storima 26.03.06, 05:18 Najzwyklej. Wymienilismy , przedstawiajac sie sobie imiona. Marek. Stanislave. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
storima Re: Rozmawiajac z Francuzem 26.03.06, 05:27 Bylem w Polsce. Nie tyle w calej Polsce. W Warszawie. Star Miasto. Nowy Swiat. Nowy Swiat to takie Champs Elisée. Wiem, wiem, ze wszystko w Warszawie nie istnialo. Wiem, ze Warszawa byla jak i innne europejskie miasta, zwana Paryzem Europy wschodu. Dalaczego? Tak jak te miasta , ktore przetrwaly zawieruchy zniszczen wojny. Paryz przetrwal. Swa jednolita zabudowa, wymyslem architektow sprawia wrazenie wiecznego miasta. Stad musze odwiedzic Krakow. Odpowiedz Link Zgłoś
storima Re: Rozmawiajac z Francuzem 26.03.06, 05:40 Stanislave zciagnal do Warszawy europejski grant. Zanim jeszcze Polska stala sie kolejna Unii gwiazda. Stanislave pracowal w Warszawie w zespole ekonomistow zajmujacych sie unijnym wymiarem konkurencyjnosci podmiotow gospodarczych. W skrocie: jak , gdzie wprowadzac rozwoj gospodarczy, ktory dzieki przedsiebiorczosci wzmacnia istniejace firmy nie eliminujac ich!!! Lecz wlasnie utrzymujac i rozwijajac jej poprzez konkurencje. Ciekawe? Ha!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paris Re: Rozmawiajac z Francuzem IP: *.trustnet.pl 06.04.06, 16:02 pisze się champs élysées :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: storima Re: Rozmawiajac z Francuzem IP: *.d4.club-internet.fr 07.04.06, 15:00 gość portalu: Paris napisał(a): > pisze się champs élysées :) Dziekuje:) Tak to wymowil po angielsku, a ja fonetycznie przyblizylem nazwe:) Odpowiedz Link Zgłoś
storima Re: Rozmawiajac z Francuzem 26.03.06, 05:51 Paroles des chansons de Boris Vian Boris Vian sonneries! Paroles des chansons de Boris Vian Parole de chanson L'âme slave L'air slave J'ai l'air slave Je suis né à Ville d'Avray Mes parents étaient bien français Ma mère s'app'lait Jeanne et mon père Victor Mais j'm'appelle Igor Mon prénom n'évoque Pas le languedoque Plutôt moscovite Il est explicite Quand on m'imagine On voit un barine Qui s'apprête à boire A son samovar L'air slave J'ai l'air slave Et ça me poursuit depuis tellement longtemps Que je suis denevu slave malgré moi et sans M'en apercevoir L'âme slave J'ai l'âme slave Je n'ai jamais été plus loin que la barrière de Pantin Tout c'que j'ai d'russe en moi c'est le prénom Mais ça suffit bien A force d'entendre Tous les gens me prendre Pour un russe authentique J'en ai tous les tiques Je vis de zakouski Je bouffe des piroschki Je bois de la vodka Au milieu des r'pas L'âme slave J'ai l'âme slave Je suis tellement influencé par mon prénom Qu'à toutes les f'nêtres de la maison je viens d'faire mettre Des rideaux de fer Mais j'les laisse ouverts... L'âme slave... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lucien Re: Rozmawiajac z Francuzem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.03.06, 13:54 piosenka interesująca nie wiem tylko co znaczy un barine? je suppose que j' ai pas compris assez precis ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: storima Re: Rozmawiajac z Francuzem IP: *.d4.club-internet.fr 26.03.06, 14:22 Lucien, bardzo dobrze znasz jezyk francuski. Tego slowa nie umieszcza nawet "Nouveau Petit Le Robert Dictionnaire de la Langue Française". I on wcale nie jest taki maly: 2 530 stron, 59 000 hasel;) Przecietnemu Francuzowi rowniez to slowo bedzie obce. A teraz wyjasnienie: "n. m. XIXe siècle. Emprunté du russe barin, « seigneur », altération de boiarin, « noble » (voir Boyard).Dans l'ancienne Russie, titre donné respectueusement par un inférieur à un supérieur, ou donné aux hommes de toutes conditions, équivalent de Monsieur. Par ext. Propriétaire terrien." www.patrimoine-de-france.org/mots/mots-acade-8-3961.html Pozdrawiam:))) PS. Slowo to pojawia sie w rosyjskich bajkach tlumaczonych na jezyk francuski. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lucien Re: Rozmawiajac z Francuzem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.03.06, 20:53 Dziekuje za wyczerpujace wyjasnienie i za interesujacy link Odpowiedz Link Zgłoś
storima Re: Rozmawiajac z Francuzem 27.03.06, 00:16 Gość portalu: Lucien napisał(a): > Dziekuje za wyczerpujace wyjasnienie i za interesujacy link De rien;))) _______________ Bylem wychowany jako katolik. Choc teraz nie wierze. -Nie szkodzi. Tak. Francja i tak pozostanie najstarsza matka Kosciola:))) (poniewaz przeskakiwalismy rozmawiajac z angielskiego na francuski, pomylki byly absolutnie na miejscu;) -Najstarsza corka... Najstarsza corka. Wiem, ze Polska jest krajem katolikow. To dobrze. Ale widzisz, mimo, ze obecnie nie jstem wierzacy powiem tobie jaka jest roznica pomiedzy nami. U nas do kosciola idzie sie dla skupienia, modlitwy, medytacji. Chodza tam ci, ktorzy tego szczerze potrzebuja. Mam przyjaciela , ktory jest socjalista. Nawet takim o skrajnych socjalistycznych pogladach. On chodzi regularnie do kosciola. I nigdy nie miesza swych spolecznych przekonan, polityki ze swa prywatnoscia wiary w Boga. Taka w wiekszosci jest katolicka Francja. Odpowiedz Link Zgłoś
storima Re: Rozmawiajac z Francuzem 05.04.06, 22:43 Rozumiem twoj polski akcent; katolickiego wychowania. Pozostajesz gdzies wierny, ale ja rowniez, wzorom, ale latwiej jest mnie rozwijac moje zycie, owszem, odsuwajac wiare, ale nie wiare w siebie. -Przed chwila mowilismy o Francji , najstarszej Corce Kosciola... Nie czuje sie w tej tylko tradycji swym wlasnym przekazem, postawa w zyciu, etc. Moja rodzina, owszem katolicka, ale moj kraj dziecinstwa to Bretania. Tam szukalem posrod ustawianych reka, dlonmi, skal pierwszych na tej ziemi swiatyn, laczenia tych , ktorzy w cos wierzac odeszli z tymi posrod ktorych i ja przechadzalem sie samotnie, myslac, medytacja. Powiem tobie, ze sie balem. Gotykiem wzniesionych katedr szukalem uspokojenia. Ale pamietaj, najpierw jestem Bretonczykiem, choc paszportu bretonskiego nie mam, a urodzonym Francuzem takowy posiadam. Europejski paszport z reszta teraz. Odpowiedz Link Zgłoś
storima Re: Rozmawiajac z Francuzem 06.04.06, 02:12 Donc. Kamienne slupy z okolic Carnac w Bretanii, zwane menhirami. To ze staro celyckiego: hir=dlugi, men jak kamien. Interesujace, ze "men" po angielsku, to ludzie, jak rowniez, mezczyzni;) Przechadzajac sie posrod nich, szczegolnie tych ukrytych, w lasach, wysepkami miniaturowych polan, zobaczysz ludzi, ktorzy nie wiadomo skad ta sama tradycja okregu, siedza, badz stojac grupa, albo jak i zakochane pary, obejmuja je jak pien drzewa, sie tulac: do antycznie ustawionych kamieni-swiatyn, kiedys , przez czlowieka. Jednak nie morskich latarni, bo one sa z dala polami ziemi od wybrzeza. Ktos kiedys myslal, ze morze bylo blizej niz dzisiaj ladu, a te wysokie menhiry ustawione byly, aby zeglazom wskazywac do ladu droge. Ja mysle, ze owszem, wskazywac droge zeglazom na ziemi posrod gwiazd szybujac;) Przeciez tamci Celtowie, nie tylko ze posiadali wiedze przenoszenia i ustawiania szlifem ogromnych blokow, oni rowniez byli swietni astromonowie. Odpowiedz Link Zgłoś
storima Re: Rozmawiajac z Francuzem 06.04.06, 02:23 Menhir na "Przyladku Milosci". Chrzescijanski krzyz na antycznym menhirze, pojawil sie w czasach gdy Bretonczycy nadali wierzeniom przodkow wymiar czlowieczego odrodzenia. perso.wanadoo.fr/souad.dahri-queniat/photos/menhir%20penvern.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ... Re: Rozmawiajac z Francuzem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.06, 12:55 Storima gada se sam ze zoba, chyba za dużo koniaku... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: storima Re: Rozmawiajac z Francuzem IP: *.d4.club-internet.fr 06.04.06, 13:01 Gość portalu: ... napisał(a): > Storima gada se sam ze zoba W roznych jezykach odmienne felietony. Stac mnie na to. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: storima Dlaczego twe imie Stanislaw? IP: *.d4.club-internet.fr 19.05.06, 00:15 Trzeba wrocic do gen. Maczka. Normandia. Falaise. Tam moja babcia mieszkala. To byla blisko dwutygodniowa walka. Walka dywizji pancernych generala Maczka. Generala Maczka, ktory wyzwalal belgijskie i holenderskie miasta. Do dzis przeciez sa ulice zwane jego imieniem. Moja mama, tak i moja prababcia, wspominala dobrze Polakow. Przecierz byly takie czasy we Francji, po Powstaniu Styczniowym, gdy przyjmujac Polakow, ktorzy bylyby straceni przez carski rezim w Polsce, a oni wszyscy wojskowi. Wojskowi. Dala owczesnego rzadu Francji, to tacy potencjalni anarchisci. Czesc z nich zatrudniono, jako wojskowych. Lecz bali sie pozostalych. Stad Bretonczycy i Normandczycy, zatrudniali ich prywatnie w innych zawodach. Aby przezyli. Stad dzieki tradycji mej mamy, znam Slowackiego, Norwida i Mickiewicza. Oczywiscie, Chopina. Ten krol , Stanislaw, to tez. Stad mama nazwala mnie Stanislaw. Ze slowianska, lecz polsku. W tradycji Polski i Francji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: storima Re: Rozmawiajac z Francuzem IP: *.d4.club-internet.fr 19.05.06, 00:47 Tak sobie mysle. Moj Francuz ma okolo 30 paru lat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: storima Dlaczego Stanislaw? IP: *.d4.club-internet.fr 19.05.06, 01:34 Nie dalo sie nic wiecej uczynic w Montbard, w Burgundii. Decyzja Maczka? Zebral swa polska armie, niszczac sprzet wojskowy. Swietny zmysl taktyczny wojskowego, szefa. Zawsze dbal o swych zolnierzy. Ocalil okolo 500. Przebil sie dzieki temu trikowi z ocalona w ten sposob armia do Marsylii. I tak zawedrowal. Co ciekawe na dzis. Przebrany jako Arab. Przez Afryke Polnocna do Portugalii docierajac do Szkocji. Generala Maczka babcia wspominala. Bo sie jak zbawiciel, pojawil w Normandii. A potem wyzawalal i Belgow i Holendrow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: storima Re: Dlaczego Stanislaw? IP: *.d4.club-internet.fr 19.05.06, 02:57 Matka sluchala Chopina. Ojciec tez. Wspolnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: storima Re: Dlaczego Stanislaw? IP: *.d4.club-internet.fr 19.05.06, 04:22 Nie wstydze sie tego-powiedzial. Odpowiedz Link Zgłoś
parole11 Re: storimo 19.05.06, 11:39 Storimo podeślij mi pliczek z muzyczką do tych słów:) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: storima Re:piosenka do wysluchania;) IP: *.d4.club-internet.fr 19.05.06, 14:33 parole11 napisała: > Storimo > podeślij mi pliczek z muzyczką do tych słów:) > pozdrawiam Prosze bardzo. Pod tym linkiem wysluchasz piosenke;) www.borisvian.fr/sommaire.php?to=chansonsfile.php?fichier=ameslave Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ???? Re:piosenka do wysluchania;) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.05.06, 14:43 wtf!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: storima Re:piosenka do wysluchania;) IP: *.d4.club-internet.fr 20.05.06, 22:11 Gość portalu: ???? napisał(a): > wtf!!!!!! Na stronie jest ikonka: 'Écoutez' co znaczy: Niech Pani/Pan poslucha. Klikajac na nia mozna wysluchac tego archiwalnego nagrania. ---------------------------------------------------------- Wstawianie teksow typu "jestes kretyn", to nawet nie jest prowokacja. Nie ma co porownywac do mojego gdzies tam watku. Nie ta klasa. Nie bede tlumaczyl, dlaczego posunalem sie (w tamtym moim watku) dalej, niz nakazuje mi to moja na codzien przyzwoitosc. Niewatpliwie sprowokowalem artystycznie. Tenisowe odbitki na forum swiadcza jedynie o dorastaniu autorow tego rodzajow wpisow. Tym bardziej, ze watek jest o Polsce. O Francuzie, ktory nie posiada polskich korzeni poprzez pokrewienstwo. O Francuzie, ktory wychowywany byl w tradycji sympatii do Polakow. Polakow, ktorzy akurat w tym przypadku, zadomowili sie we Francji po upadku Powstania Styczniowego w 1863 roku. Co dziwne ta tradycja byla kultywowana, i jak opisywalem, przetrwala. Wzorem jest ten mlody Francuz. Powiem Ci jeszcze: To wlasnie z Bretanii naplywala w czasie stanu wojennego w Polsce najwieksza statystycznie pomoc dla Polakow z Francji. Masz wiec sie czego wstydzic. Wstydu sie pozbedziesz, dorastajac. Odpowiedz Link Zgłoś
storima Re: storimo 05.10.06, 13:53 Obraz Polakow we Francji zmienia sie na lepsze. Fragment artykulu niedawno przeprowadzonych badan: ____________________________________ "Skąd tak fundamentalna zmiana? - Wpływ miało nasze wejście do UE. Był o wiele większe niż przełom 1989 r. Wkroczyliśmy wreszcie do europejskiego salonu, staliśmy się częścią rodziny - uważa autor badań Michał Warchala. - W 2000 r. ok. 40 proc. Francuzów w ogóle nie było w stanie powiedzieć, czy w Polsce istnieje system demokratyczny - przypomina. Coraz lepsza jest opinia Francuzów nie tylko o Polsce, lecz także o Polakach. Zdecydowana większość Francuzów chętnie zaakceptowałaby naszego rodaka jako sąsiada, przyjaciela, zięcia lub synową, szefa. Polacy są według nich pracowici (97 proc. wskazań), religijni (92 proc.), sympatyczni (90 proc.). 44 proc. uważa, że nadużywamy alkoholu. - Ale odsetek ten jest dziś dużo mniejszy niż w 2000 roku - zastrzega Warchala." ŹRÓDŁO: Gazeta serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34317,3651126.html Odpowiedz Link Zgłoś
zwitter1 [...] 05.10.06, 14:09 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: storima Re: storimo IP: *.d4.club-internet.fr 19.05.06, 12:43 Gość portalu: moi napisał(a): > jesteś kretyn. 'vous êtes imbécile' To oczywiscie nie do Ciebie 'moi'. Jedynie tlumaczenie Twego wpisu. Trzeba bylo sie wysilic, aby byc oryginalnym. I napisac cos po francusku;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: moi oui monsieur IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.05.06, 13:42 :) tylko że ja sobie z tego zdaje sprawę. Może to jednak choroba umysłowa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: storima Re: oui monsieur IP: *.d4.club-internet.fr 19.05.06, 14:05 Gość portalu: moi napisał(a): > :) tylko że ja sobie z tego zdaje sprawę. Może to jednak choroba umysłowa. Ce qui peut être dit, peut être dit clairement; et ce dont on ne peut parler, il faut le passer sous silence. Ludwig Wittgenstein Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: storima Ludwig Wittgenstein IP: *.d4.club-internet.fr 21.05.06, 00:18 "Ludwig Wittgenstein urodził się w 1889 roku w Wiedniu. Jego matka była katoliczką, a ojciec bogatym przedsiębiorcą w przemyśle stalowym – protestantem. Rodzina była bogata, a dom otwarty dla artystów, naukowców oraz filozofów." ZRODLO: prace.sciaga.pl/32066.html --------------------------------- Jeżeli zostaną rozwiązane wszystkie problemy naukowe, nie znaczy to, że rozwiązano choć jeden problem życiowy. Ludwig Wittgenstein Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: storima Re: Ludwig Wittgenstein IP: *.d4.club-internet.fr 21.05.06, 00:55 Skoro to 'sciaga', trzeba to poprawic: "ojciec bogatym przedsiębiorcą w przemyśle stalowym – protestantem. Rodzina była z a m o z n a, a dom otwarty dla artystów, naukowców oraz filozofów." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: storima Rozmawiajac z rowiesnikiem z Meksyku IP: *.d4.club-internet.fr 26.05.06, 02:48 Rok 1985. Berkeley, Kalifornia. Kolezanka kalifornijka, studentka retoryki na UC Berkeley przedstawia mi swego goscia na mojej imprezie: "Przyjechal z Meksyku, bardzo ciekawy czlowiek. Chcialabym, abyscie sobie porozmawiali." Z przyjemnoscia witam. Przyjaciel mojej kaliforniskiej kolezanki, trzeba przyznac, byl wytrwaly. Odczekal chwile, gdy wszyscy inni goscie opuscili impreze. I sie zaczelo. "A to ty Polak jestes, wiec i katolik?" Owszem w moim przypadku i jedno i drugie. "A jak ty sie masz do faktu, ze ten wlasnie papiez zniszczyl to co w ludzkim zyciu jest najcenniejsze,komunizm?" Wybacz, ale komunizm jeszcze nie zaistnial, a jesli to terrorem sie sprawdzil. "Tym bardziej jestem wsciekly na Polske, rozwalila pomysl na socjalizm i polski twoj papiez mial w tym udzial." W Polsce jeszcze trwa stan wojenny. Pomysl tylko. "Ale jednak jestescie za papiezem!". (i tu padly jeszcze inne komentarze , ktorych nie bede dopisywal z mego pamietnika na forum.) You are fool (jestes durniem). Awantura. Ale jednak nie wyprosilem go wraz z moja kalifornijska kolezanka. Przespali noc u mnie. Nigdy wiecej z rowiesnikiem z Meksyku sie nie spotkalem; Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: meksykanka Re: Rozmawiajac z rowiesnikiem z Meksyku IP: *.speed-burst.com 02.10.13, 01:30 I wyobrażasz sobie, że inni nic nie mają do roboty, tylko przejmować się tobą. Tymi twoimi ekshibicjonistycznymi historiami, problemami, sukcesami i narodowymi kląskami... Job twoju mać... Holocaust wisiał na włosku, a ty tej kalifornijskiej koleżance zawdzięczasz, że udało ci się ujść cało z niewyklepaną maską. Ciekawe, co ci się śniło tej nocy, napisz! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo Re: Rozmawiajac z Francuzem IP: 85.158.196.* 05.10.06, 16:50 Załóż sobie bloga chłopie i przestań spamować na forum. Nie znam Cię i może nie wiem, o co Ci w życiu (Twoim oczywiście) chodzi. Ale wiem jedno - robisz wszystko, żeby ludziom tu zaglądającym obrzydzić Forum. I... udaje Ci się... czyli SUKCES PEŁNĄ GĘBĄ!!! Odpowiedz Link Zgłoś
storima Re: Rozmawiajac z Francuzem 05.10.06, 17:08 Olo, ja cenie dobre wiesci o Polakach zagranica. To tyle w temacie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lekarz Re: Rozmawiajac z Francuzem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.10.06, 17:17 Co to ma wspolnego z tym forum? Odpowiedz Link Zgłoś
storima Re: Rozmawiajac z Francuzem 05.10.06, 17:33 Gość portalu: Lekarz napisał(a): > Co to ma wspolnego z tym forum? Proponuje , abys to samo pytanie zadal na tym watku: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=55&w=15303085&a=18317935 Jaki i na innych. Nie jestem tutaj od szukania wspolnego mianownika watkowych tematow. Sam musisz sobie to rownanie rozwiazac. Odpowiedz Link Zgłoś
