Dodaj do ulubionych

Lepiej znienawidziec niz Kochac.

IP: *.my.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.06, 01:43
Temat Milosc w jedna mańke. Rok po rozstaniu Kocham ja na odleglosc ale tak zyc sie nie da. Wiec ja znienawidzilem i jest mi lepiej, dokladniej to Kocham ja nienawidzac. Ktos to rozumie ?
Obserwuj wątek
    • Gość: Nieznajoma Re: Lepiej znienawidziec niz Kochac. IP: *.man.czest.pl 03.08.06, 06:28
      Ja Cię rozumiem! Ja też tak to odczuwam. Kocham. Kochając mam świadomość że On
      mnie krzywdzi. Prawdopodobnie z tchórzostwa, ale jednak. I mając tą świadomość
      nienawidzę Go. I Kocham. Trzymaj się, nie jesteś sam.
    • Gość: TomTom Re: Lepiej znienawidziec niz Kochac. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.06, 10:07
      Kocham Ja Szalenie ,oddałbym Serce jesli była by taka potrzeba !! jednak Ona
      Już Nie Kocha,a raczej tak to okazuje .
      Cierpienie było przy rozstaniu ,Trwa Nadal i bedzie do końca dni.
      Czesto czuję znienawidzenie do Niej !! Czesto rozklejam sie i płacze ukradkiem...

      Kocham Ją ,a to boli .... Nienawidzieć ją ,Równiez Boli...

      Czuje sie Doskonale gdy Jej nie widzę .
      Lecz gdy przpadkiem zobacze ... Nie potrafię opanować umysłu ,Ciała...

      /LovStory mozna bedzie pisać ,niestety ze złym zakończeniem/
      • Gość: Ruda Re: Lepiej znienawidziec niz Kochac. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.06, 10:14
        Rozumiem co czujecie.Ale świat jest pełen połamanych serc i tych na nowo
        posklejanych.Gdzieś w kosmosie jest Wasza druga połówka jabłka, i NAPEWNO ją
        spotkacie.życze Wam tego, a tak swoją drogą to chyba jakis wirus w powietrzu ?
        Transkontynentalny...........Br........
        Usmiechnijcie sie ........Ruda
        • Gość: SsMyK Re: Lepiej znienawidziec niz Kochac. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.06, 10:19
          > Rozumiem co czujecie.Ale świat jest pełen połamanych serc i tych na nowo
          > posklejanych.Gdzieś w kosmosie jest Wasza druga połówka jabłka, i NAPEWNO ją
          > spotkacie.życze Wam tego, a tak swoją drogą to chyba jakis wirus w powietrzu ?
          > Transkontynentalny...........Br........
          > Usmiechnijcie sie ........Ruda


          Usmiechnąć sie ???
          ...a gdzie to Słoneczko do którego mozna szczerzuć sie ??
          ..gdzie Ciepło skóry którym delektowac mozna Sie...
          .Marzenia zatracone ,zniszczone ,czasem z własnej głupoty choć nie do Końca...





          Szczerze wierzę ze wszystko idzie Ku dobremu ,być moze bedzie Nim ktoś kto
          urzekł na forum :)

          Pozdrowiam ,Wschodzące Słoneczko...
          • Gość: Ona Re: Nosy do góry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.06, 10:23
      • Gość: ona do TomTom IP: 195.189.52.* 03.08.06, 10:31
        "Ona juz nie kocha a raczej tak okazuje" - czyli moze kocha? jesli tak,
        dlaczego okazuje inaczej?moze warto sprobowac sie dowiedziec, powalczyc?
        Czy Ona wie, co czujesz?
        Jest sama?

        WSzystkiego dobrego.....
        • Gość: TomTom Re: do TomTom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.06, 10:39
          Związek ponad 2 lata...
          ponad rok zaręczyn...

          obecnie tułam sie w samotnosci po tym cholernym świecie /4 miesiące/

          Galimatias rozstania polegął na tym ze niepasowały Jej jakies moje zachowania
          ,po czym dowiedziałem sie o czymś co dla niej wogóle nie było niczym złym w jwj
          odczuciu ale kiedy sytuacja odwróciła sie zostałem ja Potępiony i to surowo ...

          człowiek w nerwach mówi rózne rzeczy ,wypierajac sie wręcz miłosci ,ten stan
          przechodzi i nastaje walka z samym sobą i własnymi odczuciami.
          Walczyłem ,chciałem ,Ona nie chciała .....

          Zdecydowanie Wie Bardzo dobrze co czuję... ma to w głębokim powazaniu.
          Czy jest sama .... takie Gwiazdy nie błąkają sie samotnie.



          > WSzystkiego dobrego.....
          Dziekuję ... :)
      • Gość: Toszi Re: Lepiej znienawidziec niz Kochac. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.06, 14:31
        To jest dobry pomysł: Był czas na miłosc teraz jest czas na to zeby ta osobe
        znienawidzić ! W sercu bedzie juz zawsze, ale po sie tak męczyć !! Trzymajcie
        sie wszyscy ciepło.. Jestem z wami :)
    • Gość: nexgen... Re: Lepiej znienawidziec niz Kochac. IP: *.prio139.trustnet.pl 03.08.06, 10:39
      Wiec czym jest miośc? Czy trafnie ja interpretujecie?

      "Jesli kogos parwdziwie kochasz to puśc go wolno, jak tak samo kocha to wróci"

      • Gość: SsMyK Re: Lepiej znienawidziec niz Kochac. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.06, 10:44
        > "Jesli kogos parwdziwie kochasz to puśc go wolno, jak tak samo kocha to wróci"



        Rzuciła sie i mnie w wir Wolnosci...

        Ona już nie wróciła,
        Nie warto już czekać ,warto wytoczyć wojnę w samym sobie....
        • Gość: xxx Re: Lepiej znienawidziec niz Kochac. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.06, 14:31
          ogarnij sie
      • Gość: ona Re: Lepiej znienawidziec niz Kochac. IP: *.nck.krakow.pl 03.08.06, 10:44
        ja go puściłam wolno...i już nie wrócił:(((chociaż jak sam stwierdził "serce
        mówiło co innego niż rozum" idiotyczne dosyć, prawda?
        • Gość: TomTom Re: Lepiej znienawidziec niz Kochac. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.06, 10:47
          Kiedy sie Kocha ... Kocha sie nie tylko Sercem ...
          Kocha Sie Całym Ciałem i Umysłem !!
          • Gość: ona Re: Lepiej znienawidziec niz Kochac. IP: *.nck.krakow.pl 03.08.06, 10:49
            to dlaczego nie mogę, być z nim...
            • Gość: TomTom Re: Lepiej znienawidziec niz Kochac. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.06, 10:53
              Jego Ciało i Dusza Już Cie nie potrzebują ...
              Serce ,zatracając w Pamieci Ciebie Sprzata Pozostałosci...



              ...a W nas Wojna z Uczuciami
              • Gość: ... Re: Lepiej znienawidziec niz Kochac. IP: *.nck.krakow.pl 03.08.06, 10:58
                i właśnie dlatego nie mam ochoty żyć
                • Gość: TomTom Re: Lepiej znienawidziec niz Kochac. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.06, 11:09
                  To My z Naszymi Uczuciami jestesmy Doskonalsi ...
                  Nasze doświadczenie nie pozwoli popełnic kolejnego błedu
                  ..zakochac sie po uszy
                  ...zatracić w uczuciu
                  ....pozwolic na wszystko byle zwiazek był idealny
                  • Gość: ona Re: Lepiej znienawidziec niz Kochac. IP: 195.189.52.* 03.08.06, 13:35
                    To My z Naszymi Uczuciami jestesmy Doskonalsi ...
                    > Nasze doświadczenie nie pozwoli popełnic kolejnego błedu
                    > ..zakochac sie po uszy
                    > ...zatracić w uczuciu
                    > ....pozwolic na wszystko byle zwiazek był idealny

                    wiesz juz duzo, przyjdzie i czas na weryfikacje w praktyce ...z inna miloscia,
                    ktora tez bedzie pierwsza, uwierz...
                    bywaj, rozgladaj sie szeroko, poznawaj, chocby na sile poczatkowo...
                    "kto szuka, ten znajdzie"...wiec zycze Ci wytrwalosci, bo pomyslnosc bedzie za
                    nia nagroda
                    • Gość: TomTom Re: Lepiej znienawidziec niz Kochac. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.06, 13:44
                      > wiesz juz duzo, przyjdzie i czas na weryfikacje w praktyce ...z inna miloscia,

                      problem w Tym ze występuje pewna Blokada Uczuciowo zachowaniowa...

                      > ktora tez bedzie pierwsza, uwierz...
                      Prosze Cie nie mów takich rzeczy ...
                      Miłosc zawsze bedzie jedna ,choćby była nawet niespełniona to bedzie tą jedyna
                      Najwspanialszą ... Później nie da sie zaufać.

                      > bywaj, rozgladaj sie szeroko, poznawaj, chocby na sile poczatkowo...
                      nie naleze to typu osób prowadzacych siedzacy tryb zycia...
                      Wszedzie mnie pełno... znając wielkosc czestochowy i biorąc pod uwage fakt ze
                      mozesz być z cz-wy to prawdopodobnie znamy sie z widzenia ...
                      /bo to czestochowa/

                      > "kto szuka, ten znajdzie"...wiec zycze Ci wytrwalosci, bo pomyslnosc bedzie za
                      > nia nagroda

