Gość: carmen
IP: 87.239.176.*
20.06.06, 21:48
od wszystkich moich znajomych ktorzy sie hajtneli slysze ze malzenstwo to totalny niewypal...zycie pomimo zadnych zmian w zwiazku oprocz papierka jednak sie strasznie zmienia...nie ma juz starania,niespodzianek,tej cudownej chemii jaka jest przed slubem...co jest grane?czy nie zalujecie ze wyszlyscie za maz?przede mna ta decyzja niedlugo ale zastanawiam sie czy nie zostac w konkubinacie!(oczywiscie wiem ze istnieja wspaniale pary ale ja sie z takimi osobiscie nie spotkalam)