Dodaj do ulubionych

mam dosyc....

IP: *.inds.pl 23.10.06, 18:58
nie wiem czy to zmeczenie, poczatki depresji czy tez nadchodzaca jesien ale
mam dosyc wszystkiego. Wszystko mnie przygnebia nie umiem sie juz smiac,
cieszyc, kazdne najmniejsze niepowodzenie traktuje jak smiertelny cios...
zycie czasmi jest porabane...
Obserwuj wątek
    • Gość: aaa Re: mam dosyc.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.06, 20:38
      to pewnie ta jesien...
      • usser Re: mam dosyc.... 23.10.06, 20:48
        Twoje slowa... pelne smutku, zalu, rozczarowania.. czy Twoje zycie naprawde nie jest warte czegos wiecej... Czy nie powinnas stac sie, mimo tego wszystkiego, bardziej pewna siebie, bardziej... odwazna?? Czy to co sie wlasnie dzieje w Twoim zyciu, nie uczy Cie wytrwalosci, nie sprawia, ze jestes bardziej silna?? Zycie ma to do siebie, ze jest nie przewidywalne... A my, skreslajac siebie samych, przy pierwszym wiekszym nie powodzeniu, spisiujemy sie na straty... Pamietaj, ze cierpienie jest nam potrzebne, mimo tego, ze wydaje sie to nie logiczne... Pamietaj tez, ze nadejdzie lepsze jutro... Ze pokochasz i bedziesz kochana... Bo milosc w zyciu jest najwaniejsza... Bedzie dobrze...
        • Gość: Menel Re: mam dosyc.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.06, 21:06
          Ja w takich chwilach ciesze sie z kazdego sukcesu ktory wtedy dla mnie jest
          mistrzostwem swiata:)

          Albo mysle o swietach, spadnie snieg, wszedzie bialo...slicznie:)
          • usser Re: mam dosyc.... 23.10.06, 21:24
            a jakos zimy nie trawie...to ubieranie sie, plucha na chodnikach... jakos wole bardziej lato, choc przyznac musze, ze i zima ma swoj urok...
    • Gość: Oz Re: mam dosyc.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.06, 20:49
      A czy jest ktoś, kto umiałby sprawić, aby Twe usta rozciągnęły się w
      spontanicznym uśmiechu, bez względu na to, co już za i co jeszcze przed Tobą?
    • Gość: Sartre Re: mam dosyc.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.06, 20:54
      Przyszło mi dzisiaj coś takiego do głowy, że z takich dołków to istnieje tylko
      jedno wyjście... Poprawa nastroju... Inne wyjścia są nienaturalne, złe, głupie,
      itp. Nie bedę się rozwodził na ten temat, bo to długa historia.
      Pozostaje mi tylko życzyć poprawy nastroju...

      PS.
      Nic na się, wszystko będzie dobrze...
    • Gość: il Re: mam dosyc.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.10.06, 21:01
      coś na poprawę nastroju
      100lat.pl/PoprawaNastroju/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka