Dodaj do ulubionych

Rozmawiajac z Francuzem

26.03.06, 05:18
Najzwyklej. Wymienilismy , przedstawiajac sie sobie imiona.
Marek.
Stanislave.
Obserwuj wątek
    • storima Re: Rozmawiajac z Francuzem 26.03.06, 05:27
      Bylem w Polsce. Nie tyle w calej Polsce. W Warszawie. Star Miasto.
      Nowy Swiat. Nowy Swiat to takie Champs Elisée. Wiem, wiem, ze wszystko w Warszawie
      nie istnialo. Wiem, ze Warszawa byla jak i innne europejskie miasta, zwana
      Paryzem Europy wschodu. Dalaczego? Tak jak te miasta , ktore przetrwaly
      zawieruchy zniszczen wojny. Paryz przetrwal. Swa jednolita zabudowa, wymyslem
      architektow
      sprawia wrazenie wiecznego miasta. Stad musze odwiedzic Krakow.
      • storima Re: Rozmawiajac z Francuzem 26.03.06, 05:40
        Stanislave zciagnal do Warszawy europejski grant. Zanim jeszcze Polska stala sie
        kolejna Unii gwiazda. Stanislave pracowal w Warszawie w zespole ekonomistow
        zajmujacych sie unijnym wymiarem konkurencyjnosci podmiotow gospodarczych.
        W skrocie: jak , gdzie wprowadzac rozwoj gospodarczy, ktory dzieki
        przedsiebiorczosci wzmacnia istniejace firmy nie eliminujac ich!!!
        Lecz wlasnie utrzymujac i rozwijajac jej poprzez konkurencje.
        Ciekawe? Ha!!!
      • Gość: Paris Re: Rozmawiajac z Francuzem IP: *.trustnet.pl 06.04.06, 16:02
        pisze się champs élysées :)
        • Gość: storima Re: Rozmawiajac z Francuzem IP: *.d4.club-internet.fr 07.04.06, 15:00
          gość portalu: Paris napisał(a):

          > pisze się champs élysées :)

          Dziekuje:)
          Tak to wymowil po angielsku, a ja fonetycznie przyblizylem nazwe:)
    • storima Re: Rozmawiajac z Francuzem 26.03.06, 05:51
      Paroles des chansons de Boris Vian

      Boris Vian sonneries!
      Paroles des chansons de Boris Vian



      Parole de chanson L'âme slave

      L'air slave
      J'ai l'air slave
      Je suis né à Ville d'Avray
      Mes parents étaient bien français
      Ma mère s'app'lait Jeanne et mon père Victor
      Mais j'm'appelle Igor

      Mon prénom n'évoque
      Pas le languedoque
      Plutôt moscovite
      Il est explicite
      Quand on m'imagine
      On voit un barine
      Qui s'apprête à boire
      A son samovar

      L'air slave
      J'ai l'air slave
      Et ça me poursuit depuis tellement longtemps
      Que je suis denevu slave malgré moi et sans
      M'en apercevoir

      L'âme slave
      J'ai l'âme slave
      Je n'ai jamais été plus loin que la barrière de Pantin
      Tout c'que j'ai d'russe en moi c'est le prénom
      Mais ça suffit bien

      A force d'entendre
      Tous les gens me prendre
      Pour un russe authentique
      J'en ai tous les tiques
      Je vis de zakouski
      Je bouffe des piroschki
      Je bois de la vodka
      Au milieu des r'pas

      L'âme slave
      J'ai l'âme slave
      Je suis tellement influencé par mon prénom
      Qu'à toutes les f'nêtres de la maison je viens d'faire mettre
      Des rideaux de fer
      Mais j'les laisse ouverts...

      L'âme slave...

      • Gość: Lucien Re: Rozmawiajac z Francuzem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.03.06, 13:54
        piosenka interesująca nie wiem tylko co znaczy un barine? je suppose que j' ai
        pas compris assez precis ...
        • Gość: storima Re: Rozmawiajac z Francuzem IP: *.d4.club-internet.fr 26.03.06, 14:22
          Lucien, bardzo dobrze znasz jezyk francuski. Tego slowa nie umieszcza nawet
          "Nouveau Petit Le Robert Dictionnaire de la Langue Française". I on wcale nie
          jest taki maly: 2 530 stron, 59 000 hasel;) Przecietnemu Francuzowi rowniez to
          slowo bedzie obce.
          A teraz wyjasnienie:
          "n. m. XIXe siècle. Emprunté du russe barin, « seigneur », altération de
          boiarin, « noble » (voir Boyard).Dans l'ancienne Russie, titre donné
          respectueusement par un inférieur à un supérieur, ou donné aux hommes de toutes
          conditions, équivalent de Monsieur. Par ext. Propriétaire terrien."
          www.patrimoine-de-france.org/mots/mots-acade-8-3961.html
          Pozdrawiam:)))

          PS. Slowo to pojawia sie w rosyjskich bajkach tlumaczonych na jezyk francuski.
          • Gość: Lucien Re: Rozmawiajac z Francuzem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.03.06, 20:53
            Dziekuje za wyczerpujace wyjasnienie i za interesujacy link
            • storima Re: Rozmawiajac z Francuzem 27.03.06, 00:16
              Gość portalu: Lucien napisał(a):

              > Dziekuje za wyczerpujace wyjasnienie i za interesujacy link

              De rien;)))

              _______________

              Bylem wychowany jako katolik. Choc teraz nie wierze.
              -Nie szkodzi.
              Tak. Francja i tak pozostanie najstarsza matka Kosciola:)))
              (poniewaz przeskakiwalismy rozmawiajac z angielskiego na francuski,
              pomylki byly absolutnie na miejscu;)
              -Najstarsza corka...
              Najstarsza corka. Wiem, ze Polska jest krajem katolikow. To dobrze. Ale widzisz,
              mimo, ze obecnie nie jstem wierzacy powiem tobie jaka jest roznica pomiedzy
              nami. U nas do kosciola idzie sie dla skupienia, modlitwy, medytacji.
              Chodza tam ci, ktorzy tego szczerze potrzebuja. Mam przyjaciela , ktory jest
              socjalista. Nawet takim o skrajnych socjalistycznych pogladach. On chodzi
              regularnie do kosciola. I nigdy nie miesza swych spolecznych przekonan, polityki
              ze swa prywatnoscia wiary w Boga. Taka w wiekszosci jest katolicka Francja.
              • storima Re: Rozmawiajac z Francuzem 05.04.06, 22:43
                Rozumiem twoj polski akcent; katolickiego wychowania. Pozostajesz gdzies wierny,
                ale ja rowniez, wzorom, ale latwiej jest mnie rozwijac moje zycie, owszem,
                odsuwajac wiare, ale nie wiare w siebie.
                -Przed chwila mowilismy o Francji , najstarszej Corce Kosciola...
                Nie czuje sie w tej tylko tradycji swym wlasnym przekazem, postawa w zyciu, etc.
                Moja rodzina, owszem katolicka, ale moj kraj
                dziecinstwa to Bretania. Tam szukalem posrod ustawianych reka, dlonmi, skal
                pierwszych na tej ziemi swiatyn, laczenia tych , ktorzy w cos wierzac odeszli z
                tymi posrod ktorych i ja przechadzalem sie samotnie, myslac, medytacja. Powiem
                tobie, ze sie balem. Gotykiem wzniesionych katedr szukalem uspokojenia.
                Ale pamietaj, najpierw jestem Bretonczykiem, choc paszportu bretonskiego nie
                mam, a urodzonym Francuzem takowy posiadam. Europejski paszport z reszta teraz.
                • storima Re: Rozmawiajac z Francuzem 06.04.06, 02:12
                  Donc.
                  Kamienne slupy z okolic Carnac w Bretanii, zwane menhirami. To ze staro
                  celyckiego: hir=dlugi, men jak kamien. Interesujace, ze "men" po angielsku, to
                  ludzie, jak rowniez, mezczyzni;) Przechadzajac sie posrod nich, szczegolnie tych
                  ukrytych, w lasach, wysepkami miniaturowych polan, zobaczysz ludzi, ktorzy nie
                  wiadomo skad ta sama tradycja okregu, siedza, badz stojac grupa, albo jak i
                  zakochane pary, obejmuja je jak pien drzewa, sie tulac:
                  do antycznie ustawionych kamieni-swiatyn, kiedys , przez czlowieka.
                  Jednak nie morskich latarni, bo one sa z dala polami ziemi od wybrzeza. Ktos
                  kiedys myslal, ze morze bylo blizej niz dzisiaj ladu, a te wysokie menhiry
                  ustawione byly, aby zeglazom wskazywac do ladu droge. Ja mysle, ze owszem,
                  wskazywac droge zeglazom na ziemi posrod gwiazd szybujac;)
                  Przeciez tamci Celtowie, nie tylko ze posiadali wiedze przenoszenia i ustawiania
                  szlifem ogromnych blokow, oni rowniez byli
                  swietni astromonowie.
                  • storima Re: Rozmawiajac z Francuzem 06.04.06, 02:23
                    Menhir na "Przyladku Milosci".
                    Chrzescijanski krzyz na antycznym menhirze, pojawil sie w czasach gdy Bretonczycy
                    nadali wierzeniom przodkow wymiar czlowieczego odrodzenia.

                    perso.wanadoo.fr/souad.dahri-queniat/photos/menhir%20penvern.jpg

                    • Gość: ... Re: Rozmawiajac z Francuzem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.06, 12:55
                      Storima gada se sam ze zoba, chyba za dużo koniaku...
                      • Gość: storima Re: Rozmawiajac z Francuzem IP: *.d4.club-internet.fr 06.04.06, 13:01
                        Gość portalu: ... napisał(a):

                        > Storima gada se sam ze zoba

                        W roznych jezykach odmienne felietony.
                        Stac mnie na to.
                        • Gość: storima Dlaczego twe imie Stanislaw? IP: *.d4.club-internet.fr 19.05.06, 00:15
                          Trzeba wrocic do gen. Maczka.
                          Normandia. Falaise.
                          Tam moja babcia mieszkala.
                          To byla blisko dwutygodniowa walka.
                          Walka dywizji pancernych generala Maczka.
                          Generala Maczka, ktory wyzwalal belgijskie i holenderskie miasta.
                          Do dzis przeciez sa ulice zwane jego imieniem.
                          Moja mama, tak i moja prababcia, wspominala dobrze Polakow.
                          Przecierz byly takie czasy we Francji, po Powstaniu Styczniowym, gdy przyjmujac
                          Polakow, ktorzy bylyby straceni przez carski rezim w Polsce, a oni wszyscy
                          wojskowi. Wojskowi. Dala owczesnego rzadu Francji, to tacy potencjalni
                          anarchisci. Czesc z nich zatrudniono, jako wojskowych. Lecz bali sie pozostalych.
                          Stad Bretonczycy i Normandczycy, zatrudniali ich prywatnie w innych zawodach.
                          Aby przezyli.
                          Stad dzieki tradycji mej mamy, znam Slowackiego, Norwida i Mickiewicza.
                          Oczywiscie, Chopina.
                          Ten krol , Stanislaw, to tez.
                          Stad mama nazwala mnie Stanislaw. Ze slowianska, lecz polsku.
                          W tradycji Polski i Francji.
    • Gość: storima Re: Rozmawiajac z Francuzem IP: *.d4.club-internet.fr 19.05.06, 00:47
      Tak sobie mysle. Moj Francuz ma okolo 30 paru lat.
      • Gość: storima Dlaczego Stanislaw? IP: *.d4.club-internet.fr 19.05.06, 01:34
        Nie dalo sie nic wiecej uczynic w Montbard, w Burgundii.
        Decyzja Maczka?
        Zebral swa polska armie, niszczac sprzet wojskowy. Swietny zmysl taktyczny
        wojskowego, szefa. Zawsze dbal o swych zolnierzy.
        Ocalil okolo 500. Przebil sie dzieki temu trikowi z ocalona w ten sposob armia
        do Marsylii.
        I tak zawedrowal. Co ciekawe na dzis.
        Przebrany jako Arab. Przez Afryke Polnocna do Portugalii docierajac do Szkocji.
        Generala Maczka babcia wspominala.
        Bo sie jak zbawiciel, pojawil w Normandii.
        A potem wyzawalal i Belgow i Holendrow.
        • Gość: storima Re: Dlaczego Stanislaw? IP: *.d4.club-internet.fr 19.05.06, 02:57
          Matka sluchala Chopina.
          Ojciec tez.
          Wspolnie.

          • Gość: storima Re: Dlaczego Stanislaw? IP: *.d4.club-internet.fr 19.05.06, 04:22
            Nie wstydze sie tego-powiedzial.
            • Gość: moi storimo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.05.06, 08:23
              jesteś kretyn.
              • parole11 Re: storimo 19.05.06, 11:39
                Storimo
                podeślij mi pliczek z muzyczką do tych słów:)
                pozdrawiam
                • Gość: storima Re:piosenka do wysluchania;) IP: *.d4.club-internet.fr 19.05.06, 14:33
                  parole11 napisała:

                  > Storimo
                  > podeślij mi pliczek z muzyczką do tych słów:)
                  > pozdrawiam

                  Prosze bardzo.
                  Pod tym linkiem wysluchasz piosenke;)

                  www.borisvian.fr/sommaire.php?to=chansonsfile.php?fichier=ameslave
                  Pozdrawiam
                  • Gość: ???? Re:piosenka do wysluchania;) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.05.06, 14:43
                    wtf!!!!!!
                    • Gość: storima Re:piosenka do wysluchania;) IP: *.d4.club-internet.fr 20.05.06, 22:11
                      Gość portalu: ???? napisał(a):

                      > wtf!!!!!!

                      Na stronie jest ikonka:
                      'Écoutez'

                      co znaczy:

                      Niech Pani/Pan poslucha.

                      Klikajac na nia mozna wysluchac tego archiwalnego nagrania.

                      ----------------------------------------------------------

                      Wstawianie teksow typu "jestes kretyn", to nawet nie jest prowokacja.
                      Nie ma co porownywac do mojego gdzies tam watku.
                      Nie ta klasa.
                      Nie bede tlumaczyl, dlaczego posunalem sie (w tamtym moim watku) dalej, niz
                      nakazuje mi to moja na codzien przyzwoitosc.
                      Niewatpliwie sprowokowalem artystycznie.
                      Tenisowe odbitki na forum swiadcza jedynie o dorastaniu autorow tego rodzajow
                      wpisow.
                      Tym bardziej, ze watek jest o Polsce.
                      O Francuzie, ktory nie posiada polskich korzeni poprzez pokrewienstwo.
                      O Francuzie, ktory wychowywany byl w tradycji sympatii do Polakow.
                      Polakow, ktorzy akurat w tym przypadku, zadomowili sie we Francji po upadku
                      Powstania Styczniowego w 1863 roku. Co dziwne ta tradycja byla kultywowana, i
                      jak opisywalem, przetrwala. Wzorem jest ten mlody Francuz.
                      Powiem Ci jeszcze:
                      To wlasnie z Bretanii naplywala w czasie stanu wojennego w Polsce najwieksza
                      statystycznie pomoc dla Polakow z Francji.

                      Masz wiec sie czego wstydzic.
                      Wstydu sie pozbedziesz, dorastajac.
                • storima Re: storimo 05.10.06, 13:53
                  Obraz Polakow we Francji zmienia sie na lepsze. Fragment artykulu niedawno
                  przeprowadzonych badan:

                  ____________________________________

                  "Skąd tak fundamentalna zmiana? - Wpływ miało nasze wejście do UE. Był o wiele
                  większe niż przełom 1989 r. Wkroczyliśmy wreszcie do europejskiego salonu,
                  staliśmy się częścią rodziny - uważa autor badań Michał Warchala. - W 2000 r.
                  ok. 40 proc. Francuzów w ogóle nie było w stanie powiedzieć, czy w Polsce
                  istnieje system demokratyczny - przypomina.

                  Coraz lepsza jest opinia Francuzów nie tylko o Polsce, lecz także o Polakach.
                  Zdecydowana większość Francuzów chętnie zaakceptowałaby naszego rodaka jako
                  sąsiada, przyjaciela, zięcia lub synową, szefa. Polacy są według nich pracowici
                  (97 proc. wskazań), religijni (92 proc.), sympatyczni (90 proc.). 44 proc.
                  uważa, że nadużywamy alkoholu. - Ale odsetek ten jest dziś dużo mniejszy niż w
                  2000 roku - zastrzega Warchala."

                  ŹRÓDŁO:
                  Gazeta
                  serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34317,3651126.html
                  • zwitter1 [...] 05.10.06, 14:09
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • Gość: storima Re: storimo IP: *.d4.club-internet.fr 19.05.06, 12:43
                Gość portalu: moi napisał(a):

                > jesteś kretyn.

                'vous êtes imbécile'

                To oczywiscie nie do Ciebie 'moi'.
                Jedynie tlumaczenie Twego wpisu.
                Trzeba bylo sie wysilic, aby byc oryginalnym.
                I napisac cos po francusku;)

                • Gość: moi oui monsieur IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.05.06, 13:42
                  :) tylko że ja sobie z tego zdaje sprawę. Może to jednak choroba umysłowa.
                  • Gość: storima Re: oui monsieur IP: *.d4.club-internet.fr 19.05.06, 14:05
                    Gość portalu: moi napisał(a):

                    > :) tylko że ja sobie z tego zdaje sprawę. Może to jednak choroba umysłowa.

                    Ce qui peut être dit, peut être dit clairement;
                    et ce dont on ne peut parler,
                    il faut le passer sous silence.
                    Ludwig Wittgenstein
                    • Gość: storima Ludwig Wittgenstein IP: *.d4.club-internet.fr 21.05.06, 00:18
                      "Ludwig Wittgenstein urodził się w 1889 roku w Wiedniu. Jego matka była
                      katoliczką, a ojciec bogatym przedsiębiorcą w przemyśle stalowym – protestantem.
                      Rodzina była bogata, a dom otwarty dla artystów, naukowców oraz filozofów."

                      ZRODLO:
                      prace.sciaga.pl/32066.html
                      ---------------------------------

                      Jeżeli zostaną rozwiązane wszystkie problemy naukowe, nie znaczy to, że
                      rozwiązano choć jeden problem życiowy.
                      Ludwig Wittgenstein
                      • Gość: storima Re: Ludwig Wittgenstein IP: *.d4.club-internet.fr 21.05.06, 00:55
                        Skoro to 'sciaga',
                        trzeba to poprawic:
                        "ojciec bogatym przedsiębiorcą w przemyśle stalowym – protestantem.
                        Rodzina była
                        z a m o z n a,
                        a dom otwarty dla artystów, naukowców oraz filozofów."
                        • Gość: storima Rozmawiajac z rowiesnikiem z Meksyku IP: *.d4.club-internet.fr 26.05.06, 02:48
                          Rok 1985. Berkeley, Kalifornia.
                          Kolezanka kalifornijka, studentka retoryki na UC Berkeley przedstawia mi swego
                          goscia na mojej imprezie:
                          "Przyjechal z Meksyku, bardzo ciekawy czlowiek. Chcialabym, abyscie sobie
                          porozmawiali."
                          Z przyjemnoscia witam.
                          Przyjaciel mojej kaliforniskiej kolezanki, trzeba przyznac, byl wytrwaly.
                          Odczekal chwile, gdy wszyscy inni goscie opuscili impreze.
                          I sie zaczelo.
                          "A to ty Polak jestes, wiec i katolik?"
                          Owszem w moim przypadku i jedno i drugie.
                          "A jak ty sie masz do faktu, ze ten wlasnie papiez zniszczyl to co w ludzkim
                          zyciu jest najcenniejsze,komunizm?"
                          Wybacz, ale komunizm jeszcze nie zaistnial, a jesli to terrorem sie sprawdzil.
                          "Tym bardziej jestem wsciekly na Polske, rozwalila pomysl na socjalizm i polski
                          twoj papiez mial w tym udzial."
                          W Polsce jeszcze trwa stan wojenny. Pomysl tylko.
                          "Ale jednak jestescie za papiezem!". (i tu padly jeszcze inne komentarze ,
                          ktorych nie bede dopisywal z mego pamietnika na forum.)
                          You are fool (jestes durniem).
                          Awantura.
                          Ale jednak nie wyprosilem go wraz z moja kalifornijska kolezanka.
                          Przespali noc u mnie.
                          Nigdy wiecej z rowiesnikiem z Meksyku sie nie spotkalem;
                          • Gość: meksykanka Re: Rozmawiajac z rowiesnikiem z Meksyku IP: *.speed-burst.com 02.10.13, 01:30
                            I wyobrażasz sobie, że inni nic nie mają do roboty, tylko przejmować się tobą. Tymi twoimi ekshibicjonistycznymi historiami, problemami, sukcesami i narodowymi kląskami...
                            Job twoju mać...
                            Holocaust wisiał na włosku, a ty tej kalifornijskiej koleżance zawdzięczasz, że udało ci się ujść cało z niewyklepaną maską.
                            Ciekawe, co ci się śniło tej nocy, napisz!
    • Gość: olo Re: Rozmawiajac z Francuzem IP: 85.158.196.* 05.10.06, 16:50
      Załóż sobie bloga chłopie i przestań spamować na forum. Nie znam Cię i może nie
      wiem, o co Ci w życiu (Twoim oczywiście) chodzi. Ale wiem jedno - robisz
      wszystko, żeby ludziom tu zaglądającym obrzydzić Forum. I... udaje Ci się...
      czyli SUKCES PEŁNĄ GĘBĄ!!!
      • storima Re: Rozmawiajac z Francuzem 05.10.06, 17:08
        Olo, ja cenie dobre wiesci o Polakach zagranica.
        To tyle w temacie.
    • Gość: Lekarz Re: Rozmawiajac z Francuzem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.10.06, 17:17
      Co to ma wspolnego z tym forum?
      • storima Re: Rozmawiajac z Francuzem 05.10.06, 17:33
        Gość portalu: Lekarz napisał(a):

        > Co to ma wspolnego z tym forum?

        Proponuje , abys to samo pytanie zadal na tym watku:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=55&w=15303085&a=18317935
        Jaki i na innych.
        Nie jestem tutaj od szukania wspolnego mianownika watkowych tematow.
        Sam musisz sobie to rownanie rozwiazac.
        • storima Policyjna kolacja. 16.10.06, 23:10
          Spacerujac jedna z waskich ulic Paryza.
          Szesc policyjnych furgonetek z rozsunietymi drzwiami.
          Godzina 20:30.
          We Francji pora obiadowa.
          Na stoliczku jednej z furgonetek.
          Kosz z jablkami.
          Kanapki.
          Woda mineralna "perrier".
          Kanapki.
          Na stoliczku kolejnej.
          Talerze wypelnione "french fries".
          Merlot, z winogron Bordelais.
          W piatej policyjnej furgontece.
          "Cidre Bouché Breton".
          I z piec gatunkow serow, ktorych nie potrafilem zindentyfikowac ( etykietki nie
          byly widoczne tak jak nalepki na butelkach).
          Wokol szostej furgonetki.
          Kolacjowala grupa francuskich policjantow.
          Zajeci swym obiadem na waskim chodniku.
          Stalem chwile.
          Lecz mnie niezauwazyli.
          Powiedzialem.
          Przepraszam.
          Rozsuneli szplerem.
          Jeden trzymal puszke "Heinekena" drugi " Leffa".
          Pozostalym nie patrzylem na rece.
          Zyczac im przyjemnego wieczoru.
          Odpowiedziano mnie gromkim:
          "à vous également monsieur".

          Tradycja "égalité".
          Od pewnego czasu trwa we Francji do dzis.
          Zapisana nawet zostala w Konstytucji.

          Skoro biznesmen moze sobie wypic wino w czasie godzin pracy.
          Wiec i wolno policji francuskiej.
          Nawet na ulicach Paryza.
          W czasie przerwy obiadowej.
          Ma sie rozumiec.
    • storima Re: Rozmawiajac z Francuzem 17.10.06, 06:21
      W amrykanskich kryminalach spotkasz policjanta zaresztowanego goscia, ktory
      piwko ciagnie wprost z puszki.
      Na ulicy.
      Z puszki, butelki bez torby (papier, zrywka; z torby ma ciagnac--takie jest tam
      prawo).
      We francuskich kryminalach.
      Spotyksz poklicjanta na sluzbbie po kacu.
      We Francji waskimi uliczkami napotkasz policjantow pijacych wino, cidre, bière.
      Oczywiscie w czasie obiadu (Francja).
      Tylko podczas kolacji (Polska).
      • Gość: polonus Re: Rozmawiajac z Francuzem (z paryrza). IP: 50.115.163.* 29.09.13, 22:02
        pacholetz, konfabulujesz na zawołanie jak z nut.
        Raz piszesz:
        Ale widzisz, mimo, ze obecnie nie jstem wierzacy powiem tobie jaka jest roznica pomiedzy
        nami.
        forum.gazeta.pl/forum/w,55,39201857,39243676,Re_Rozmawiajac_z_Francuzem.html

        a nieco poniżej:
        "A to ty Polak jestes, wiec i katolik?"
        Owszem w moim przypadku i jedno i drugie.
        forum.gazeta.pl/forum/w,55,39201857,42482663,Rozmawiajac_z_rowiesnikiem_z_Meksyku.html
        ty pacholetz mogłeś mu powiedzieć, że jesteś talmudyczny czosnek, a jemu nic do tego.
        • storima Re: Rozmawiajac z Francuzem (z paryrza). 30.09.13, 13:49
          To jeden z twych tego czasu pseudonimow kubiss:


          [...]
          Autor: zwitter1 ☺ 05.10.06, 14:09

          Odpowiedz
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.


          a ten to jeden z twych najnowszych wpisow :

          Boisz się bstialskiej egzekucji - wracaj szubrawcu do nas. Komitet powitalski czeka z otwartymi ramionamy i udamy i niezwłocznie po ceremoni powitalnej przewodniczący z radościa, uroczyście przybije ci piątkę pavulonu a osobista hostessa przecudnej urody skleji ci już te wary bo pie...sz chamie i pie...sz.

          jak i ten :



          > Nikt takiego gnidy nie będzie bił.Zostaniesz publicznie obrzezany.A na czole zo
          > stanie wypalona gwiazda pięcioramienna.A później ulepimy bałwana i postawimy ko
          > ło redakcji GW.





    • Gość: kolega Re: Rozmawiajac z Francuzem IP: *.205.42.99.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 03.10.13, 05:04
      Nikt ci już nie odpisuje, to ja się poświęcę.
    • Gość: mastori Re: Całując się z Francuzem IP: *.204.75.211.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 04.10.13, 05:40
      odlot

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka