bez względu na wynik rekrutacji będę
      powiadomiony o jej wyniku. Później, gdy kolejny raz mówiono, że oddzwonią
      traktowałem to z przymrużeniem oka :) Muszę też przyznać, że wobec kilku firm
      przyjemnie byłem zaskoczony, gdyż powiadamiali e-mailem lub listownie o
      rezygnacji z mojej kandydatury.
      Również musisz się przyzwyczaić, że nikt za dojazdy nie zwraca kasy, choć są
      nieraz wyjątki (mi się tak nie zdarzyło). Nikt Ci też nie zabroni zapytać się o
      możliwość zwrotu za dojazd - to też jest jakiś test w stosunku do pracodawcy i
      gdy mu naprawdę na Tobie zależy to zwróci kasę. Ja tam zazwyczaj pytałem się o
      takie rzeczy.
      Z całym szacunkiem do Ciebie, ale ja bym 2,5 h nie czekał, chociażby nie wiem
      jak mi zależało na tej pracy - już taki stosunek do Ciebie znamionuje
      traktowanie w pracy. Jeśli sama się nie będziesz szanować to będą Tobą pomiatać.
      Rozumiem, że szukasz pracy i jest ciężko, ale nie pozwalaj się traktować jak
      żebrzącą o pracę. Przemyśl to. Tak samo jeśli nie podoba Ci się traktowanie
      przez pracodawcę na rozmowie kwalifikacyjnej - mówisz "przepraszam, ale ja z
      idiotami nie mam w zwyczaju pracować - obracasz się na pięcie i wychodzisz".
      Co do wymagań pracodawców to bądźmy szczerzy, że w większości da się pewne
      rzeczy opanować w ciągu miesiąca i praktyki codziennej w pracy, ale na rynku
      pracy jest jak jest i dlatego pracodawcy mogą przebierać jak w ulęgałkach.
      Nauczona doświadczeniem tej rozmowy możesz ustalić już pewne szczegóły dot.
      wymagań co do Twojej osoby via telefon i przy okazji zorientować się czy ktoś po
      drugiej stronie słuchawki jest wart tego, aby go odwiedzić i pracować u niego.
    • Gość: kfalifikator Re: Zamotani pracodawcy!!!!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.06, 19:05
      Evciu! Może coś z twoją aparycją jest nie tak?!
      ;-)
      • Gość: eva Re: Zamotani pracodawcy!!!!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.06, 10:18
        Evciu! Może coś z twoją aparycją jest nie tak?!
        > ;-)
        Do Kwalifikatora!!!
        Tu nie o moja aparycję chodzi tylko o debilnych pracodawców którzy marnują czas
        bezrobotnych bawiąc sie w jakieś durne podchody!Tylko po co to i komu?? Skoro w
        rzeczywistości przyjdą osoby bez kwalifikacji a te które mogłyby skorzystać z
        tego wakatu niestety tego nie zrobią bo nie wiedzą że chodzi o zupełnie inne
        kwalifikacje. I ani pracodawca nie znajdzie pracownika ani bezrobotny nie
        znajdzie u niego pracy!
        • inna-bajka Re: Zamotani pracodawcy!!!!!!!! 21.02.06, 10:40
          Chyba zawsze tak jest.
          Gdy ja przyszłam na rozmowy, też czekałam ponad godzinę, tylko że co chwilę
          wyskakiwał mój obecny szef i przepraszał, że muszę czekać. Rozmowa trwała dość
          długo, a na koniec powiedział, że raczej mnie nie przyjmnie do pracy, bo nie
          szukają kobiet i raczej nie wierzy w mój sukces. Powiedziałam stanowczo, że nie
          rozumiem dlaczego marnuje mój i swój czas skoro się kieruje uprzedzeniami i że
          znam swoją wartość i wiadomości, więc postawię na swoim. Zdziwił się, że tak
          się postawiłam i odpowiedział, że podoba mu się jak potrafię się bronić. Na 10
          przyjętych wtedy osób zastało 4 ludzi, stworzyliśmy świetną grupę, a ja co
          miesiąc raczej plan mam wykonany.
          Ale wydaje mi się, że ludzie szukający pracy też nie wykazują się zdrowym
          rozsądkiem. Choć praca jest ściśle techniczna, zgłaszają się do nas ludzie
          oderwani od rzeczywistości, chodź w ogłoszeniach jest dokładnie napisane kogo
          szukamy. Kiedyś złożył aplikację pan o zawodzie kelnera, który w rubryce
          osiągnięcia napisał, że organizuje świetne bankiety ;-) Druga sprawa starający
          się o pracę kłamią w CV, a na rozmowie kwalifikacyjnej nie znają odpowiedzi na
          najprostrze pytania.
          Osobiście uważam, że dobrze jest dać szansę każdemu. Nasz ostatnio przyjęty
          pracownik miał wykształcenie i doświadczenie zawodowe z innej beczki, ale
          przyszedł na rozmowę przygotowany i widać w nim było pęd do wiedzy. Długo nie
          trzeba było czekać na jego pierwsze sukcesy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka