Dodaj do ulubionych

nieszczęśliwe mężatki

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.06, 12:56
ile jest na tym forum nieszczęśliwych mężatek? mających dość swojego życia!
Obserwuj wątek
    • Gość: eva Re: nieszczęśliwe mężatki IP: *.hcz.com.pl 05.12.06, 12:57
      ....eeee, nie przesadzaj.
      • Gość: pegi Re: nieszczęśliwe mężatki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.06, 12:59
        staram się, ale coraz trudniej
        • wed05 Re: nieszczęśliwe mężatki 05.12.06, 13:12
          Cholera, jako facet źle bym sie czul wiedzac, ze moja zona zle sie czuje w
          malżenstwie...takie "źle czucie" się nas obojga było by straszne.
          • Gość: pegi Re: nieszczęśliwe mężatki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.06, 13:23
            zazdroszczę twojej żonie bądź dziewczynie, masz serduszko na właściwym miejscu.
            bo mój mąż niestety nie ma i to jest najabrdziej przykre!
            • Gość: miły Re: nieszczęśliwe mężatki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.06, 13:37
              Aż tak żle?
              • Gość: krzys jak sie pajaca na meza wybralo IP: *.gre.pl 05.12.06, 13:40
                po co wychodzilyscie za maz za takich klakow ??
                • Gość: mrzezyno252 Re: jak sie pajaca na meza wybralo IP: *.sanetja.pl 05.12.06, 13:41
                  A która z Was robi cokolwiek żeby zyło się lepiej?? Wy do krzyża przybite
                  zawsze cierpiące, dużo gadające ale nie robiące nic w kierunku poprawy, tylko
                  czekacie. Ahhhh.
                  • Gość: karla Re: jak sie pajaca na meza wybralo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.06, 19:20
                    Ja. Co dzień robie coś żeby żyło nam się lepiej, radośniej, łatwiej. Nie jestem
                    wiecznie cierpiąca, narzekająca i jak jest mi źle to walczę o to by to zmienić.
                    Oczywiście nie wprost. Bo to przecież Wy faceci jesteście "głowami" naszych
                    rodzin a my delikatne kobietki w Waszym cieniu jesteśmy jak ta "szyja" w którą
                    stronę szyja się odwróci w tę stronę głowa pójdzie...:))
                • Gość: nieznajoma Re: jak sie pajaca na meza wybralo IP: *.venaritmo.com 05.12.06, 22:53
                  Gdyby każdy pajac miał wypisane na gębie, że nim jest, każda omijałaby go z
                  daleka. Bo z głupim to ani znaleźć, ani zgubić - zawsze będzie źle.
            • wed05 Re: nieszczęśliwe mężatki 05.12.06, 13:40
              To nawet nie jest kwestia serca.
              Przyznaje, ze moze to byc kwestia meskiej dumy.
              Przeciez to osobista porazka faceta gdy jego kobieta czuje sie nieszczesliwa.
              Oczywiscie roznie sie zycie uklada, ale to wlasnie do faceta nalezy obowiazek
              posiadania sily, ktora starczy nie zadko na dwoje.

              PS. Jestem siglem, nie ma komu i czego zazdroscic :)
              • wed05 Re: nieszczęśliwe mężatki 05.12.06, 13:41
                i jeszcze słówko do pegi

                Mam nadzieje, ze to chwilowa i przejsciowa sytuacja. Kazdemu moze sie zdarzyc
                kiepski okres. Pozdrawiam.
                • Gość: pegi Re: nieszczęśliwe mężatki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.06, 13:48
                  wyodziałm za mąż z miłości, a później okazało się że każdy na swój sposób
                  rozumie to słowo.nikt mnie nie zmuszał mojego męża też, nie mamy dzieci wydawać
                  by sie mogło że powinno byc git ale nie jest. cirpiętnicą nie jestem tylko nie
                  umiem żyć w związku, w którym nie jestem szanowana, doceniana tylko ciagle
                  krytykowana, i niech nikt mi nie mówi że tak wygląda życie albo najwidoczniej
                  zasłużyłam!!
                  • wed05 Re: nieszczęśliwe mężatki 05.12.06, 13:52
                    Nie. Tylko z czegos to wynika. Nie tak wyglada zycie i napewno sobie na to nie
                    zasluzylas.
                    Sama rozumiesz, ze duzo powiedziec na ten temat nie moge. Z dwoch powodow; nie
                    jestem i nigdy nie bylem zonaty, oraz nie znam Ciebie, Twojej sytuacji.
                    Czasami najlepiej jest sprobowac zrozumiec motywy postepowania drugiej osoby.
                    Bywa, ze wlasne niepwodzenia odbijamy sobie na najblizszych :(
                    • Gość: pegi Re: nieszczęśliwe mężatki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.06, 13:59
                      napewno nie jestem złota brylantowa i mam też swoje wady, staram się jak mogę
                      zrozumieć motywy zachowań mojego męża i czasem nie potrafię znaleźć
                      racjonalnego wytłumaczenia no bo jak można wytłumaczyć fakt, że sms który
                      dostał mój mąż jest smsem nieco intymnym, nadawcą jest kobieta, a ja głupia
                      wierzę ze mój mąż nie ma pojęcia skąd ona ma jego numer!!! i oświadcza mi to z
                      głupim uśmiechem a ja to biorę za dobrą monetę!
                      KRETYNKA drukowanymi literami
                      W momencie kiedy to napisałam uświadomiłam sobie że naprawdę nadaję się na
                      terapię
                      • wed05 Re: nieszczęśliwe mężatki 05.12.06, 14:05
                        Moge Ci zyczyc tylko wytrwalosci, sily i zmiany tej sytuacji.
                        Tak nie powinno napewno byc.
                        Faceci potrafia byc sku..***ami, a kobiety dużo im rowniez nie ustepuja w
                        bezwglednosci - czesto wobec osob najblizszych.
                        Moze naprawde potrzebujesz pomocy jakiejs osoby trzeciej, przyjaciółki - kogos
                        kto pozwoli Ci spojrzec z dystansem na cala sytuację.
                        • Gość: pegi Re: nieszczęśliwe mężatki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.06, 14:16
                          pewnie masz rację, tylko nie wiem czy jest to jeszcze tego warte,
                          dziekuję za słowa otuchy i pozdrawiam serdecznie
                          a co do kobiet masz racje tez czasami tak się zdarzało, ale teraz wiem, że nie
                          warto
                          • wed05 Re: nieszczęśliwe mężatki 05.12.06, 14:23
                            Jezeli nie zwiazek, to Ty napewno jestes tego warta. Pzodrawiam
                            • Gość: pegi Re: nieszczęśliwe mężatki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.06, 14:40
                              wielkie dzięki :-)
                              Pójdę do domu i będzie mi lepiej
                              Pozdrawiam
                      • Gość: karla Re: nieszczęśliwe mężatki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.06, 20:07
                        oj... no nie bądź dla siebie taka surowa. Tak to już jest , że chętnie się
                        wierzy w to czego się pragnie....a serce ma swoje racje których nie zna rozum...
                        wiesz, kiedyś ktoś powiedział... jeśli kogoś kochasz, szanuj jego wolność, jeśli
                        wróci do Ciebie zostanie z Tobą na zawsze, jeśli nie nigdy nie był tak na prawdę
                        Twój... wiem , że teraz jest Ci bardzo ciężko ale pamiętaj o tym, trzymam kciuki
                        i pozdrawiam.
                        • Gość: nieznajoma Re: nieszczęśliwe mężatki IP: *.venaritmo.com 05.12.06, 23:00
                          Inna wersja (prześmiewcza): Jesli kogoś kochasz - zwróć mu wolność, jeżeli wróci
                          do ciebie - jest twój, jeśli nie - znajdź go i zniszcz!!!
                      • Gość: kika do pegi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.06, 20:38
                        Nie wiem ile jesteś lat po ślubie-ja kilka.Mam podobny problem,chce kochać męża
                        i staram się wszystko zrobić ku temu.Ale jak widze smsy, ktore wysyła
                        jego ,,koleżanka''-typu tęsknie i mam ochote sie z tobą kochać -to mi sie nie
                        chce żyć.Ale ja oczywiście robie z igły widły.My kobiety potrzebujemy miłości.
                        • Gość: karla Re: do pegi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.06, 22:38
                          Nie rozumiem....
                          Parę lat po ślubie a Ty chcesz dopiero kochać męża?? A co robiłaś do tej pory??
                          Nie kochałaś go?? ok, czepiam się. A jak to możliwe, że widzisz smsy, które on
                          otrzymuje?? Przecież ktoś, kto ma kogoś na boku nie zostawia takich wiadomości
                          od swoich "koleżanek" w swoim tel. Przeglądasz jego telefon, to pewnie też
                          sprawdzasz pocztę, kieszenie. Wybacz ale jeśli wciąż podejrzewasz to zapraszasz
                          go do zdrady. Poluzuj trochę tę smycz, bo z zza krótkiej każdy chce się zerwać.
                          A to ostatnie zdanie też mi nie pasuje do całości. To jest jakieś stwierdzenie
                          ale z nim akurat się zgodzę. Potrzebujemy miłości...:)
                          Sumując cała Twoja wypowiedź jest dla mnie dość dziwna.... a może to tylko
                          prowokacja...??
                          • Gość: faith Re: do karli IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.06, 22:58
                            to, że pegi napisała, że chce kochać męża- to chodziło jaj zapewne, że mimo
                            wszystkich nieporozumień i kłopotów jest z nim i go obdarza uczuciem( jasny był
                            sens jej wypowiedzi więc po co dopatrywać się jakiś podtekstów i węszyć
                            prowokację tam, gdzie jej nie ma???) A co do "smyczy", to myślę, że w tym
                            przypadku właśnie jej nigdy nie było. Pozdrawiam.
                            • Gość: karla Re: do karli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.06, 23:28
                              nie musisz mi tłumaczyć o co chodziło pegi, umiem czytać między wierszami
                              dlatego też napisałam, że czepiam się. Co do drugiej części Twojej wypowiedzi to
                              dalej sądzę , że albo to była prowokacja albo krótka smycz. Jestem już ładnych
                              kilka lat po ślubie i do głowy nie przyszło mi żeby sprawdzać wiadomości w
                              telefonie mojego męża, czy jego skrzynkę meilową. I tego samego oczekuję od
                              Niego. I zdaje sobie sprawę , że jeśli będzie chciał mnie zdradzić to zrobi i
                              bez mojego szpiegowania. Pozdrawiam.
                        • Gość: pegi do kika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.06, 15:54
                          przykre to co piszesz, ale doskonale Cię rozumiem będę trzymała kciuki żeby
                          wszystko się ułożyło. to co napiszę to pewnie świństwo ale nie wiedzieć czemu
                          poczułam się lepiej wiedząc, że nie tylko ja tak mam pokręcone w życiu.
                          Pozdrawiam cieplutko
                      • Gość: Tomek Re: nieszczęśliwe mężatki IP: *.adsl.inetia.pl 06.12.06, 15:28
                        Ha ha
                        Ja też dostałem takiego sms'a i przyznaje się że nie znam nadawcy (zresztą
                        wysłane z gg), moja żona też mi zorganizowała małą wojnę o to skąd mogłem dostać
                        takiego sms'a ech szkoda mi słów ile musiałem jej tłumaczyć. Ale jak sobie to
                        przypominam zawsze się uśmiecham w duchu.
                        A żonę bardzo kocham i szanuje.

                        Pozdrawiam
                        Tomek
    • Gość: mati Re: nieszczęśliwe mężatki IP: 89.174.23.* 05.12.06, 20:13
      pewnie tyle samo co facetów mających dosyć swoich żon :0
    • Gość: KINGA Re: nieszczęśliwe mężatki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.06, 09:18
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=55&w=53324105zapraszam.
      • anna.scott Re: nieszczęśliwe mężatki 06.12.06, 09:20
        Raczej tak:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=55&w=53324105
        :)
        • Gość: kinga Re: nieszczęśliwe mężatki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.06, 09:58
          Aniu - spotkanie odbędzie się o 16/00 ale będziemy tam do godz.18/00 więc może
          dojedziesz?
          • Gość: pegi Re: nieszczęśliwe mężatki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.06, 15:03
            no i co, dziś jest znów to samo,ciszę się, że sa jednak osoby, które mnie
            rozumieją. kocham mojego męża (jeszcze) a o smyczy nigdy nie myślałam bo
            związek chcę budować na zaufaniu, kiedy jednak zdarzają się takie przypadki to
            szczerze mówiąc zaczynam wątpić. coraz bardziej zastanawiam się nad "zwróceniem
            wolności"
            • Gość: karla Re: nieszczęśliwe mężatki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.06, 18:33
              pegi, oczywiście, że Cię rozumiemy. Pozwól by emocje opadły. Przemyśl wszystko
              jeszcze raz. Może on faktycznie mówił prawdę, a może miał sytuację podobna do
              opisanej przez Tomka albo ktoś chciał mu narobić problemów, a może na chwile się
              zapomniał, zaszalał... Jeśli go kochasz to walcz o niego, nie pozwól by ktoś Ci
              go odebrał, nie odpuszczaj i nie załamuj się a przede wszystkim nie myśl o
              "zwracaniu wolności" na to zawsze jest czas...., trzymam kciuki
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka