Gość: studencik
IP: *.pcz.pl / *.pcz.pl
30.03.06, 18:24
musze Wam powiedziec ze myslalem ze jest smaczne... bylem tam kilka razy z
dziewczyna i ktorego razu jedlismy takie misy duze;)
najedlismy sie i wszystko bylo ok... do nastepnego dnia. Zatrucie na maxa !
nastepnego dnia goraczka, mdlosci, brak ochoty na jedzenie zadne. Wieczorem
wymiotowalem jak kot, cala ta kolacje w sphinksie zwrocilem. tak fatalnie sie
juz dano po kolacji w takiej restauracji nie czulem. Dziewczyna zjadla troche
mniej niz ja i tez miala pol dnia z glowy. Ja cala sobote mialem wyjetą z
zyciorysu. Bylo to z miesiac temu ale od tamtej soboty wiem... ze nigdy tam
juz nie pojde nic zjesc. Oczywiscie mowie o tym kolalu kolo Cinema. Do
Cleopatry chodzilem i nic mi nigdy nie bylo. Tutaj masakra:( zdecydowanie nie
polecam. Mial ktos z Was podobna przygode?