storima Policyjna kolacja. 16.10.06, 23:10 Spacerujac jedna z waskich ulic Paryza. Szesc policyjnych furgonetek z rozsunietymi drzwiami. Godzina 20:30. We Francji pora obiadowa. Na stoliczku jednej z furgonetek. Kosz z jablkami. Kanapki. Woda mineralna "perrier". Kanapki. Na stoliczku kolejnej. Talerze wypelnione "french fries". Merlot, z winogron Bordelais. W piatej policyjnej furgontece. "Cidre Bouché Breton". I z piec gatunkow serow, ktorych nie potrafilem zindentyfikowac ( etykietki nie byly widoczne tak jak nalepki na butelkach). Wokol szostej furgonetki. Kolacjowala grupa francuskich policjantow. Zajeci swym obiadem na waskim chodniku. Stalem chwile. Lecz mnie niezauwazyli. Powiedzialem. Przepraszam. Rozsuneli szplerem. Jeden trzymal puszke "Heinekena" drugi " Leffa". Pozostalym nie patrzylem na rece. Zyczac im przyjemnego wieczoru. Odpowiedziano mnie gromkim: "à vous également monsieur". Tradycja "égalité". Od pewnego czasu trwa we Francji do dzis. Zapisana nawet zostala w Konstytucji. Skoro biznesmen moze sobie wypic wino w czasie godzin pracy. Wiec i wolno policji francuskiej. Nawet na ulicach Paryza. W czasie przerwy obiadowej. Ma sie rozumiec. Odpowiedz Link Zgłoś
storima Re: Rozmawiajac z Francuzem 17.10.06, 06:21 W amrykanskich kryminalach spotkasz policjanta zaresztowanego goscia, ktory piwko ciagnie wprost z puszki. Na ulicy. Z puszki, butelki bez torby (papier, zrywka; z torby ma ciagnac--takie jest tam prawo). We francuskich kryminalach. Spotyksz poklicjanta na sluzbbie po kacu. We Francji waskimi uliczkami napotkasz policjantow pijacych wino, cidre, bière. Oczywiscie w czasie obiadu (Francja). Tylko podczas kolacji (Polska). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: polonus Re: Rozmawiajac z Francuzem (z paryrza). IP: 50.115.163.* 29.09.13, 22:02 pacholetz, konfabulujesz na zawołanie jak z nut. Raz piszesz: Ale widzisz, mimo, ze obecnie nie jstem wierzacy powiem tobie jaka jest roznica pomiedzy nami. forum.gazeta.pl/forum/w,55,39201857,39243676,Re_Rozmawiajac_z_Francuzem.html a nieco poniżej: "A to ty Polak jestes, wiec i katolik?" Owszem w moim przypadku i jedno i drugie. forum.gazeta.pl/forum/w,55,39201857,42482663,Rozmawiajac_z_rowiesnikiem_z_Meksyku.html ty pacholetz mogłeś mu powiedzieć, że jesteś talmudyczny czosnek, a jemu nic do tego. Odpowiedz Link Zgłoś
storima Re: Rozmawiajac z Francuzem (z paryrza). 30.09.13, 13:49 To jeden z twych tego czasu pseudonimow kubiss: [...] Autor: zwitter1 ☺ 05.10.06, 14:09 Odpowiedz Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. a ten to jeden z twych najnowszych wpisow : Boisz się bstialskiej egzekucji - wracaj szubrawcu do nas. Komitet powitalski czeka z otwartymi ramionamy i udamy i niezwłocznie po ceremoni powitalnej przewodniczący z radościa, uroczyście przybije ci piątkę pavulonu a osobista hostessa przecudnej urody skleji ci już te wary bo pie...sz chamie i pie...sz. jak i ten : > Nikt takiego gnidy nie będzie bił.Zostaniesz publicznie obrzezany.A na czole zo > stanie wypalona gwiazda pięcioramienna.A później ulepimy bałwana i postawimy ko > ło redakcji GW. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kolega Re: Rozmawiajac z Francuzem IP: *.205.42.99.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 03.10.13, 05:04 Nikt ci już nie odpisuje, to ja się poświęcę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mastori Re: Całując się z Francuzem IP: *.204.75.211.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 04.10.13, 05:40 odlot Odpowiedz Link Zgłoś