                      nie szukam na siłę...
                      i nigdy nie bede...
                      chce wyleczyc to co połamane... Serce..
              • Gość: Ruda Re: Lepiej znienawidziec niz Kochac. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.06, 11:01
                Ale Wam sie podniośle zrobiło..........
                Wieszcz pisał:
                Serce nie sługa nie wie co to Pany......
                Nie da sie siłą zakuć w kajdany........
                Przestańcie biadolić.........
                Widać nie byliście sobie pisani........
                Rozejrzyjcie sie.......
                Moze gdzieś całkiem blisko, jest serce które własnie do Was zabije.....
                Nie płaczcie nad rozlanym mlekiem.......
                Ja powtarzam : śmierć i żona przeznaczona........
                Gdzieś Wasza połóweczka jest..........Uśmiechnijcie sie i nie oglądajcie za
                siebie........
                Odwagi .........
                I juz nie lamentujcie...........
                Szkoda życia ...........
                Ukłony Ruda
      • notrendy Re: Lepiej znienawidziec niz Kochac. 04.08.06, 08:53
        Kto prawdziwie kocha, ten nie troszczy się o nagrodę za swą miłość, lecz tylko
        o to, by kochać coraz lepiej.
        • Gość: TomTom Re: Lepiej znienawidziec niz Kochac. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.06, 08:59
          Szkoda ze 2-ga osoba czesto wtedy spoczywa na laurach i mało z siebie daje...
          • notrendy Re: Lepiej znienawidziec niz Kochac. 04.08.06, 09:14
            Naprawdę kocha się tylko raz. Ale za to całe życie, do samej śmierci, i tylko
            siebie.
            • Gość: TomTom Re: Lepiej znienawidziec niz Kochac. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.06, 09:25
              W pewnym momencie siebie sie zaczyna Nienawidzieć ...


              A Kocha sie tak naprawde /masz rację/ Tylko raz ...
              • notrendy Re: Lepiej znienawidziec niz Kochac. 04.08.06, 09:35
                Wiesz, ale pocieszające jest to, że każda miłość wydaje się być pierwsza, a ta
                miłość, która już jest za nami, wydaje się być naiwna i niedojrzała, aż
                zastanawiamy się, czy na pewno nam się przytrafiła... ;)
                • Gość: TomTom Re: Lepiej znienawidziec niz Kochac. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.06, 09:42
                  TAk ,Owszem ..... tak sie mysli ale ....



                  do momentu kiedy trafisz na ta własciwą i wtedy wiesz ze to była badz jest ta
                  Miłosc do końca zycia ...


                  • notrendy Re: Lepiej znienawidziec niz Kochac. 04.08.06, 09:54
                    Moje doświadczenie mówi mi, że tylko miłość nieszczęśliwa, niespełniona,
                    utracona jest "Miłością do końca życia". Wtedy rozpacz (rozczarowanie) wzmacnia
                    odbiór, nawet jeśli para i tak by się rozstała, bo np. nie jest dopasowana
                    charakterami, temperamentami...
                    Moje doświadczenie, być może dość skromne, podpowiada mi, że mężczyzna, jak
                    wreszcie upoluje "zdobycz" w postaci fajnej dziewczyny, traci zainteresowanie
                    nią. A jeśli dziewczyna nie jest "nowoczesna", drapieżna i ekspresyjna, może
                    mieć problem z "zainspirowaniem" partnera. Początkowo jest zaskoczona i niemile
                    zdziwiona - tyle było zabiegów o nią, a teraz nic. Potem się przyzwyczaja i
                    zaczyna wierzyć, że nie jest wcale taka fajna, jak myślała. I zaczyna tracić
                    wiarę w siebie, staje się niepewna, a facet wtedy myśli, że się pomylił, że ona
                    faktycznie nie jest taka interesująca, jak początkowo uważał. I kółeczko się
                    zamyka.
                    Jeśli nie potrafią ze sobą rozmawiać, jeśli nie potrafią się przyznać przed
                    sobą do targających nimi uczuć, niestety, taki związek zaczyna się rozpadać i
                    rozstanie staje się kwestią czasu...
                    • Gość: TomTom Re: Lepiej znienawidziec niz Kochac. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.06, 10:17
                      > Moje doświadczenie mówi mi, że tylko miłość nieszczęśliwa, niespełniona,
                      > utracona jest "Miłością do końca życia". Wtedy rozpacz (rozczarowanie) wzmacnia
                      >
                      > odbiór, nawet jeśli para i tak by się rozstała, bo np. nie jest dopasowana
                      > charakterami, temperamentami...
                      > Moje doświadczenie, być może dość skromne, podpowiada mi, że mężczyzna, jak
                      > wreszcie upoluje "zdobycz" w postaci fajnej dziewczyny, traci zainteresowanie
                      > nią. A jeśli dziewczyna nie jest "nowoczesna", drapieżna i ekspresyjna, może
                      > mieć problem z "zainspirowaniem" partnera. Początkowo jest zaskoczona i niemile
                      >
                      > zdziwiona - tyle było zabiegów o nią, a teraz nic. Potem się przyzwyczaja i
                      > zaczyna wierzyć, że nie jest wcale taka fajna, jak myślała. I zaczyna tracić
                      > wiarę w siebie, staje się niepewna, a facet wtedy myśli, że się pomylił, że ona
                      >
                      > faktycznie nie jest taka interesująca, jak początkowo uważał. I kółeczko się
                      > zamyka.
                      > Jeśli nie potrafią ze sobą rozmawiać, jeśli nie potrafią się przyznać przed
                      > sobą do targających nimi uczuć, niestety, taki związek zaczyna się rozpadać i
                      > rozstanie staje się kwestią czasu...


