Dodaj do ulubionych

Bez zmian.

IP: 80.54.169.* 02.10.06, 22:24
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=55&w=35633815&v=2&s=0 u mnie bez
zmian-za wyjątkiem ze teraz napisałabym "mam 24 lata..."
nie wiem czy dam radę sie odbić od dna-chyba juz płynę z pradem....
Obserwuj wątek
    • ja_iris Re: Bez zmian. 03.10.06, 08:06
      Za wcześnie żeby spalić się w takim ogniu.Za młoda jesteś żeby się poddawać
      Mikado!Z jednej strony i tak lepiej płynąć z prądem niż pod prąd (tak wielu
      młodych,wykształconych ludzi bezskutecznie szuka pracy)ale faktycznie tak dać
      się ponieśc fali nie jest bezpieczne.Musisz podjąć decyzję albo natychmiast
      wysiadasz z tej rozpędzonej maszyny albo otrząśniesz się i faktycznie zaczniesz
      żyć choćby tylko w niedzielę.Nie chcę Cię straszyć ale taki marazm może
      skończyć się źle.Mogłabym być Twoją mamą i przeszłam w swoim zyciu podobne
      momenty i wiem że jedno jest pewne, nie ma takich pieniędzy dla których warto
      poświęcić siebie !Życzę żebyś następnym razem napisała "Dałam radę ,odbiłam się
      i płynę spokojnie przez życie " :o)Najlepszego :o) :o)
      • Gość: taki jeden Re: Bez zmian. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.06, 14:50
        mam podobne problemy choć może nie tak ściśle związane z pracą.trzeba starać się
        przełamać.ja to powoli próbuje.troche olewam starych kolegów którzy w ogóle nie
        rozumieją moich problemów i szukam nowych znajomości.wiem jak praca potrafi
        wykończyć hehe ale staram się odnaleść inny sens życia,bo jednak świat na pracy
        się nie kończy.jak mi kiedyś ktoś powiedział "takie jest życie" czyli trudne i
        tak mi te słowa weszły w umysł że teraz wyznaje drugą zasadę "co Cie nie zabije
        to Cie wzmocni " :)
    • lookas.prv.pl Re: Bez zmian. 03.10.06, 17:53
      COMA - Leszek Żukowski

      Czasami wolę być zupełnie sam
      niezdarnie tańczyć na granicy zła
      i nawet stoczyć się na samo dno
      czasami wolę to niż czułość waszych obcych rąk
      posiadam wiarę w niemożliwą moc
      potrafię jeśli chcę rozświetlić mrok
      mogę poruszyć was na kilka chwil
      tylko zrozumcie kiedy zechcę znowu z sobą być

      na pewno czułeś kiedyś wielki strach
      że oto mija twój najlepszy czas
      bezradność zniosła cię na drugi plan
      czekanie sprawia że gorzknieje cała słodycz w nas
      ogromny zgrzyt znieczula nas na szept
      tak trudno znaleźć drogę w ciepły sen
      słowa zlewają się w fałszywy ton
      gdy nadwrażliwość jest jak bilet w jedną stronę stąd
      okłamali mnie z nadzieją że
      uwierzyłem i przestanę chcieć
      muszę leczyć się na ból i strach
      gdzie jest człowiek który z siebie sam pokaże mi jak
      kto pokaże mi jak ?

      czasami wolę być zupełnie sam
      niezdarnie tańczyć na granicy zła
      i nawet stoczyć się na samo dno
      czasami wolę to niż czułość waszych obcych rąk
      posiadam wiarę w niemożliwą moc
      potrafię jeśli chcę rozświetlić mrok
      mogę poruszyć was na kilka chwil
      tylko zrozumcie kiedy zechcę znowu z sobą być
      znowu z sobą być...

      na pewno czułeś kiedyś wielki strach
      że oto mija twój najlepszy czas
      bezradność zniosła cię na drugi plan
      czekanie sprawia że gorzknieje cała słodycz w nas
      ogromny zgrzyt znieczula nas na szept
      tak trudno znaleźć drogę w ciepły sen
      słowa zlewają się w fałszywy ton
      gdy nadwrażliwość jest jak bilet
      w jedną stronę stąd

      niczego nie będzie żal...

      okłamali mnie z nadzieją że
      uwierzyłem i przestanę chcieć
      muszę leczyć się na ból i strach
      gdzie jest człowiek który...

      ...niczego nie będzie żal






      ________________________
      www.lookas.prv.pl
      • Gość: Mikado Re: Bez zmian. IP: 80.54.169.* 03.10.06, 22:42
        Wszystko to piekne co napisaliście...
        Codziennie jednak walczę.
        Może zbyt słabo...a może rosne w siłę by wreszcie zawalczyć naprawdę....
        Może jednak wypłynę?????????????????????????????
        • ja_iris Re: Bez zmian. 04.10.06, 07:38
          Z cała pewnoscia wypłyniesz Mikado!Bądź silna!
          Wczoraj dostałam na GG taka historyjkę.Przesyłam Ci ją bo bardzo mądra moim
          skromnym zdaniem!
          Było to daleko stąd na pewnej farmie. Któregoś dnia osioł farmera wpadł do
          głębokiej studni. Zwierzę krzyczało żałośnie godzinami, podczas gdy farmer
          zastanawiał się, co zrobić. W końcu farmer zdecydował. Zwierzę było stare a
          studnię i tak trzeba było zasypać. Nie warto było wyciągać z niej osła. Zwołał
          wszystkich swoich sąsiadów do pomocy. Wzięli łopaty i zaczęli zasypywać studnię
          śmieciami i ziemią. Z początku osioł zorientował się, co się dzieje i zaczął
          krzyczeć przerażony. Nagle, ku zdumieniu wszystkich, osioł uspokoił się. Kilka
          łopat później farmer zajrzał do studni. Zdumiał się tym, co zobaczył. Za każdym
          razem, gdy kolejna porcja śmieci spadała na ośli grzbiet, ten robił coś
          niesamowitego. Otrząsał się i wspinał o krok ku górze. W miarę, jak sąsiedzi
          farmera sypali śmieci i ziemię na zwierzę, ono otrzepywało się i wspinało o
          kolejny krok. Niebawem wszyscy ze zdumieniem zobaczyli, jak osioł przeskakuje
          krawędź studni i szczęśliwy, oddala się truchtem! Życie będzie zasypywać cię
          śmieciami, każdym rodzajem brudów. Sposób, aby wydostać się z dołka, to
          otrząsnąć się i zrobić krok w górę. Każdy z naszych kłopotów to jeden stopień
          ku wolności... Powodzenia :o)
          • Gość: taki jeden Re: Bez zmian. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.06, 11:51
            ocaleniem może być prawdziwa przyjaźń,miłość,szukaj jej...
    • Gość: Karla Re: Bez zmian. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.06, 19:52
      ...a ja chcę powrócić na tę karuzelę. Znowu znaleźć się na środku tej rwącej
      rzeki, czuć tą adrenalinę przy podejmowaniu decycji, ten szum ludzi, setki
      zadawanych pytań. Chcę znów usłyszeć tą nagłą zapadającą i upragnioną ciszę gdy
      zamykałam drzwi firmy. Rok temu temu zmieniłam stanowisko. Na początku
      myślałam - super, cisza , spokój, wszystko pod kontrolą, plany pracy robiłam z
      dwudniowym wyprzedzeniem, poprostu sielanka... Choć teraz nie powinnam
      narzekać to jednak czuje, że się dusze, brakuje mi powietrza, potrzebuje tego
      ruchu, tych ludzi, tego rwącego nurtu... no cóż... samo życie....tak źle tak
      nie dobrze. Najważniejsze jednak to znaleźć swój cel, znać swoją wartość, nie
      bać się mówić tego co się myśli i płynąć dalej swoim rytmem, bo życie choć
      trudne, ciężkie i pisze dziwne scenariusze to jednak daje zawsze tylko tyle ile
      my sami chcemy od niego wziąść....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka