samotna.w.sieci1 23.09.06, 15:19 istnieje prawdziwa "przyjaźń"??? która jest trwalsza, między kobietą, a kobietą, czy kobieta kontra płec przeciwna? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: ona_24 Re: przyjaciel IP: 80.50.214.* 23.09.06, 15:27 Mam własnie wątpliwości czy w ogole przyjażń istnieje. Jeśli juz to wydaje mi sie ze trwalsza jest miedzy kobietą a męzczyzna. Faceci sa mniej zawistni:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: paweł Re: przyjaciel IP: *.21.pl 23.09.06, 15:29 A ja uważam, że wręcz przeciwnie, prawdziwa przyjaźń (bez miłości) jest tylko między osobami tej samej płci, pomijając osoby z zaburzeniami płci. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia573 Re: przyjaciel 23.09.06, 15:31 Istnieje, ale muszą odczuwać tę potrzebę obie strony i pracować nad tym. Z doświadczenia wiem, że nie wystarczy być w pobliżu siebie przez ileś lat. Trzeba to pielęgnować, nie ranić się bez potrzeby, mówić o sobie. Mam przyjaciółkę z czasów podstawówki. Mieszkamy w innych miastach, ale wspieramy się wzajemnie, smsujemy prawie codziennie, pomagamy sobie, a także 1-3razy w roku odwiedzamy się. No i ważne, jej rodzina mnie lubi. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia573 Re: przyjaciel 23.09.06, 15:33 Dodam jeszcze, że przeżyłyśmy burzę, ale dzięki temu, że jest to wg mnie przyjaźń prawdziwa, została zażegnana. Odpowiedz Link Zgłoś
samotna.w.sieci1 Re: przyjaciel 23.09.06, 15:36 miałam przyjaciółke taką prawdziwą od serca, i jej obecny mąż wszystko zepsół, był zazdrosny, próbował nas skłócić za wszelką cene i niestety mu się udało. A najgorsze jest to że ja za nia bardzo tęsknie. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia573 Re: przyjaciel 23.09.06, 15:51 Faceci tak mają. Mój były też chciał mnie odizolować od świata. Dobrze, że mu się nie udało...Dobrze, że mąż przyjaciółki mnie lubi i też uczestniczy w pomaganiu mi, dba o mnie, gdy u nich jestem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Menel Re: przyjaciel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.06, 16:43 Moze malo wiem w tych sprawach-ale wytlumaczcie mi jak maz moze byc zazdrosny o przyjaciolke-jak to sie przejawialo?Dla mnie to facet musi byl niezlym dziwakiem (nawet nie chorobliwie zazdrosnym) skoro jest zazdrosny o inna kobiete...rozumiem pseudo koledzy zony...ale przyjaciolke-czy ktos moze mi to wyjasnic? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mimi Re: przyjaciel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.06, 16:47 Moim zdaniem on jest zazdrosny o to,że nie cały czas żona poświęca jemu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dżana Re: przyjaciel IP: 195.189.52.* 23.09.06, 16:53 ja mam 2 przyjaciół, moją ukochaną siostrę i kolegę, który jest moim najlepszym przyjacielem - nie moim chłopakiem, moim zdaniem facet to najlepszy przyjaciel, dziewczyny się tak nie sprawdzają, są czasem zazdrosne i taka przyjaźń szybko się kończy ( miałam takie 2 pseudoprzyjaciółki). Odpowiedz Link Zgłoś
samotna.w.sieci1 Re: przyjaciel 23.09.06, 16:51 u mnie to było tak: mojej przyjaciółki obecny mąż był wcześniej zonaty i tuż przed slubem z moją "przyjaciółką" jeździł do swojej byłej na "bzykanko" poprostu, chyba był sentymentalny. Ja oczywiście miałam tego pecha i ich powiedzmy nakryłam. Długo się borykałam czy jej o tym powiedziec, radziłam sie róznych znajomych i oni doradzili powiedz jej, bedziesz miała czyste słumienie. Tydzień przed jej slubem pojechałam do niej i powiedziałam. Ona dała mu szanse, pobrali się ,a ja jestem teraz ta najgorsza. Chciałam ja chronić. Jest mi źle bez niej, ale co ja moge zrobić. Odpowiedz Link Zgłoś
lanzarotea Re: przyjaciel 23.09.06, 18:03 Kiedy słyszę słowo "przyjaciel" od razu kojarzy mi się ono z moją mamą... nasze długie rozmowy przy kawce, zakupy, spacery, itp. Wiem, ze na mamę mogę zawsze o każdej porze liczyć, także wtedy, gdy jestem poza domem. Mam świetny kontakt z bratem- moim drugim przysłowiowym przyjacielem. A tak poza tymi osobami nadal przyjaźnię sie z dziewczęciem- aniołem z czasów liceum, a także z kolegą z młodszych lat- na nich mogę zawsze polegać, potrafią docenić moje zaangażowanie w znajomość. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: paweł już cierpliwie tłumaczę IP: *.21.pl 23.09.06, 18:36 Ktoś, kto nie jest (nie był) w poważnym związku pewnych rzeczy po prostu nie zrozumie. Jeśli np. koleżanka zajętej kobiety jest singlem, to będzie ją ciągnąć do swojego stylu życia, jeśli np. lubi chodzić po diskotekach, jeśli np. zachowuje się wyzywająco do facetów, a co najważniejsze będzie nastawiać ją negatywnie w stosunku do faceta, bo nie jest jej z koleżanką tak jak było. Czy uważasz, że szanujący się facet powinien dopuścić do takiej sytuacji? Czasami trzeba kogoś postawić przed prostym wyborem: albo on(a), albo ja. Napisałem wszystko w dużym uproszczeniu, ale mam nadzieję, że zrozumiale. Reasumując, jeśli koleżanka czyjejś partnerki jest pożądną kobietą to ok, ale jeśli to zwykła latawica/lafirynda to wiadomo, niech wybiera. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia573 Re: już cierpliwie tłumaczę 23.09.06, 23:59 Wydawało mi się, że o zwykłych kobietach mówimy. Przyjaciółką jest ta, która jest nam bliska i podobna, a nie jakaś "lafirynda" jak ktoś tu próbuje mówić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anika Re: przyjaciel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.06, 08:24 Miałam tak samo... Przyjaźniłyśmy się od 1 klasy liceum, ale w 3 klasie znalazła sobie chłopaka, który nas tak skłócił, że teraz się do siebie w ogóle nie odzywamy. Ja bardzo za nią tęsknię, ale nie mogę nic zrobić. A co do przyjaźni w ogóle, to miałam kiedyś internetowego przyjaciela o 20 lat starszego od siebie i miałam poczucie, że ten człowiek mnie świetnie rozumie. Niestety też nie udało nam się dłużej porozumiewać... :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: singiel Re: przyjaciel IP: 212.160.86.* 23.09.06, 18:14 Prawdziwa przyjaźń istnieje jedynie między ludzmi o jednakowych dochodach, w każdym innym przypadku będzie dochodzić do zazdrości i zawiści lub do lekceważenia drugiej strony, co doprowadzi do obojętności a ta z kolei prędzej czy później zniszczy przyjaźń. A skupiając się na tym, czy trwalsze są przyjaźnie w układzie kobieta-kobieta, lub kobieta-mężczyzna, uważam, iz przyjaźń u osobników odmiennej płci, jest stosunkowo prostsza i trwalsza, tzn. pozbawiona wzajemnych ataków, zawistnych podejrzeń, zazdrosnych układów, ale także o wiele trudniejsza z racji tego, że nie jest lub często nei może być oparta na miłości, i wtedy może własnie być wystawiona pod pręgierz przez aktualnego partnera z którym związany jest nasz przyjaciel, i który pewnie często będzie zazdrosny lub podejrzliwy. Większośc moich kolezanek jawnie twierdzi, ze wolą przyjaźnić się z facetami niż z kobietami, bo łatwiej im się jest dogadać, nie narażając sie na zawiść najlepszej koleżanki, która to z czasem może stac się najbardziej zagorzałym wrogiem. Odpowiedz Link Zgłoś
lanzarotea Re: przyjaciel 23.09.06, 18:27 > Prawdziwa przyjaźń istnieje jedynie między ludzmi o jednakowych dochodach, w ka > żdym innym przypadku będzie dochodzić do zazdrości i zawiści lub do lekceważeni > a drugiej strony, co doprowadzi do obojętności a ta z kolei prędzej czy później > zniszczy przyjaźń. Opisałeś raczej nie tą przyjaźń, która moze być uznana za prawdziwą bo ona raczej jest bardziej egoistyczna, wręcz ekonomiczna, niż prawdziwa. W związku pomiędzy kobietą i mężczyzną to właśnie z przyjaźni rodzi się miłość. Albo na odwrót- miłość to odmiana przyjaźni, która pielęgnowana rozkwita jak najpiękniejszy kwiat. Przyjaźń to cenny dar, oparty na zaufaniu, życzliwości, chęci pomocy drugiemu, bez względu na jego posag, wiek, kolor skóry. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: singiel Re: przyjaciel IP: 212.160.86.* 23.09.06, 19:13 Napisałem to dość przewrotnie, bo zapewne wielu z was spotkało się z takimi własnie sytuacjami, z takimi najszczerszymi przyjacielami, dla których kwestia materialna jest sprawą pierwszorzędną. Kwintesencją przyjaźni jest własnie pragnienie bycia potrzebnym nawet wtedy, gdy wszyscy stracili nadzieje na prawdziwego przyjaciela, przyjaźń oparta wyłącznie na najszczerszych uczuciach i najczystszych czynach... Odpowiedz Link Zgłoś
lanzarotea Re: przyjaciel 23.09.06, 19:16 Singiel i taki przewrotny, sam się przyznał na dodatek ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Menel Re: przyjaciel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.06, 19:34 Pawel, teraz rozumiem, ale skoro moja zona czy dziewczyna zadawala by sie z taka latawica dyskotekowa czy bardzo "swobodna" dziewczyna to dziwinie by swiadczylo o mojej zonie/dziewczynie ze lubi/zadaje sie z taka panna...pewnie musialbym to jej tlumaczyc, a jak nie...:( Ja mam troche inny problem-kolezanka narzeczona, lubi mnie, mowi mi to, fajnie nam sie rozmawia no i jest bardzo ladna.Intryguje mnie i chyba bardziej mnie ciagnie do niej nie dlatego ze jest fajna czy mila, czy fajnie nam sie rozmawia ale dlatego ze mnie kreci, podnieca, intryguje, taka gierka z n nia:)...niezamierzam sie o nia starac, rozbijac jej zwiazku, podrywac.I czy to jest przyjazn?????Czy jakis chory zwiazek z mojej strony:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: singiel Re: przyjaciel IP: 212.160.86.* 23.09.06, 19:34 Bywają i przyjacielscy single;) Odpowiedz Link Zgłoś
lanzarotea Re: przyjaciel 23.09.06, 19:39 Koleżeństwo w dzisiejszych czasach w singlem może zaowocować i przerodzić się w coś innego ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: singiel Re: przyjaciel IP: 212.160.86.* 23.09.06, 19:56 No to już są tego skutki uboczne:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: singiel Re: przyjaciel IP: 212.160.86.* 23.09.06, 20:33 Tyle, że wówczas przestajesz być singlem a więc i zmienia się twój stosunek do przyjaźni, bo może ona zamienić sie w coś innego i wtedy to zmieniasz się z przyjaciela w... a to może w niektórych skrajnych przypadkach doprowadzić do katastrofy:) Odpowiedz Link Zgłoś
lanzarotea Re: przyjaciel 23.09.06, 20:35 W tej sytuacji omija się skrajne przypadki ;) Wtedy korzysta się z tego, co dał nam los :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: singiel Re: przyjaciel IP: 212.160.86.* 23.09.06, 22:18 I na ten argument nie znajduje kontrargumentu:) Odpowiedz Link Zgłoś
samotna.w.sieci1 Re: przyjaciel 23.09.06, 23:48 widze, że troszke sie rozkręciliście w kwestii przyjaźni Odpowiedz Link Zgłoś
samotna.w.sieci1 Re: przyjaciel 24.09.06, 00:02 który post tak bardzo Cie zdenerwował? Odpowiedz Link Zgłoś
kasia573 Re: przyjaciel 24.09.06, 00:05 Pawła, gdzieś pośrodku. Chciałam bezpośrednio na niego odpowiedzieć. Odpowiedz Link Zgłoś