                      TAk masz rację ...tylko ze

                      w tym przypadku rozmów było duzo /Lubieli rozmawiać na kazdy temat/
                      okazywał jej ze jest Nimfą wsród Błekitu fal... /

                      Wciąz doceniał jej urode ,intelekt ,zmysłowosc ,nowoczesnosc ,drapieznosc , nie
                      było problemów z inspiracją ,Nic nie wygasało z jego strony... Zawsze Mówił
                      Jej ,jak go zniewala uroda ,jaka jest sliczna i jedyna w swoim rodzaju... taka
                      Była...

                      przez ponad 2 lata ,zabiegań nie byo końca...

                      Zwiazek ,ktoś by powiedział ,Idealny...
                      i własnie tak znajomi mówili o nich ..
                      jakie było zaskoczenie gdy dowiedzieli sie ze nie sa razem...

                      a powód...
                      własnie powód ...
                      • notrendy Re: Lepiej znienawidziec niz Kochac. 04.08.06, 10:26
                        Nie chce mi się wierzyć, że faktycznie był taki idealny. Może tylko jedna
                        strona tak to odbierała?
                        Chyba nie chciałabym, żeby mój facet uważał mnie za "Nimfę wśród błękitu fal".
                        Chciałabym, żeby mnie uważał za kobietę, partnerkę, przyjaciółkę, kogoś godnego
                        największego zaufania, kogoś, kto nie zawiedzie. Nie chciałabym, żeby ktoś mnie
                        postawił na piedestale i tylko wielbił.
                        Jestem kobietą, nie posągiem.
                        • Gość: TomTom Re: Lepiej znienawidziec niz Kochac. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.06, 10:36
                          notrendy napisała:

                          > Nie chce mi się wierzyć, że faktycznie był taki idealny. Może tylko jedna
                          > strona tak to odbierała?
                          > Chyba nie chciałabym, żeby mój facet uważał mnie za "Nimfę wśród błękitu fal".
                          > Chciałabym, żeby mnie uważał za kobietę, partnerkę, przyjaciółkę, kogoś godnego
                          >
                          > największego zaufania, kogoś, kto nie zawiedzie. Nie chciałabym, żeby ktoś mnie
                          >
                          > postawił na piedestale i tylko wielbił.
                          > Jestem kobietą, nie posągiem.

                          Nie do tego stopnia ...
                          Była dla Niego wszystkim ,wazniejszej postaci nie było ,i nigdy chyba nie bedzie...
                          nie traktował ją patetycznie ,była odzwierciedleniem jesto idealu... troszczył
                          sie ,zawsze pamietał o niej ,doradzał w strojach i nie tylko... wszystko sie
                          układało wrecz idealnie ,łózko również nie było tematem tabu...

                          aż pękło...

                          nie było odbierania z jednej tylko strony bo wszyscy widzieli jaki jest ...

                          kiedys zaufanie sie skończyło ,trudno było mu sie wtulić...

                          On czyli Kto sie zapytacie moze...
                          hmm..
                          • notrendy Re: Lepiej znienawidziec niz Kochac. 04.08.06, 10:51
                            Może było za idealnie? Chociaż czy może być "za idealnie"?
                            Nie odchodzi się, jeśli związek spełnia oczekiwania, potrzeby, daje wszystko.
                            Widocznie czegoś było za dużo z jednej strony, a za mało z drugiej... Chyba że
                            jesteście w wieku, kiedy jeszcze nie wie się, czego tak naprawdę się szuka...
                            ------
                            Miłość zaczyna się rozwijać dopiero wtedy, gdy kochamy tych, którzy nie mogą
                            się nam na nic przydać.
                • Gość: TomTom Re: Lepiej znienawidziec niz Kochac. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.06, 09:43
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=55&w=46320402

                  kliknij ,to nic nie kosztuje ,

                  Spotkanie połamanych serc i nie tylko
                  • notrendy Re: Lepiej znienawidziec niz Kochac. 04.08.06, 10:01
                    Śledzę Wasz wątek. ;D Nawet się wpisałam raz czy dwa...
                    Spotkanie w niedzielę o 17 na Starym Rynku chyba...
                    Ja też organizuję spotkanie forumowiczów, ale innego wątku - "Kierowane do
                    Panów i nie tylko..." - dzisiaj, o 20.00 przed Zorbą na Glogera.
                    • Gość: TomTom Re: Lepiej znienawidziec niz Kochac. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.06, 10:19

                      Zycze powidzenia ...
                      przyznam ,nie śledze wątku...
                      mało czasu na wszystko ,ale.... nie omieszkam go odwiedzić ..
                      Pozdrawiam i zapraszam w Niedzielę o 17 na Stary Rynek przy jedynym drzewie ..

                      • notrendy Re: Lepiej znienawidziec niz Kochac. 04.08.06, 10:30
                        Dziękuję. Ja czytam tylko kilka wątków. Nie wchodzę na politykę, bo już mam jej
                        dość. Wolę "obyczajówki". ;)
      • malaviola do nexegen: 04.08.06, 10:51
        "Jesli kogos parwdziwie kochasz to puśc go wolno, jak tak samo kocha to wróci"
        Święta słowa... ja właśnie tak zrobiłam, pozwoliłam odejść, dałam wolną rękę.
        A co jeżeli nie wróci? Jak wtedy sobie to wytłumaczyć? Jak wytłumaczyć, że te
        wszystkie słowa, plany, marzenia były niczym innym jak właśnie tylko słowami?
        Jak to wtedy ogarnąć? Ja cały czas wierze we mnie i w niego, bo przeciez "z
        wiarą przenosimy góry, a bez niej potykamy się o źdźbło trawy...". Ale jeżeli
        rzeczywistość okaże się brytalna, to jak to przeżyć? iść dalej? to chyba ponad
        moje siły...
    • Gość: TomTom Re: Lepiej znienawidziec niz Kochac. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.06, 12:00
      Temat Umarł szybciej niż ktokolwiek by pomyslał ...



      Umiera w Nas również wiara w Kobiety które Uszanują to co tak Naprawde Daje im
      Los ...
      • Gość: ktos Re: Lepiej znienawidziec niz Kochac. IP: 195.189.52.* 03.08.06, 13:46
        sa i faceci szastajacy uczuciami...
        po 6 latach zaczynam przekonywac sie, ze...paskudnie trafilam, bo swiat jest
        pelen cudownych ludzi. trzeba tylko wyjsc i poznawac, az trafisz na te
        najcudowniejsza. cala przaszlosc wowczas przestanie istniec. zycze Ci,
        wszystkim szukajacym i sobie, by nastapilo to jak najszybciej...
        • Gość: TomTom Ruda Moze to I My Mozemy :) / zlot Forumowy / IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.06, 13:55


          Wpadłem na pomysł i prawie sie przewróciłem ,niewiem czy dobry ale zaryzykuję.

          Skoro Ruda moze wraz ze znajomymi z forum robić spotkania Forumowiczów ,moze i
          my mogli byśmy sie spotkac wszyscy przy piwie ,badz lampce wina .Jest Ciepło
          ,słonko swieci ,dlaczego by sie nie poznać ,poznac ludzi którzy mają podobne
          problemy...

          Co o tym myslicie ..

          Ruda ,Córka ,Angela i reszta tej Bandy moze to dlaczego My nie ..

          czekam na odpowiedzi
          • Gość: Ja Re: Ruda Moze to I My Mozemy :) / zlot Forumowy / IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.06, 14:02
            T o fajny pomysł, tylko czy sie odwazymy?
            • Gość: TomTom Re: Ruda Moze to I My Mozemy :) / zlot Forumowy / IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.06, 14:03
              A Co nam Pozostało ....


              Ryzykować nie jest grzechem...

              JA SIe Piszę ...
              • Gość: nieznajomy Re: Ruda Moze to I My Mozemy :) / zlot Forumowy / IP: *.my.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.06, 14:47
                Przyłaczmy sie do bandy Rudej, wymienimy swoje poglady i przezycia, bedzie ostro ;)
                • Gość: Ruda Re: Ruda Moze to I My Mozemy :) / zlot Forumowy / IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.06, 15:01
                  Zycze Wam tak wspaniałej atmosfery..........
                  Takich nowo ?poznanych przyjaciół..........
                  Radosci i śmiechu.............
                  A moze zaowocuje?
                  Nie musicie przedstawiac sie z imienia i nazwiska...........
                  Możecie nikami..........
                  Aby w szczególnym miejscu byscie sie nie pogubili........
                  śmiało do przodu.............
                  Odwagi Ruda
    • Gość: iwa Re: Lepiej znienawidziec niz Kochac. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.06, 10:05
      Kocham go bardzo dla niego zrobiłam wszystko on pięknie pisał i mówił obiecywał
      wspaniałe życie teraz dowiedziałam się ze cały czas był z inną, nie potrafie
      bez niego zyć, jeszcze jedno spotkanie ostatnia rozmowa z nim mnie czeka chcę
      umrzeć nic nie jem nie funkcjonuje nie moge parcować,tylko płacz,nie wyobrażam
      sobie zycia bez niego to była prawdziwa miłosc druga połówka nigdy nie
      przestanę go kochać chcę umrzeć pogrążyć się w śnie głębokim i nigdy już się
      nieobudzić jaki to ból cierpienie,a najbardziej boli to ze oszukiwał cały czas
      po co wymyślał imię dla naszego dziecka które miało się kiedyś pojawić po co
      plani\ował zwierzęta w naszym domu skoro był ktoś inny???jak taki ktos moze
      chodzić i funkcjonować?po co pisał i mówił ze jestem najważniejszą kobietą
      jedyna miłością??że lepiej nic nie mieć bylebym ja była niż mieć wszytsko ale
      bezemnie?że jestem jedyną miłością i tak pozostanie??dlaczego tyle kłamstw?????
      chcę umrzeć, przecież my niejesteśmy już dziećmi tylko doroslymi ludżmi jestem
      sama:(:(
      • notrendy Re: Lepiej znienawidziec niz Kochac. 04.08.06, 10:19
        Nie mów, że zrobisz dla niego wszystko. Bo tak nie jest.
        Ulegamy ograniczeniom, na które nie mamy wpływu.

        Kobieto, żyj własnym życiem. Takie teksty "nie mogę żyć bez niego" tylko
        odstraszają facetów. Bądź całością, a nie połówką. I szukaj całości.

        Żyj. Łatwiej jest odejść, popełnić samobójstwo, ze strachu przed dalszym
        życiem. Ale to po prostu tchórzostwo. Udowodnij mu, pokaż mu, co stracił.
        Zachowuj się godnie, nie płaszcz się. Udowodnij sobie, że jesteś warta
        wszystkiego, co dobre.
        Spróbuj zmienić w sobie to, co go od Ciebie odstręczyło. Bądź samokrytyczna,
        odkryj przyczynę niepowodzenia, zmień ją na korzyść.
        A potem sobie wybacz, bo sobie wybacza się łatwiej...
        • Gość: TomTom Re: Lepiej znienawidziec niz Kochac. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.06, 10:43
          Cięzko jest isc droga która opisałaś ...


          ale nie jest ona niewykonalna...
          trzeba tylko czasu
          • notrendy Re: Lepiej znienawidziec niz Kochac. 04.08.06, 10:55
            A kto powiedział, że ma być łatwo? Wszystko, co jest wartościowe, wymaga pracy,
            wysiłku i często czasu.
            Ale warto się postarać, bo efekt może być bardzo pozytywny i zaskakujący.
            Któż z nas nie chciałby dążyć do doskonałości? Któż nie chciałbym stać się
            doskonały?...
            • Gość: TomToM Re: Lepiej znienawidziec niz Kochac. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.06, 11:03
              > A kto powiedział, że ma być łatwo? Wszystko, co jest wartościowe, wymaga pracy,
              >
              > wysiłku i często czasu.
              > Ale warto się postarać, bo efekt może być bardzo pozytywny i zaskakujący.
              > Któż z nas nie chciałby dążyć do doskonałości? Któż nie chciałbym stać się
              > doskonały?...

              pytanie tylko czy warto sie starać ,widzisz jakie zmiany zachodzą w człowieku
              kiedy serce zostaje Złamane ,Dusza potargana a Emocje są takwielkie ze odechcewa
              sie najprostrzych czynnosci ludzkich ..??

              Kim sie człowiek staje ,bez uczuciową maszyną która nie chce już dać zaufania
              ,która czuje ze z czasem moze nastąpić to samo ,ponownie...

              chciała byś takiego faceta który traktuje Cie z góry i w okreslony sposóbb czy
              moze faceta który okazuje CI uczucia i Kocha wielbiac Twą urode ,wszystko co
              zwiazane z Tobą... i wie kiedy tupnąć ..

              w moich wupowiedziach On jest Mną ....
              i nie zmienię tego ze Ją Kocham ,ale Kocham ją taką jak Była...
            • notrendy Re: Lepiej znienawidziec niz Kochac. 04.08.06, 13:00
              Każdy umie cierpieć - to ludziom przychodzi najłatwiej.
              Najtrudniejszą i najambitniejszą rzeczą w życiu jest osiągnąć szczęście.
              Mimo wszystko.
            • notrendy Hm... 04.08.06, 13:00
              Każdy umie cierpieć - to ludziom przychodzi najłatwiej.
              Najtrudniejszą i najambitniejszą rzeczą w życiu jest osiągnąć szczęście.
              Mimo wszystko.
        • Gość: iwa Re: Lepiej znienawidziec niz Kochac. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.06, 10:54
          > Nie mów, że zrobisz dla niego wszystko. Bo tak nie jest.
          > Ulegamy ograniczeniom, na które nie mamy wpływu.
          ale ja to zrbiłam,odwrócili się odemnie wszyscy bo poszłam za nim wierzyłam w
          każde jego słowo, niewiesz do zcego byłam i jestem zdolna więc nie pisz
          pouczajacych tekstów,
          > Kobieto, żyj własnym życiem. Takie teksty "nie mogę żyć bez niego" tylko
          > odstraszają facetów. Bądź całością, a nie połówką. I szukaj całości.
          nieograniczałam niekontrolowałam wierzyłam, piszesz szukaj całości, nie da się
          nie da się żyć z kims innym jeśli kochasz inną osobę nieda się zaufać nikomu
          już nie da się.
          > Żyj. Łatwiej jest odejść, popełnić samobójstwo, ze strachu przed dalszym
          > życiem. Ale to po prostu tchórzostwo. Udowodnij mu, pokaż mu, co stracił.
          jego to nie będzie interesowało najważniejsze żeby nikt się niedowiedział, i
          mimo że wiem jaki to człowiek mimo jego paskudnych wad ja nadal kocham, ja
          nieumiem myslec i pisac i niewiem po co piszę teraz- chyba żeby niezwariować,
          > odkryj przyczynę niepowodzenia, zmień ją na korzyść.
          to ze spełniałam każdą zachciankę jego że miałam minimalne wymagania i dawałam
          siebie całą i jak to usłyszałam od niego ze zginę w tym świecie bo zbyt ufna i
          wrażliwa jestem, jak takie coś można na korzyść zmienić??
          • Gość: TomTom Re: Lepiej znienawidziec niz Kochac. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.06, 10:58
            > to ze spełniałam każdą zachciankę jego że miałam minimalne wymagania i dawałam
            > siebie całą i jak to usłyszałam od niego ze zginę w tym świecie bo zbyt ufna i
            > wrażliwa jestem, jak takie coś można na korzyść zmienić??


            i Tu popełniliśmy zwycajny ludzki Błąd ....
            Zagłaskalismy Kotka na śmierć...
            • Gość: iwa Re: Lepiej znienawidziec niz Kochac. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.06, 11:17
              jak niegłaskałam było źle usłyszałam że tylko obiecuję więc starałam się jak
              mogłam żeby tylko on był zadowolony zresztą na samym początku było powiedziane
              coś Ci się niepodoba mów żeby niebyło nieporozumień jesteśmy dorosłymi ludźmi a
              w związku bardzo ważna jest rozmowa i szczerość,ale to nie oto chodzi, ja
              niemogę zrozumieć jak mozna mówić o miłości o wspólnym zyciu planować nawet to
              kto bedzie gotował i to nie ja planowałam nie ja mówiłam o tym a robić tak za
              plecami???jak można do kogoś mówić że się kocha a jechac do innej??przecież
              wystarczyło powiedzieć prawdę wiem ze nieda się zmusić kogoś do miłości nie
              można być z kims na siłę,byłby to cios dla mnie chyba normalne ale nie taki jak
              teraz od wszystkich spodziewałam się dostać po głowie nigdy od niego i to na
              dodatek sztyletem od tyłu,to niebyła zwykła miłosc zwykłe spotkanie przeżyliśmy
              dużo ciężkich chwil i co jak co ale myślałam ze mogę polegać na nim na jego
              uczciwości okazał sie zwykłym gnojkiem który zniszczył mi życie zabrał co
              najcenniejsze zaufanie
              • Gość: TomTom Re: Lepiej znienawidziec niz Kochac. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.06, 11:27
                Cholerna szpila w serce...

                Niestety tak czasami bywa ze jestesmy ostro kopani w Posladki ...

                Szkoda ze tak sie dzieje...

                Tracimy tylko Wspaniałe osoby które mogły być podporą do końca zycia ...
          • notrendy Re: Lepiej znienawidziec niz Kochac. 04.08.06, 11:33
            iwa napisała:
            > jak takie coś można na korzyść zmienić??<

            To już nie jest pytanie do mnie...
            To Twoja decyzja, jaka chcesz być, jaka chcesz pozostać...
            Ja tylko uważam, że nie ma osób idealnych.
            Twój tekst mogłabym żywcem przepisać, bo kiedyś też taka byłam. M.in. "to ze
            spełniałam każdą zachciankę jego że miałam minimalne wymagania i dawałam siebie
            całą i jak to usłyszałam od niego ze zginę w tym świecie bo zbyt ufna i
            wrażliwa jestem"...
            To był stały tekst mojego męża, że sobie bez niego nie dam rady. Wierzyłam,
            ufałam, kochałam. Zaczęłam jednak nabierać krytycyzmu. Przyglądać się
            wszystkiemu jakby z boku. I doszłam do wniosku, że to mąż się tylko w tym
            utwierdza. Że nie jest na tyle pewny siebie, że stosuje szantaż emocjonalny.
            Kiedy odszedł, pół roku temu, musiałam zacisnąć zęby, przestać liczyć na
            kogokolwiek, odkryć w sobie siłę, o którą siebie nie podejrzewałam. Ale przy
            tym nie zgorzkniałam, pozytywnie patrzę na świat, mam w sobie optymizm, który
            staram się zaszczepiać innym. Taki rodzaj "pracy u podstaw" :D
            ---------
            Chociaż pewna naiwność we mnie tkwi. Wciąż wierzę, że wrażliwość, ciepliwość,
            bezinteresowność, optymizm są jeszcze przez kogoś cenione i potrzebne...
            Pozdrawiam.
            Wierz mi. Będzie dobrze. Nie zamykaj się tylko w skorupie.

            PS. Kiedy napisałam: "udowodnij mu, pokaż mu, co stracił", nie chodziło mi o
            to, że masz do niego iść, silna, piękna, zimna, odmieniona, żeby mu utrzeć nosa
            i pokazać mu: patrz, co straciłeś. Przecież nie o to chodzi. Może niezbyt
            precyzyjnie się wyraziłam...
            Są osoby, które lubują się w krzywdzeniu innych, które mają satysfakcję, jak
            ktoś, kto był dla nich ważny, a już nie jest, odczuwa brak "gnębiciela". Te
            osoby pławią się rozpaczą innych. Są niedojrzałe emocjonalnie, mają niską
            samoocenę, masę kompleksów. To tacy mali socjopaci. Wampiry energetyczne.
            Rozdrapując rany, dajemy im satysfakcję.
            ------------------
            Kurczę, ja wiem, że to nie jest łatwe, ale chyba można podjąć wysiłek, żeby
            wzbogacić się wewnętrznie, żeby chociaż spróbować coś dobrego dla siebie
            zrobić?!
            • Gość: TomTom Re: Lepiej znienawidziec niz Kochac. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.06, 11:40
              > iwa napisała:
              >Są osoby, które lubują się w krzywdzeniu innych, które mają satysfakcję, jak
              >ktoś, kto był dla nich ważny, a już nie jest, odczuwa brak "gnębiciela". Te
              >osoby pławią się rozpaczą innych. Są niedojrzałe emocjonalnie, mają niską
              >samoocenę, masę kompleksów. To tacy mali socjopaci. Wampiry energetyczne.
              >Rozdrapując rany, dajemy im satysfakcję.

              I tu masz rację
              Róznica wieku ,wkraczanie w swiat którego sie nie znało ,niedojrzale
              emocjonalnie zachowania wydawające sie słusznymi...

              mam nadziejeze Kiedyś Ona zapłacze...
            • Gość: iwa Re: Lepiej znienawidziec niz Kochac. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.06, 12:20
              widzisz ja znam swoją wartość robiłam coś dla siebie dla ciała i ducha cały
              czas starłam się dokształcać rozwijać żeby niestać w miejscu być atrakcyjną
              osobą żeby widział we mnie kobietę piekną inteligętną bo chyba tak musi być w
              związku nie to że go mam i koniec "wałki na głowę maseczka na twarz i pilot w
              rękę" i nienależę do osób niezaradnych życiowo zbyt dużo przeszłam żeby taką
              być, wiem nie jestem idealna,a to że spełniałam jego zachcianki a ja miałam
              minimalne wymagania mnie to sparwiało szczęście to niebyło nic wbrew sobie jak
              widziałam że jest zadowolony usmiechnięty byłam szczęśliwa i wydawało mi się ze
              jest tak w drugą stronę, ja wtym wszytskim najbardziej niemoge zrozumieć tej
              obłudy,jakby ktoś posłuchał jego słów zobaczył jak patrzy na mnie chyba
              każdydałby się nabrać na wielką miłość tego pana do mojej skromnej osoby,jestem
              zagubiona próbuję sobie jakoś to poukładać w głowie ale niepotrafię,ja od
              wtorku nic nie jem w parcy nic nie zrobiłam dobrze żewakacje i szefa nie ma
              choć wiem że będę mieć zaległości i samo się niezrobi ale dziś niepotrafję,
              boje sie jutra
              • notrendy Do Iwy 04.08.06, 12:33
                Och, Iwa, ja Ci naprawdę życzę dużo siły i hartu ducha.
                Największe szczęście czerpiemy dając szczęście tym, których kochamy.
                Idealnie by było, gdyby jeszcze umieli to docenić...

                Z Twoich słów wynika, że to był niedojrzały dupek. Wiem, to żadne pocieszenie,
                kiedy się cierpi, ale mogę Ci ofiarować tylko dobre słowa i pozytywną energię.
                Powodzenia.
                -----------
                Kiedy człowiek umiera, nie pozostaje po nim na tej ziemi nic oprócz dobra,
                które uczynił innym.
                • Gość: iwa Re: Do Iwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.06, 12:38
                  dziekuję za słowa otuchy może to i użalanie się nad sobą ale tak bardzo
                  cierpię, dziekuję
                  • notrendy Re: Do Iwy 04.08.06, 12:55
                    Noc jest po to, by po niej wstał nowy dzień. Łza - by po niej nastąpił
                    uśmiech... Po każdym niepowodzeniu, nadchodzi wreszcie ten dobry czas. Ty też
                    będziesz go miała - on jest już Ci pisany. Musisz tylko dzielnie na niego
                    poczekać.
      • Gość: TomTom Re: Lepiej znienawidziec niz Kochac. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.06, 10:40

        sam jestem facetem i czesto zastanawiam sie dlaczego jest tak a nie inaczej
        ,dlaczego faceci w taki sposób ranią Wspaniałe osoby ,osoby które potrafią oddac
        całą siebie w zamin za oddanie ,szczerosc ,Miłosc ,zaufanie...

        po tych przejsciach Ciezko komu kolwiek zaufać ,oddac czastke potarganej duszy
        ,osobowosci która sie boi kolejnej brutalnej zagrywki...

        Zapraszam na spotkanie... napewno znajdziemy wszyscy wspólny język...
        Nie jestes sama .... jesli mozna tak to okreslic.
        • Gość: Ruda raz jeszcze Re: Lepiej znienawidziec niz Kochac. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.06, 11:00
          ycze WSPANIAłEJ zabawy jesyt tam wspaniała winiarnia Margo ale te przyjaznie
          które nawiążecie..............
          Bezcenne...............
          Gratuluje................
          Badżcie odeważni ......to nic nie kosztuje........
          I niki lub prawdziwe imiona i tak...........tak skonczycie ...........
          Na przyjazni na śmierc i życie
          Powodzenia Ruda i Banda
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka