Dodaj do ulubionych

Pani dyspozytorka ze 112

IP: *.man.czest.pl 09.10.06, 23:57
Co sadzicie o tej "doświadczonej" znajacej topografie miasta pani
dyspozytorce z alarmowego nr 112? Dzisiaj bylem swiadkiem napadu
epileptycznego u pewnego goscia wiec zadzwonilem na ten nr (112) i mowie
babce ze na skrzyzowaniu Kosciuszki i Jasnogórskiej ma takie i takie
zdarzenie a ona sie mnie pyta czy to jest cytuje: "blizej ul. Dąbrowskiego".
No rece opadaja!!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: klient Re: Pani dyspozytorka ze 112 IP: 195.189.52.* 10.10.06, 08:15
      Spokojnie, nie panikuj. Powód mógłbyć inny. Czasami zdarza mi się dzwonić do pogotowia z informacją o wypadku; zdarza się że wcześniej ktoś powiadamiał pogotowie podając lokalizację w innej formie. Dyspozytorka weryfikuje w ten sposób czy chodzi o to samo zdarzenie.

      Mogło być tak, że ktoś wczesniej zgłosił że na Jasnogórskiej koło linii tramwajowej leży człowiek i nic więcej. Dyspozytorka zadysponowała karetkę. Zadzwoniłeś po chwili podając swoją lokalizację z informacją, że chodzi o mężczyznę mającego atak epilepsji. Inna dyspozytorka przyjmując informację, widzi na monitorze wprowadzone wcześniej zgłoszenie. Weryfikuje więc w ten sposób poprzednie zgłoszenie. Moim zdaniem robi to poprawnie, chociaż Tobie wydaje się to zbędne.
      W przeciwnym wypadku zadysponowane zostaną dwie karetki do jednego zdarzenia. Może się wówczas okazać że o jedną karetkę za dużo. Karetkę, która może być potrzebna gdzie indziej. To nie pożar, że dym widać z daleka.
      Moja rada - zachować spokój. Poprawnie podana lokalizacja to duża pomoc dla wyjeżdżającego zespołu, zwłaszcza gdy miasto zakorkowane i zarówno dyspozytor i kierowca karetki muszą w kilka chwil wytyczyć trasę optymalnego dojazdu.
      Tych karetek nie ma za dużo, pomóż więc zarówno leżącemu jak i dyspozytorce.
      Temat rzeka jeśli chodzi o przekazywanie informacji. Nie wystarczy gdzieś zadzwonić z informacją żeby mieć poczucie spełnienia obowiązku. To nie forum, gdzie wystarczy coś napisać i już czujesz sie happy i w ogóle społecznik pełną gębą. Zadbaj o to by informacja była konkretna i pomocna. W przeciwnym wypadku biały szum.
      • Gość: ja Re: Pani dyspozytorka ze 112 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.06, 14:37
        A ja podzielam opinię osoby, która rozpoczęła wątek. Jakieś 3 tyg. temu także
        byłam świadkiem ataku padaczki w autobusie. Od razu wykręciłam 112, a pani
        powiedziała mi, że nie mają karetki teraz, że trzeba czekać... No ok, rozumiem
        to. Ale jak spytałam się pani co powinniśmy robić, żeby w takim razie pomóc
        temu człowiekowi, to pani powiedziała tylko, żeby mu trzymać głowę...
        Zapomniała dodać o tym, aby go położyć i przytrzymać czymś język. Rozumiem, że
        przeciętny człowiek o tym zapomni, ale taka pani ze 112, to nie powinna
        zapominać o tak istotnej rzeczy jak włożenie czegoś do ust osoby mającej atak
        padaczki. Hmmm
        • Gość: lekarz Re: Pani dyspozytorka ze 112 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.06, 02:11
          wkładanie czegokolwiek w usta nie ma sensu przygryzienie języka następuje
          mądralo na początku ataku epi a przy szczękościsku i tak niczego nie włożysz
          pomiędzy zęby, najwyżej je powybijasz, w karetkach mamy do tego takiego jinksa
          nazywa się szczękorozwieracz... ale ty go chyba w kieszeni nie nosisz?
    • Gość: pielęgniarka Re: Pani dyspozytorka ze 112 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.06, 16:00
      do ja-nie wkłada się nic pacjentowi do ust przy napadzie ,przygryzienie języka
      następuje na początku napadu iwkładanie czegokolwiek nic nie pomoże a wręcz
      odwrotnie-można zęby powybijać i wtedy kłopot większy--patrz pierwsza pomoc a
      potem komentuj
    • Gość: pielęgniarka Re: Pani dyspozytorka ze 112 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.06, 16:26
      POST W CZASIE NAPADU PADACZKOWEGO:
      1. Należy nie wpadać w panike, zachować spokój
      2. Przenieśźć osobę doświadczającą napadu w bezpieczne miejsce- z dala od
      pracujących maszyn itp.
      3. Chronic głowę podkładając coś miękkiego
      4. Nie należyotwierać zaciśniętych ust, nawet gdy krwawi język- przygryzienie
      języka następuje na początku napadu i otwieranie ust nic nie pomoże , może
      natomiast dojśc do uszkodzenia palców osoby udzielającej pomocy, a wkładanie
      twardych przedmiotów może uszkodzić zęby
      5. Ponieważ odstępy między zębami są duże , powietrze przedostaje się
      swobodnie, nie istnieją więc trudności w oddychaniu, nie ma więc potrzeby
      rozluźniania kołnierzyka
      6. Należy chorego ułożyć w pozycji bezpiecznej=ułożenie na wznak może powodować
      zapadnięcie języka, a co za tym idzie aspirować wymiociny do tchawicy
      7. Nie należy wykonywać sztucznego oddychania-zatrzymanie oddechu trwa krótko,
      nie stanowi zagrożenia dla życia
      8.Nie należy powstrzymywać chorego w czasie drgawek
      9.Niee podawać żadnych leków
      10.Po napadzie chory może być pobudzony lub senny-należy go pozostawić w
      spokoju, nie używać siły, okryć i pozwolić na chwilę odpoczynku
      11.Pozostac z chorym o odzyskania pełnej świadomości lub do czasu przyjazdu
      karetki-podać informacje oczasie trwania
      KARETKĘ WZYWAMY TYLKO WTEDY GDYCHORY ODNIÓSŁ OBRAŻENIA, NIE ODZYSKUJE
      PRZYTOMNOŚCI, NAPADY SIĘ POWTARZAJĄ LUB CHORY SAM O TO PROSI==
      Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka