Dodaj do ulubionych

p.Siwek z Żurawia

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.09.06, 19:09
Czy ktoś wie coś na temat tego pana? Czy jest lekarzem, czy
tzw. "nastawiaczem kości"? Moja 7-miesięczna córka ma problem ze stawami
biodrowymi, jeździmy na Sobieskiego, ale chciałabym sprawdzić jeszcze u
innego lekarza. Jeżeli ktoś był u p. Siwka w Żurawiu to bardzo proszę o
opinie.
Obserwuj wątek
    • Gość: tomek Re: p.Siwek z Żurawia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.06, 19:22
      bylem pare lat temu z reką-pęknieta torebka stawowa, bolalo jak cholera, ale
      unikanalem gipsu, a bratowa byla z rozwalonym kolanem po nartach-twierdzi ze
      bolało jeszcze bardziej aletez sie bez gipsu obeszlo-dał jej na to jakies
      smierdzace oklady
      • Gość: Ruda Re: p.Siwek z Żurawia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.06, 19:33
        Pomaga........chociaż, to domorosły nastawiacz.......
        Jednak żadnego znieczulenia i dlatego przygotuj sie na stres i dramat///
        • Gość: ania do mamy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.09.06, 20:35
          Ty chyba oszalałaś ,do znachora z tak maleńkim dzieckiem.POzostań w poradni
          dłużej i na pewno będą efekty.Tak jak wyzej napisali on nie daje znieczulenia
          itd a problemy z bioderkami ma nie tylko Twoja córa,przecież z tego się
          wyrasta.Co liczysz na to że on jakoś to nastawi ?Błagam nie rób tego też znam
          tego pseudo lekarza.
        • Gość: katon2 Re: p.Siwek z Lusławic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.06, 20:37
          Gościu bardzo spoko składał mi rękę gdy miałem 6 lat, bratu też i obeszło sie bez gipsu. Nie leczy złamań otwartych a gdy jakiś przypadek go przerasta nie podejmuje się tego, bardzo odpowiedzialny człowiek który w życiu naprawdę wiele przeszedł. Bez strasznego bólu sie nie obędzie, ale warto.
          • Gość: katon2 Re: p.Siwek z Lusławic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.06, 20:39
            Ale u tak małego dziecka się na bank nie podejmie nastawiania czegokolwiek, ale możesz jechać zapytać
            • Gość: ania Re: p.Siwek z Lusławic IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.09.06, 20:46
              na pewno nie leczy tak maleńkich dzieci,a jak wcześniej pisałam tak małe
              dzieci bardzo często mają problemy z biodrami
        • Gość: facet Re: p.Siwek z Żurawia IP: 212.160.86.* 12.09.06, 21:20
          Dodam tylko, że od tego "domorosłego" jak nazwalaś nastawiacza, uczyło sie profesji wielu lekarzy, nie tylko w Polsce ale i za granicą, gdzie w niektórych środowiskach medycznych jest ceniony i uznany, ale dobrze napisałaś, że pomaga, bo to prawda.
          • taniarada Re: p.Siwek z Żurawia 02.08.18, 18:42
            Gość portalu: facet napisał(a):

            > Dodam tylko, że od tego "domorosłego" jak nazwalaś nastawiacza, uczyło sie prof
            > esji wielu lekarzy, nie tylko w Polsce ale i za granicą, gdzie w niektórych śro
            > dowiskach medycznych jest ceniony i uznany, ale dobrze napisałaś, że pomaga, bo
            > to prawda.
            No gdzie go znajdę?
    • Gość: eeewkaaa Re: p.Siwek z Żurawia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.09.06, 20:57
      To znachor!!! Mój znajomy o mało nogi przez niego nie stracił/uszkodzona torebka
      stawowa/.Z małym dzieckiem ? On nie jest lekarzem to wiejski nastawiacz kości.
      Może jakieś proste urazy ludziom "nastawił",ale wiele b.złego też narobił.
      Tylko ludzie,którym zaszkodził nie korzystają z internetu więc się nie dowiesz.
      • Gość: facet Re: p.Siwek z Żurawia IP: 212.160.86.* 12.09.06, 21:16
        Co znaczy znachor w twoim rozumowaniu?? Większymi konowałami są ci pseudolekarze, którzy najchetniej to wkładaliby złamania w gips i jakoś samo się zrośnie, bo taka jest ich praktyka, na studiach przeciez nie uczą składac kości...
        Znam doskonale pana Siwka, nie raz byłem jego pacjentem i kilka osób z mojej rodziny, sam gdyby nie jego pomoc, teraz bym nie chodził i to własnie przez nieuków-lekarzy, którzy nie zauważyli widocznego niemal golym okiem przemieszczenia kości. Bylem kiedyś nawet świadkiem, gdy przyjechał do niego jeden z częstochowskich chirurgów z połamaną córką tłumacząc, że on się nie podejmnie składać nóżek własnego dziecka. Wiem z doświadczenia, że gdy pacjent wymaga leczenia szpitalnego i tzw. zaawansowanej medycyny (złamania otwarte, śrubowanie itp) on powie otwarcie, że sie nie podejmie tego, jest to uczciwy człowiek, któremu wielu ludzi zawdzięcza życie i zdrowie.
        Uprawiam ze znajomymi dość obciązające układ kostny sporty, bylismy wiele razy jego pacjentami, i jeszcze nigdy nie slyszałem, by ktoś mówił złe słowo o tym panu.
        Szczerze polecam Ci wybrać się do niego, przynajmniej po to, by "obejrzał" twoje dziecko i uczciwie ci poradził co dalej.
        • Gość: xxx Re: p.Siwek z Żurawia IP: 80.54.169.* 12.09.06, 21:26
          Jednemu pomógł innemu zaszkodził.To wsiowy chłopina z gabinetem lekarskim.Czasem
          mozna żałowac do konca życia tej jednej jedynej wizyty u tego naprawiacza.
          • Gość: facet do xxx IP: 212.160.86.* 12.09.06, 21:33
            A tobie pomogl czy zaszkodzil? Bo ja znam samych takich, którzy gdyby tylko mogli na rekach by go nosili za to, ze uratowal ich przed kalectwem, jak wspomnialem nie bierze on sie za cos, w czym nie jest w stanie pomoc. Ja dzieki niemu dzis chodze!
            • Gość: xxx Re: Pan Siwek IP: 80.54.169.* 12.09.06, 22:54
              Gość portalu: facet napisał(a):

              Mnie osobiscie ani nie pomogł ani nie zaszkodził a jego terapia wzbudziła we
              mnie smiech,podniósł mnie do góry za nogi,głowa wisiała potrzymał w powietrzu po
              czym kazał położyć sie na lezance obejrzał kręgosłup,zapytał czy mąż mnie bije
              skoro nie wszedł ze mna do "gabinetu" po czym jego słowa były takie ze powinnam
              sobie zafundowac wózek inwalidzki bo ze mnie juz nic nie bedzie.Wiem od innego
              kreglarza z zawodu ze miałam wpadnięty wtedy krąg na odcinku L4-L5. (ktory mi to
              ten kręglarz ustawił)Od tej pory minęło 20 lat i jeszcze mnie kreg.nie bolał.
    • Gość: kamila Re: p.Siwek z Żurawia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.06, 21:34
      daj sobie spokoj kobito...ja bylam kilka lat temu ze zlamana nogA..ZNACZY JUZ
      SIE ZRASTALA WYJELI MI Z GIPSU I BYLAM U NIEGO NA TZW.REHABILITACJI...CALYM
      CIEZAREM UWLIL SIE NA MOJA NOGE MYSLALM ZE UMRE Z BOLU....
      • Gość: facet Re: p.Siwek z Żurawia IP: 212.160.86.* 12.09.06, 21:45
        I to ze bolała cie noga jest dowodem na to, ze facet nie zna sie na tym co robi?:)
        Popytajcie tych, ktorym naprawde pomogl a nie sugerujcie sie opiniami tych, ktorzy sami sobie zaszkodzili nie sluchajac zalecen i nie stosujac sie do rad pana Siwka.
        A co powiecie na taki przypadek: 2 letnie dziecko z przemieszczona koscia w stawie lokciowym trafilo do szpitala, gdzie lekarze stwierdzili (po wykonaniu przeswietlenia), ze to tylko stluczenie i ze nic zlego sie nie stalo, po takiej diagnozie dziecko trafilo do kolejnego lekarza (rodzice nie dowierzali), kolejny lekarz, chirurg z praktyka popatrzywszy na zdjecie stwierdzil ze kosc jest peknieta i trzeba zagipsowac, dwie rozne diagnozy lekarzy z doswiadczeniem, w koncu p. Siwek nastawil kosc na swoje miejsce w stawie lokciowym i po 2 tyg dziecko nie mialo zadnych problemow z raczką. A co by bylo gdyby posluchac lekarzy, ze "nic sie nie stalo"?
        • Gość: agata Re: p.Siwek z Żurawia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.06, 07:33
          Siwek,bylam ,nie dziekuje moze i niektorym pomogl...ale ja bym tam swojego
          dziecka nie dala!!!!!!!!!zwlaszcza 7 miesiecznego.
          • jonrambo8383 Re: p.Siwek z Żurawia 04.07.22, 20:06
            Polecam Leszka kucharskiego z robakowa bywam u niego czasem właśnie ustawił mnie dzisiaj wysunęły mi się 4 dyski niemoglem iść kiedy go poznałem byłem w szoku 4miesiace po lekarzach mase bólu kasy i mase tabletek pewnie by wózek zaproponowali jeszcze żebym go nie znalazl a tu 5 minut bol znikomy i po 2 dniach do pracy w internecie go nie znajdziesz
            • izoler Re: p.Siwek z Żurawia 10.12.24, 19:58
              A jakieś namiary ?
    • Gość: mama Re: p.Siwek z Żurawia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.09.06, 10:09
      Dziękuję wszystkim za wpisy, przede wszystkim chodziło mi o to, czy jest
      lekarzem, z tego co piszecie wynika że niestety nie, chociaż wiem że lekarze
      również popełniają błędy to chyba miałabym więcej odwagi do niego jechać gdyby
      nim był. Muszę się zastanowić. Problem mojej córki polega na tym, że ma
      stwierdzoną dysplazję jednego bioderka II b i nosi "frejkę", chciałam się
      przekonać czy to konieczne bo w/g mnie wszystko jest ok, ale ja przecież na tym
      się nie znam, a słyszałam opinie o p. Siwku, że kazał ściągać "frejki" bo
      wszystko było ok i dzieciaki biegają dzisiaj bez śladów dysplazji. Myślę, że
      nie potrzebne byłoby nastawianie. Ci którzy zakładają swoim pociechom "frejki"
      wiedzą jakie to uciążliwe i dlatego marzę o tym, żeby ktoś powiedział, że nie
      muszę tej "frejki" zakładać.
      Mimo wszystko dziękuję bardzo za wszystkie wpisy. Sprawę muszę przemyśleć.
      Pozdrawiam
      • Gość: rafi Re: p.Siwek z Żurawia IP: 80.51.233.* 13.09.06, 12:03
        Prawda jest taka, ze lekarze go nie lubia, ale nie wszyscy. Ja bylem u niego
        wiele razy z drobnymi zwichnieciami glownie palcow (uprawiam troche sportu).
        Gosc jest naprawde dobry. Jak wie, ze jest to cos trudnego to powie, ze to np.
        wymaga operacji. Mam bardzo wielu znajomych, ktorym pomogl. Moj brat miedzy
        innymi zlamal obojczyk. Po ok 3 tygodniach pojechal na przeswietlenie i
        konsultacje z chirurgiem. Chirurg zapytal: gdzie panu to skladali? Brat
        powiedzial prawde: Pewien znachor. Chirurg odpowiedzial krotko: Prosze mu
        pogratulowac. Moj dziadek tez mial powazne zlamanie. Siwek przyjechal do domu,
        zobaczyl i powiedzial, ze to wymaga operacji. i tak tez bylo. Ja mam do niego
        pelne zaufanie.
        • Gość: katon2 Re: p.Siwek z Lusławic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.06, 20:06
          Powtarzam jeszcze raz JEŚLI WIDZI ŻE NIE DA RADY to sie tego NIE PODEJMUJE.
          BARDZO ale to BARDZO odpowiedzialny człowiek w przeciwieństwie do większości lekarzy szczególnie z parkitki, tylko trzeba PRZESTRZEGAĆ jego wskazówek to następne 50% jego kuracji. Leczyli się u niego piłarze (rakowa), lekkoatleci a nawet kiedyś był jeden żużlowiec, oczywiście się nie przyzanją że byli u znachora :)
          Ten facet w życiu tyle przeszedł, że nie ośmieliłby się zrobić krzywdy komu innemu.
    • mrobot Re: p.Siwek z Żurawia 02.08.18, 13:44
      Witam,
      byłem u Pana Siwka z 4 poważnymi złamaniami (obojczyk,nadgarstek,ręka,staw skokowy).
      Wielki profejsonalista, który uchronił mnie przez kalectwem. Podziwiam jego wiedzę oraz umiejętności, których wielu lekarzy nie posiada.
      Moja rada dla wszystkich: unikajcie ortpedów, którzy robią ludziom świadomie krzywdę (wstawiając nienastawione kości w gips).

      Pozdrawiam
    • taniarada Re: p.Siwek z Żurawia 12.08.18, 08:17
      A Żuraw koło Częstochowy leży?
      • iwonnkaa Re: p.Siwek z Żurawia 12.09.18, 20:06
        Tak , jak na Złoty Potok.Lata temu jeżdziliśmy tam z synem znajomej, któremu żle złożona kości reki.Owszem , byl ból i dramat.Ale ma sprawną rekę a ludzi było tam od groma.Nawet lekarze
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka