Dodaj do ulubionych

emisja, impostacja głosu

05.07.06, 13:08
Cześc wszystkim

Co prawda bede szukać przede wszystkim osobiście, ale na forum też nie
zaszkodzi. Czy znacie może baaardzo dobrego fachowca od impostacji/emisji
głosu? Bardzo potrzebny mi jest konatkt z taką osobą i nie tylko kontakt.
Chciałabym wziąć co najmniej kilkanaści lekcji. Zazanaczam że to wyjątkowo
poważna sprawa.
Pozdrwiam serdecznie

głośna Rubia
Obserwuj wątek
    • Gość: gość Re: emisja, impostacja głosu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.06, 13:14
      A po co ci emisja głosu przecie w chórze którego jesteś członkiem pan Siadlak
      prowadzi bardzo dobrą emisje głosu?? Czy coś się zmieniło?? A jeśli szukasz już
      kogoś dobrego popytaj u Państwa Pospieszalskich pani Pospieszalska swojego
      czasu prowadziła takie lekcje nie wiem czy cię na nie będzie stać ale podobno
      robi to profesionalnie. Pozrozmawiaj może ze swoim dyrygentem on ci najprędzej
      poradzi do kogo się udać gdyż śpiewanie chóralne a śpiewanie jezowe czy rocka
      do mikrofonu znacznie się różni więć osoba powinna cię w odpowiednią stronę
      prowadzić. Pozdrawiam
      • yo_soy_rubia Re: emisja, impostacja głosu 05.07.06, 13:30
        Widzisz, chodzi mi o samo mówienie- jakoś ze spiewaniem nie mam kłopotów- chyba,
        że rzeczywiście to chótralne tylko jest ok, a innego nikt u mnie nie sprawdzał-
        spiewałam, bo śpiewałam- podobało się, ale nikt sie na temnat emisji jako takiej
        nie wypowiadał. Tzn. nikt- w sensie nikt mądry w tym temacie.
        Rzecz się ma tak- zdawałam do szkoły teatralanej i powiedziano mi, że mam
        poprawić emisję, bo głos jest "za mały" - reszta była oceniona tak dobrze, że
        szczęka mi opadła. Popłakałam się, boz jednaj strony dali mi do zrozumienia, że
        mam talent i chetnie mmnie widzą, a zdrugirj strony dyskwalifikuje mnie ten
        głos. a w mojej rodzinie wszyscy powtarzaja mi ciągle- czemu tak głośno mówisz?
        toja już nie rozumiem- może stres i dlatego było za słabo??

        pozdrawiam i dzięki za radę

        Ps.A do dyrygenta oczywiście się zgłoszę i z nim pogadam. Z pewnościa będzie
        zadowolony, jak mu powiem, że gość od muzy powiedział, że w tej materii jestem
        naprawdę dobra(nota vbene, ponoć się o mnie kłócił, żeby mnie przyjeli, na ale
        ...). Wychowuje całe pokolenia artystów. I chwała mu za to.

        Rubia słodka
        • Gość: gość Re: emisja, impostacja głosu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.06, 14:47
          W szkole teatralnej liczy się dykcja i jeszcze raz dykcja :) Ja bym się tak
          nie emocjonował że ktoś ci powiedział fajnie śpiewasz akurat w tej szkole nie
          jest to najważniejsze. Gdybyś to usłyszała na wydziale Jazzu na Akademi
          muzycznej to miało by jakąś wartość ale na aktorstwie to nie zawiele. W końcu
          jakiś czas już śpiewasz w chórze więć śpiewać potrafisz napewno więć naukę
          mowy - dykcji to w Częstochowie cię chyba nikt nie nauczy. Ale to i tak twój
          dyrygent ci pomoże w tym. Pozdrawiam
          • Gość: yo_soy_rubia Re: emisja, impostacja głosu IP: *.prenet.pl 05.07.06, 16:34
            Hmmm, do dykcji nie mieli absolutnie żadnych zastrzeżeń. Jesli chodzi o spiew-
            coż, zdziwił(a) byś się- bardzo jest to ważne, wokal jest punktowany i nie
            przyjęli przy mnie nikogo, kto by nie umiał śpiewać choć trochę. Albo np. jak Ci
            braknie punktów z innej "kategori" to tym sobie możesz fajnie nadrobić. Poza tym
            nie emocjonowałam sie najbardziej tym spiewaniem- zebrałam w sumie lepiej niż
            niezłą recenzję, ale nie pisałam o tym, bo po co się mam tak chawlić. Z resztą
            na takich egazminach i po nich emocje są ogromne, trudo więc pisać "na sucho".
            Jeszcze raz dzięki za wsakówki

            Rubia cytrusowa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka